➜ Tytuł: The Midnight Order
➜ Scenariusz: Mathieu Bablet
➜ Rysunki: Allanva, Isabelle Bauthian, Rours, Sumi, Thomas Rouzière, Claire Fauvel, Titouan Beaulin, Daphné Collignon, Quentin Rigaud, Mathieu Bablet
➜ Tłumaczenie: Katarzyna Gajewska-Wąsowicz
➜ Wydawnictwo: Timof Comics
➜ Rok wydania: 2024
➜ Objętość: prawie jak encyklopedia!
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Napisano już wiele książek o czarownicach. Ich losy przedstawiano w rozmaitych formach, a na bohaterki wybierano bardzo różne kobiety. Trudno mi jednak oprzeć się wrażeniu, że takiej książki jak The Midnight Order jeszcze do tej pory nie było.

Jakiego rodzaju literaturą jest The Midnight Order?
I to nie tylko dlatego, że za projektem stoi wielu twórców, ale ten którego nazwisko pojawia się najczęściej, czyli Mathieu Bablet, jest jednym z moich ulubionych autorów komiksowych. Jego Węgiel i Krzem czy Shangri-La powinien przeczytać każdy, kto uważa się za fana literatury science fiction.
Czy The Midnight Order jest jednak tego rodzaju literaturą? Nie do końca. Zdecydowanie więcej w niej fiction, choć popartej wiedzą o społeczeństwie, kulturze czy wierzeniach na przestrzeni lat. Kto stoi za tym projektem, którego okładka jest jedną z piękniejszych, jakie widziałam na przestrzeni ostatnich miesięcy?


Kto odpowiada za ten komiks?
Opowieść o czarownicach tworzących zaufany krąg – Nocny Porządek, walczący ze złem oraz kontrolujący zbyt silne i niebezpieczne wiedźmy, to dzieło wielu osób. Głównymi bohaterkami jest Johnson i Sheridan, kobiety które przez lwią część komiksu zostają wysyłane w misje w różne zakątki świata, aby realizować swoje zadania.
Każde nowe miejsce to inny rysownik i stylistyka, chociaż główną oś czasu spinają prace samego Bableta. To także on odpowiada za scenariusz, uzupełniany jedynie przez teksty opowiadań lub artykułów przez innych autorów.
Równowaga między magią i zwyczajnym życiem
Dla czytelnika najważniejszym jest to, że całość pozostaje spójna wizualnie. Wymyślona przez Bableta koncepcja z mapami i widocznie rozpoczynającymi się nowymi rozdziałami porządkuje nie tylko kwestie rysunków, ale także samą opowieść.
A ta dzieje się na przestrzeni wielu lat. Główne bohaterki dorastają, zmieniają swoje opinie, ale i mierzą się ze słabościami. Oczywiście w The Midnight Order nie da się uciec od wątku magicznego, bo na nim opiera się przede wszystkim ten komiks.
Jednak czary oraz rzeczy nadprzyrodzone występują w nim w równowadze ze zwykłym życiem, ludzkimi rozterkami oraz moralnością. Najmocniejszy, moim zdaniem, rozdział, jest zupełnie pozbawiony wątku magicznego, a główną rolę odgrywa w nim wyobraźnia bohaterki i mierzenie się ze skutkami własnych decyzji.



Podsumowanie wrażeń
Moje pierwsze wrażenie w konfrontacji z The Midnight Order, kiedy po otwarciu go i przejrzeniu kilku stron, pomyślałam, że spodziewałam się jednak czegoś innego, zmieniło się znacząco z chwilą, gdy zaczęłam rzeczywiście go czytać.
Jako czytelniczka, która oczekiwała tajnej organizacji, ciekawie podanych elementów magicznych, ale także pogłębienia historii o wątki z kultury popularnej, mitologii czy innych źródeł – czuję się ukontentowana.
Z czystym sumieniem polecam The Midnight Order każdemu, dorosłemu odbiorcy.
Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/The+Midnight+Order/pokaz.html










1 komentarz. Dodaj komentarz
[…] ciekawe, wyrósł on z tego samego środowiska, w którym powstawały: The Midnight Order, Węgiel i Krzem czy Shangi-La. Seria Runa, czyli będąca częścią studia Label 619, to pozycje […]