Nieme królestwa – recenzja komiksu z dreszczykiem

Tytuł: Nieme królestwa
Scenariusz: Séverine Gauthier
Rysunki: Jérémie Almanza
Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Wydawnictwo: Lost in Time
Rok wydania: 2024

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Śmierć. Życie po śmierci. Ostatnie tchnienie. To nie są raczej słowa czy sformułowania, którymi zaprzątają sobie głowę młodzi ludzie. A jednak, bohaterka najnowszego komiksu wydawnictwa Lost in Time nie tylko musiała przejść szybkie szkolenie z życia po życiu, ale dodatkowo została wplątana w bardzo poważne – śmiertelne wręcz, kłopoty.

Komiks inspirowany światem filmów Tima Burtona

Nieme królestwa należą do tego typu komiksu, a właściwie opowieści, które bardzo lubię za ich nieoczywisty i oryginalny wydźwięk. Jest to historia napisana przez Severine’a Gauthiera oraz narysowana ręką Jeremiego Almanza. 

Wpisuje się stylem w powieści grozy, takie jak m.in.:

W Niemych królestwach znajdziecie jednak nie tylko ciekawą, fabularną propozycję, ale także wyjątkowe rysunki, które przeniosą każdego czytelnika w świat filmów Tima Burtona. Mnóstwo detali, ale i kreatywne podejście do nazewnictwa rozmaitych miejsc sprawiają, że czytelnik z łatwością może poczuć się częścią tego uniwersum.

Ostatnie tchnienie nieboszczyka

Główną bohaterką komiksu jest – nie bez znaczenia – Persefona, której imienniczka z mitologii greckiej została uprowadzona do królestwa podziemnego boga Hadesa. W przypadku Niemych królestw jest trochę podobnie, bo ta Persefona także trafia do świata pośmiertnego nieco wbrew swej woli.

Zanim jednak ma to miejsce, jest świadkiem przedziwnego zdarzenia. Na pogrzebie swojego sąsiada jako jedyna może zobaczyć jego… ducha. Mało tego! Niedługą chwilę później staje oko w oko z wysłannikami Śmierci, których zadaniem jest złowić ostatnie tchnienie nieboszczyka.

Poetycko i przyziemnie o śmierci

Nieme królestwa przez wzgląd na absurdalne gagi czy też skłonność autorów do zabawy różnymi konwencjami, można nazwać przykładem czarnego humoru w wydaniu dla młodszych odbiorców.

Choć komiks nie ucieka także od poważniejszych zagadnień. Pojawia się w nim m.in. kwestia problemu alkoholowego, czy ogólna zaduma nad kruchością ludzkiej egzystencji. Ten wyniosły ton zachowany jest również za sprawą wplatanej w historię poezji, która pełni w niej funkcję oddzielającą od siebie poszczególne rozdziały.

Cytaty z wybitnych dzieł przede wszystkim francuskich artystów nadają Niemym królestwom charakter bardziej pogłębionego rozważania. W rzeczywistości jednak jest to zaledwie przystawka w stypie komiksowej serii – przynajmniej wszystko na to wskazuje, że Nieme królestwa dopiero rozwiną swoje czarne skrzydła w kolejnych tomach.

Do czytania w Halloween

Mam nadzieję, że Persefona wraz z grupą nowych przyjaciół, nomen omen, przeżyje jeszcze niejedną przygodę. Przy okazji być może dowie się, dlaczego jako jedyna ich widzi oraz z jakimi długofalowymi konsekwencjami spotkania ze śmiercią, będzie musiała zmierzyć się w przyszłości.

Polecam Nieme królestwa czytelnikom powyżej 13 roku życia. Obowiązkowo do czytania w Halloween.

Link do strony wydawnictwa: https://lostintime.pl/sklep/komiksy/fantasy/nieme-krolestwa/



Poprzedni wpis
Figgrotten – recenzja książki nie tylko dla dzieci
Następny wpis
Czarownica Zora. Czarownica idzie do szkoły – recenzja
Tags: +100, +13, +14, +15, +16, +17, +18, 2024, blog książkowy, czarny humor, Halloween, Horror, Jérémie Almanza, komiksy, książki na halloween, Lost in Time, Marta Duda - Gryc, Nieme królestwa, Opowieści grozy, recenzje komiksów, recenzje książek, Severine Gauthier, śmierć, wydawnictwo Lost in Time

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Zapisz się do newslettera Bajkochłonki!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja