Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka – recenzja książki

Tytuł: Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka
Autorka: Megumi Iwasa
Ilustracje: Jorg Muhle
Tłumaczenie: Anna Zalewska
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok wydania: 2022
Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Urok wysyłania sobie tradycyjnych listów trwa nadal – szczególnie, kiedy sięgamy po kolejną książkę japońskiej autorki Megumi Iwasy. Na pewno dobrze pamiętacie jej pierwszą opowiastkę, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Dwie Siostry już dwa lata temu. ,,Z pozdrowieniami, Żyrafa” była historią o pewnej żyrafie, która znużona swoją codziennością, postanowiła wysłać swój pierwszy list.

Wieloryb pisze listy

Okazuje się, że pod nieobecność czytelników wiele zadziało się w tym dobrym oraz bezpiecznym świecie. Wraz z kontynuacją ,,Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka” fabuła skupia się na naprawdę… dużym bohaterze! Profesor Wieloryb czuje się nieco samotny. Wszyscy traktują go z dużym szacunkiem, ale jemu po prostu brakuje, aby ktoś nazywał go… Wielorybem.

Postanawia wziąć przykład ze swojego ucznia Pingwina i wysyła mnóstwo listów z nadzieją, że ktoś na nie odpowie. Wieloryb ma szczęście – wkrótce przychodzi do niego pierwsza korespondencja.

Ulubiony kolor niebieski

,,Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka” to powrót do bohaterów, które dzieci znają i lubią. Bogato ilustrowana książka przez Jorga Muhle – autora oprawy graficznej takich pozycji jak np.:

to nie tylko humorystyczne ukazane sytuacji z mnóstwem małych, ciekawych smaczków dla starszych odbiorców, ale także doskonałe uzupełnienie tekstu.

Zimnolubów ucieszy także, że akcja dzieje się wśród wielu lodowych kier, a tonacja utrzymana jest w chłodnych błękitach (ulubionych barwach głównego bohatera).

Sztuka fair play

Czytelników w nowej części czeka jednak nie tylko ponowny zachwyt nad pisaniem tradycyjnych listów czy wzruszające zakończenie z powiększaniem się rodziny. W książce znalazł się spory fragment o igrzyskach, zachowaniu fair play oraz przyjemności z brania udziału w konkurencjach, bez przymusu zajmowania pierwszego miejsca.

,,Pozdrowienia z Wielorybiego Przylądka” pisana jest lekkim, przyjemnym językiem i świetnie się sprawdzi w przypadku początkujących czytelników. To książka, w której na, nomen omen, pierwszym miejscu zawsze jest dobro, troska o innych oraz przyjaźń.

Polecam ją czytelnikom i słuchaczom już powyżej 5 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/pozdrowienia-z-wielorybiego-przyladka.html


Poprzedni wpis
Biuro śledcze Trop Sekret. Inka i Filip wkraczają do akcji – recenzja
Następny wpis
Żółwik Plusk! – recenzja gry planszowej dla dzieci
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja