Mika i wyjec – recenzja

Tytuł: Mika i wyjec

Scenariusz: Agata Loth-Ignaciuk

Ilustracje: Berenika Kołomycka

Wydawnictwo: Druganoga

Rok wydania: 2021

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Kiedy jesteśmy mali i czegoś nie znamy, nie wiemy jak to działa lub przypomina nam to coś strasznego – boimy się. To naturalne zachowanie, z którego czasem udaje się wyrosnąć. Ten lęk jest jednak bardzo ważny, bo pozwala trzymać się nam z daleka od niebezpiecznych urządzeń, dużych wysokości czy ognia. 

 

Ostatnio nakładem Wydawnictwa Druganoga ukazała się absolutnie urocza książka ,,Mika i wyjec” z serii ,,Arcygroźne domostwory”. To swego rodzaju pierwszy komiks dla maluszków, który opowiada o tym jak zwykłe domowe przedmioty mogą napędzić nam stracha. 

 

Autorkami tej pozycji jest Berenika Kołomycka (ta od ,,Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika) oraz Agata Loth-Ignaciuk (którą z kolei możecie kojarzyć z ,,Wszyscy jedzą naleśniki. Książka z przepisami, a także ,,Marek Kamiński. Jak zdobyć bieguny ziemi… w rok).

 

 

Główną bohaterką nowej serii jest tytułowa Mika. To malutka, około dwuletnia dziewczynka, którą poznajemy w charakterystycznym, tygryskowym kombinezonie. Mika nudząc się w swoim łóżku, odkrywa przypadkowo, że jeden z drążków da się łatwo wyjąć. W ten sposób wyrusza na wielką przygodę po mieszkaniu. Szybko jednak coś staje jej na drodze! Tym czymś jest długi, zielony i bardzo przerażający… potwór! 

 

Mika boi się go także dlatego, że ten stwór wydaje dziwne, głośne dźwięki. Co więcej, pożera z podłogi różne małe przedmioty. Wyobraźnia dziewczynki zaczyna intensywnie pracować i mała wpada w panikę!

 

 

W ,,Mika i wyjec” ciągle nad bohaterką czuwa jednak drugoplanowa – niezwykle istotna postać taty. Możemy dostrzec mężczyznę na niektórych kadrach, kiedy walczy z potworem czy przemyka z jednego pomieszczenia do drugiego.

 

Pewnie domyśleliście się już, że owym wyjcem jest oczywiście odkurzacz. Mice udaje się także szybko uporać z ,,potencjalnym zagrożeniem”. Przez przypadek dziewczynka… unieszkodliwia potwora. Jak się jej to udaje? Koniecznie zerknijcie do książki!

 

 

,,Mika i wyjec” to pięknie ilustrowana opowiastka, która w prosty sposób pokazuje, że czasami… strach ma wielkie oczy. Odważna bohaterka rozprawia się z niebezpieczeństwem, a ogólna atmosfera ciepłego otoczenia daje pokrzepienie i powoduje, że maluchy chętnie wracają do tej książki.

 

To tego typu pozycja, która wymaga zaangażowania rodzica lub opiekuna. Powolne obracanie kartek, wskazywanie paluszkiem oraz aktywne odczytywanie kwestii sprawią, że książka ta oferuje możliwość spędzenia wyjątkowego czasu dla każdej ze stron.

 

Polecam ją maluchom powyżej 2 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://druganoga.com/sklep/882_mika-i-wyjec

 

 

 

Poprzedni wpis
Podróż w głąb Tęczowej Galaktyki – recenzja
Następny wpis
Przygody wyjątkowo zgranej Rodzinki Narządów – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu