Aga Nuckowski, czyli o pisaniu dla dzieci i z myślą o dzieciach – wywiad Strefa Rozmów

Tekst powstał w ramach inicjatywy Strefa Rozmów

Mam wrażenie, że rynek książek dziecięcych trochę zagalopował się w edukowaniu dzieci na wszystkie możliwe sposoby, zapominając, że literatura czyli opowiadanie historii (storytelling) odgrywa ogromną rolę w rozwoju człowieka.

Bajkochłonka: Dlaczego na okładkach Pani książek jest Aga zamiast Agnieszki? Woli Pani krótsze imiona, czy jest jakiś inny powód takiego wyboru?

Aga Nuckowski: To bardzo praktyczny powód 🙂 Dla rodziny i przyjaciół zawsze byłam Agą, a odkąd zostałam obywatelką drugiego kraju to bardzo potrzebowałam ujednolicić w dokumentach moją tożsamość. I od kilku już lat jestem Agą Nuckowski zarówno w USA, jak i w Polsce. I mam na to papier 🙂

Bajkochłonka: W biogramie na stronie wydawnictwa Natuli można przeczytać, że mieszka Pani na jednej wyspie na Pacyfku. Czyżby było to miejsce, gdzie turystów wita się kwiatowymi wieńcami?

Aga Nuckowski: Tak, od 9 lat mieszkam wraz z rodziną na Hawajach, na wyspie Oahu gdzie gości wita się lei oraz nosi się kwiaty we włosach. Lei to tradycyjny hawajski naszyjnik ze świeżych kwiatów.

Bajkochłonka: Brzmi to pięknie, ale to strasznie daleko od Polski! Jak Pani się tam znalazła?

Aga Nuckowski: Na Hawajach znalazłam się całkiem przypadkiem. To było czyste zrządzenie losu, bo nigdy ani nie planowałam, ani nawet nie marzyłam, żeby żyć na wyspach hawajskich. A ponieważ wyspy te dobrze nas przyjęły i zatroszczyły się o nas, stały się naszym nowym domem. Nasz syn, który większość swojego życia spędził na tej wyspie, w głębi serca czuje się Hawajczykiem.

Bajkochłonka: Co jest pięknego w mieszkaniu w takim miejscu?

Aga Nuckowski: Przyroda, wielokulturowość, różnorodność, ludzka życzliwość i filozofia Aloha. Mieszkając w miejscu tak odizolowanym od reszty świata, człowiek pokornieje wobec potęgi natury, zmieniają się priorytety, a życie siłą rzeczy staje się prostsze.

Wychowałam się na podkrakowskiej wsi, gdzie obcowanie z naturą było moją codziennością.

Bajkochłonka: Przyznam, że kiedy czyta się Pani serię o Niuniusiu, zupełnie nie czuć, że jest Pani tak daleko. Obserwacje przyrody małego bohatera zawsze są opisane w punkt. Czy to kwestia bardzo dobrej pamięci czy może Hawaje nie różnią się tak bardzo od Polski jak mogłoby się wydawać?

Aga Nuckowski: Wychowałam się na podkrakowskiej wsi, gdzie obcowanie z naturą było moją codziennością. Wciąż pamiętam światło, zapachy i dźwięki łąki, wałów wiślanych, łanów zboża i lasu. W tej samej wsi pierwsze lata swojego życia spędził nasz syn, po raz drugi odkrywając dla mnie siłę i magię kontaktu z naturą. Zresztą, wszędzie gdzie się przeprowadzaliśmy – do Szkocji, czy Kalifornii – możliwość swobodnego dostępu do natury była dla nas priorytetem.

Na Hawajach odkryliśmy dodatkowo przyjemność obcowania z oceanem i dżunglą, a także – co dla mnie wciąż jest wyjątkowym przeżyciem – z wulkanem. Co roku, pomijając okres pandemii, latamy z Honolulu do Krakowa, żeby spędzić lato z dziadkami w naszych ukochanych miejscach – pod Krakowem i w Przemyślu.

Niuniuś powstał dla dzieci i z myślą o dzieciach, szczególnie o ich naturalnej potrzebie doświadczania i przeżywania świata.

Bajkochłonka: Jak w ogóle narodził się pomysł na serię o Niuniusiu? Dlaczego ona powstała?

Aga Nuckowski: Niuniuś powstał dla dzieci i z myślą o dzieciach, szczególnie o ich naturalnej potrzebie doświadczania i przeżywania świata. Mam wrażenie, że rynek książek dziecięcych trochę zagalopował się w edukowaniu dzieci na wszystkie możliwe sposoby, zapominając, że literatura czyli opowiadanie historii (storytelling) odgrywa ogromną rolę w rozwoju człowieka.

Chciałam napisać historyjki, które będą poruszać dziecięce serca – nie dramatyczne, nie komiczne, ale właśnie poruszające. Wszystkie przygody Niuniusia osadzone są w – z pozoru nudnej – codzienności, a wiele z nich zdarzyło się naprawdę w życiu naszego syna. To tylko podkreśla fakt, że w oczach małego dziecka codzienność jest poruszającym i nieskończonym polem doświadczeń. Czyż to nie jest wspaniałe i piękne?

Jestem zdania, że wcale nie musimy uczyć dzieci uważności – wystarczy, że wyjdziemy z nimi do ogrodu czy lasu. Wcale nie musimy motywować ich do samodzielności – wystarczy, że damy im przestrzeń i czas na swobodną zabawę.

Bajkochłonka: Pięknie powiedziane! Muszę też przyznać, że wybór głównego bohatera jako świnki jest bardzo oryginalny, ale też w pewien sposób ryzykowny. Nie obawiała się Pani, że niektórzy rodzice nie będą chcieli, aby ich dziecko utożsamiało się z… małym prosiaczkiem?

Aga Nuckowski: Szczerze mówiąc, w ogóle o tym nie pomyślałam. To nie jest jakaś głęboka myśl, ale w moim odbiorze małe świnki mają pewien rodzaj uroku i energii charakterystyczny również dla małych dzieci. Może właśnie stąd ten wybór? A może Niuniuś świnka po prostu mi się przyśnił i nie był to wcale wybór świadomy? 🙂 Najważniejsze, że dzieci go zaakceptowały i polubiły.

Myślę, że dzieci (i rodzice!) lubią niuniusiową prostotę, autentyczność i humor. W Niuniusiu nietrudno dostrzec dziecko – ciekawe, naiwne ale i niewinne.

Bajkochłonka: No właśnie, na szczęście całe mnóstwo małych czytelników pokochało Niuniusia. Na czym więc polega jego fenomen?

Aga Nuckowski: Miałam ogromną nadzieję, że tak się stanie! Myślę, że dzieci (i rodzice!) lubią niuniusiową prostotę, autentyczność i humor. W Niuniusiu nietrudno dostrzec dziecko – ciekawe, naiwne ale i niewinne. To budzi czułość w rodzicach, a dzieciom pomaga utożsamić się z głównym bohaterem. Poza tym forma krótkich historyjek z komiksowym wręcz nasyceniem genialnych w swojej prostocie ilustracji Oli Szwajdy zwyczajnie ułatwia dzieciom czytanie. Pozwala śledzić historię z zaangażowaniem oraz skupić uwagę adekwatnie do możliwości małego czytelnika.    

Bajkochłonka: W ramach serii ukazują się książki-zbiory opowiadań z linii o porach roku, a także nieco mniejsze formatem, pozycje na konkretne zagadnienia. Kiedy możemy spodziewać się zimowego Niuniusia oraz jakie kolejne tytuły planowane są w ramach tego cyklu?

Aga Nuckowski: W 2024 roku planowane są trzy kolejne części: zbiór zimowych historyjek, oraz dwie pojedyncze książki – o emocjach przedszkolnych oraz o emocjach związanych z dzieleniem się.

Bajkochłonka: Wspaniałe wieści! Przy okazji ostatniej premiery, czyli ,,Niuniuś i jesień. Książka o emocjach małego dziecka”, w której przeplatają się tematy przeziębień, zwierząt i jesiennych skarbów, muszę zapytać – co Pani lubi w tej porze roku, a czego wolałaby nie doświadczać?

Aga Nuckowski: Uwielbiam jesień  i tęsknię za nią co roku. Na Hawajach okres od września do końca października to najgorętsza pora roku, zaraz potem przychodzi zima, która pogodą przypomina polski sierpień więc prawdziwej jesieni nie doświadczyłam od wielu lat. Ale za katarem i grypą nie przepadam,co pomaga mi pogodzić się z moimi jesiennymi tęsknotami.

Myślę sobie, że rodzice małych dzieci bardzo starają się zapewnić im jak najlepszy start w życie, przez co czasem zapominają, że nie wszystko w rozwoju dziecka zależy od nich.

Bajkochłonka: Jest Pani jedną z autorek bestselleru ,,Jak zrozumieć małe dziecko”. Ja dopiero uczę się rozumieć mojego syna, który skończył się 10 miesięcy. Gdyby mogła Pani powiedzieć, o czym wielu świeżo upieczonych rodziców zapomina najczęściej w takich codziennych relacjach ze swoim dzieckiem, co by to było?

Aga Nuckowski: Myślę sobie, że rodzice małych dzieci bardzo starają się zapewnić im jak najlepszy start w życie, przez co czasem zapominają, że nie wszystko w rozwoju dziecka zależy od nich. Rozwój jest naturalnym i długotrwałym procesem, a dziecko jest osobnym człowiekiem, któremu my, rodzice towarzyszymy w tym procesie. Ułatwienie dziecku zbudowania trwałej i bezpiecznej więzi z nami to najlepszy start, jaki możemy mu zapewnić. To fundament, jakiego nie zapewnią mu najlepsze zajęcia rozwojowe, przedszkola czy szkoły.

Bajkochłonka: Czym zajmują się terapeuci Gestalt?

Aga Nuckowski: Głównie pomagają ludziom w kryzysie, ale także w rozwoju psychospołecznym.

Bajkochłonka:  W jaki sposób się zostaje takim terapeutą?

Aga Nuckowski: Trzeba mieć studia wyższe, zaliczyć minimum 600 godzin szkolenia z terapii Gestalt oraz adekwatną ilość godzin terapii własnej.

Bajkochłonka:  Jakiej pracy poświęca Pani najwięcej uwagi?

Aga Nuckowski: Najwięcej uwagi poświęcam pracy zarobkowej i studiom w Instytucie Neufelda w Vancouver, a najwięcej energii zabiera mi myślenie oraz pisanie, choć wcale tak dużo nie napisałam.

Bajkochłonka:  A co robi Pani, kiedy nie pracuje?

Aga Nuckowski: Kiedy nie pracuję, to robię to, co Hawajczycy nazywają holoholo – chodzę, szwędam się, odpoczywam.

Bajkochłonka: Gdyby mogła mieć Pani kilka godzin tylko dla siebie, w jaki sposób spędziłaby Pani czas?

Aga Nuckowski:  Z pewnością poszłabym na długi spacer. Podczas spaceru wszystko magicznie wpada we właściwe tory – układają się myśli, rozwiązują się problemy, zmyślają się historie…

Bajkochłonka: To jeszcze na zakończenie; jaka jest Pani najukochańsza książka z dzieciństwa?

Aga Nuckowski: Najukochańszą zawsze pozostanie ,,Dzieci z Bullerbyn”.

Historie, które nas poruszają są wyrazem naszego człowieczeństwa i zostają z nami na zawsze.

Bajkochłonka: Pisze Pani książki dla dzieci, a także była Pani redaktorką w wydawnictwie Natuli. W jaki sposób zmienia się literatura dziecięca na przestrzeni lat? Jaki kierunek chciałaby Pani, żeby obrała ona w przyszłości?

Aga Nuckowski: Trzymam kciuki, żeby wróciła na swoje tory czyli przestała nachalnie edukować, a zaczęła poruszać. Historie, które nas poruszają są wyrazem naszego człowieczeństwa i zostają z nami na zawsze. To prawdziwe dziedzictwo kulturowe.

Bajkochłonka: Dziękuję za rozmowę!

Moje recenzje książek Agi Nuckowski:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Sprawdź najnowsze recenzje, tutaj: bajkochlonka.pl

Poprzedni wpis
Kroniki ze Stambułu – recenzja komiksu
Następny wpis
Milion dobrych uczynków – recenzja książki
Tags: Aga Nuckowski, autorka, autorka książek dla dzieci, blog książkowy, dla tych którzy kochają książki, Hawaje, książki dla dzieci, literatura dziecięca, Niuniuś, podróże, rozmowa o książkach, rozmowa z autorką, Strefa Rozmów, wywiad z autorką

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Zapisz się do newslettera Bajkochłonki!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja