Pieśń o Renarcie – recenzja

Tytuł: Pieśń o Renarcie
Autor: Joann Sfar
Rysunki: Joann Sfar
 Tłumaczenie: Katarzyna Sajdakowska
Wydawnictwo: Timof Comics
Rok wydania: 2022

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuację, że niebawem Śmierć ma zebrać ostateczne żniwo. Koniec jest bliski, ale wie o tym tylko jedna osoba – najbardziej zakłamany bohater na świecie, lis Renart. Jak powinien przekazać wiadomość o zbliżającej się zagładzie, żeby inni mu uwierzyli?

,,Pieśń o Renarcie I. Mistrz forteli” to pierwsza część najnowszej serii twórcy komiksowego, którego z pewnością dobrze już znacie. Joann Sfar jest kojarzony przede wszystkim z ,,Kotem rabina”, ale i scenariuszem do ,,Donżona” czy autorskim komiksem ,,Mały Wampir” – świetnie wydanym, oczywiście nakładem Timof Comics.

Renart to także nawiązanie do klasyki ,,Powieść o lisie”; starofrancuskich wierszy o lisie-złoczyńcy o tym samym imieniu.

W ,,Pieśń o Renarcie” przenosimy się do czasów średniowiecznej Francji, gdzie pies o imieniu Boron snuje historię za historią, aby otrzymać od słuchaczy wikt i opierunek. Pewnego razu trafia jednak na publiczność, która zna już wszystkie jego opowieści, dlatego decyduje się podzielić taką bajką, która wstrząsa światem tych ubogich wieśniaków!

Czytelnik poznaje Renarta w bardzo dwuznacznych okolicznościach. Bez wątpienia jest to bohater, który sprzedałby skórę swojego najlepszego przyjaciela. Negatywną opinię na jego temat podzielają mieszkańcy wioski, w której akurat mieszka ze swoją równie szemraną rodziną. Za przyzwoleniem króla decydują się ukrócić życie Renartowi, żeby tym samym przerwać pasmo niepowodzeń i odmienić własny los. Renart – udowadniający tezę, że złego diabli nie biorą, trafia przypadkiem na niezwykłe spotkanie Śmierci, Diabła oraz ich syna… Merlina.

,,Pieśń o Renarcie” to jak zwykle w komiksach Joann Sfar – mnóstwo absurdalnego humoru, błyskotliwych nawiązań do XXI wieku oraz zabawy konwencją złych bohaterów, którzy przypadkowo robią dobre rzeczy. Choć mocnym atutem tej pozycji jest właśnie brak moralizatorskiego tonu oraz rycerskiego etosu. W tym komiksie postacie reprezentują prawdziwych, pełnych wad ludzi, mimo że często przedstawiane są jako zwierzęta.

Charakterystyczny dla artysty styl, w jeszcze większej karykaturze ukazuje to, co już zostało powiedziane w warstwie tekstowej. ,,Pieśń o Renarcie” jest więc czystą zabawą, żywą akcją, bez dłużących się momentów i zbyt wylewnych opisów-przestojów. 

Komiks nie pozwala się od siebie oderwać, jest angażujący i zapadający w pamięć. Na każdej rozkładówce można także odczuć radość tworzenia samego Joanna Sfara, a przecież poza zadowoleniem odbiorców, jest to druga, równie ważna cecha doskonałego komiksu.

Polecam ,,Pieśń o Renarcie” odbiorcom powyżej 13 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://timof.pl/katalog/Pieśń+o+Renarcie+1%3A+Mistrz+forteli/pokaz.html

 


Poprzedni wpis
Wyszymory i inne bieszczadzkie stwory – recenzja
Następny wpis
Wszystko o różnorodności – przedpremierowa recenzja patronatu!
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu