Stacy – recenzja komiksu o płytkim świecie social mediów

Tytuł: Stacy
Scenariusz: Gipi
Rysunki: Gipi
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Timof Comics
Rok wydania: 2025
Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Ależ to jest mocna rzecz! Niepokojąca, zaskakująca i doskonale charakteryzująca współczesny płytki świat mediów oraz social mediów książka patchworkowa – trochę komiks, trochę powieść, a trochę scenariusz serialu.

Powrót do najlepszej formy

Stacy to najnowsza pozycja od Gipiego, czyli Gianniego Pacinottiego, uznawanego za najwybitniejszego twórcę komiksowego naszych czasów. Pierwszy raz wspominałam o nim dobre 6 lat temu, przy okazji wybitnej Ziemia swoich synów. 

W ciągu kilku minionych lat ukazały się także m.in.:

W Stacy Gipi powraca do swojej najlepszej formy. Jego przenikliwe, dojrzałe pióro doskonale uzupełniają minimalistyczne rysunki. Znacznie ciekawsi od stylu są tutaj jednak bohaterowie, a właściwie – jedna postać.

Nie mów nikomu, co ci się śniło

Gipi widocznie wychodzi z założenia, że sztuka nie istnieje w oderwaniu od twórcy. To już kolejna historia, w której pojawiają się wątki autobiograficzne z nim związane. Bardzo wiernie odwzorował on także swój wygląd.

W Stacy przedstawia opowieść o mężczyźnie będącym częścią zespołu scenarzystów, pracujących nad dużym tytułem. Jest popularny, zamożny i wolny czas spędza uprawiając modne sporty z równie modnymi ludźmi.

W jednym wywiadzie Gianni zostaje zapytany o ostatni sen. Z rozbrajającą szczerością zaczyna go opisywać. Dzieli się ze światem senną wizją, w której stał się oprawcą młodej dziewczyny, przetrzymywał ją w piwnicy i chciał związać ze sobą emocjonalnie.

Gianni opisał tę dziewczynę w trzech słowach. Oprócz tego, że ma na imię Stacy, powiedział coś jeszcze, co przez wiele miesięcy nie mogło być mu zapomniane i zupełnie zniszczyło jego karierę… a może nawet życie.

Głos dla alter ego

Ten feralny wywiad jest w Stacy machiną napędową, która nie tylko zmienia zwykłą codzienność mężczyzny. To moment, w którym bohater przechodzi załamanie nerwowe, a wraz z nim daje głos swojej ukrywanej części osobowości. Mężczyźnie nieobliczalnemu, niebezpiecznemu i dążącemu do destrukcji.

Rozwiązania wizualne, które nie tylko nawiązują do specyfiki pracy bohatera, ale również budują napięcie, tworzą aurę tajemnicy i ukazują wielowymiarowość psychiki oraz relacji – składają się na książkę, która postanawia na nowo zdefiniować kilka ważnych pojęć. 

Zastanowić się nad istotą zła, empatii oraz relacji we współczesnym świecie emotikonek i sensacji. Polecam Stacy dorosłym odbiorcom, którzy poszukują mocnych, komiksowych wrażeń.

Link do strony wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Stacy/pokaz.html



Poprzedni wpis
Śledzik – nowa seria książek dla dzieci od wydawnictwa Zakamarki
Następny wpis
Rodzice. Instrukcja obsługi dla dzieci – recenzja książki
Tags: +18, 2025, blog książkowy, definicja zła, Gipi, Jacek Drewnowski, komiks, książki, media społecznościowe, recenzje komiksów, scenariusz, Stacy, Timof comics, Timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Timof Comics, załamanie nerwowe, zło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja