fbpx

Emilka Sza. Jak wiele to nic? – recenzja

Emilka Sza. Jak wiele to nic? – recenzja

Tytuł: Emilka Sza. Jak wiele to nic?

Scenariusz: Maciej Kur

Rysunki: Magdalena ,,Meago” Kania

Wydawnictwo: Egmont Polska

Rok wydania: 2021

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

  

Recenzja:

Kiedy humor mógłby być trochę lepszy, warto sięgnąć po taką książkę, która rozweseli, pozwoli się zanurzyć w fabułę i miło spędzić czas. W takich sytuacjach zwracam się w stronę sprawdzonych autorów! Jednym z nich jest Maciej Kur (m.in. scenarzysta serii ,,Lil i Put). 

 

Ostatnio nakładem Wydawnictwa Egmont ukazał się nowy cykl o naprawdę niezwykłej i oryginalnej bohaterce! ,,Emilka Sza. Jak wiele to nic?” to świetna komiksowa opowieść o dziewczynce, która jest mimem! 

 

 

 

W rzeczywistości jednak trudno wskazać w tym albumie jednego, głównego bohatera. Poznajemy w nim aż pięć osób, które są kluczowe dla całej fabuły. Można powiedzieć, że spoiwem łączącym wszystkich jest Natalia, czyli niewidoma dziewczynka, która ma ogromny dystans do swojej niepełnosprawności, otacza się ludźmi, którzy za nią przepadają i uwielbia zwiedzać świat. Mieszka ze swoim młodszym kuzynem Erykiem oraz nieco roztrzepaną koleżanką Mają. 

 

Kiedy do miasta powraca Emilka, zachowanie Mai diametralnie się jednak zmienia. Dziewczyna zaczyna być zazdrosna o Natalię i wiele zrobi, żeby poróżnić ze sobą dwie przyjaciółki…

 

W ,,Emilka Sza. Jak wiele to nic?” wszystko zostało fantastycznie przemyślane! Masa dobrego humoru łączy się z kreatywnością twórców komiksu oraz dobrze opracowaną fabułą i bohaterami. Emilka to bowiem nie tylko mim, ale i osoba, która potrafi uprzedmiotawiać to, co jest niewidzialne. Na przykład jej domu… nie widać! Ale można w nim np. stłuc cenną rzeźbę czy spaść ze schodów. Z tego też powodu Emilka doskonale ,,dogaduje się” z Natalią. Dla niewidomej dziewczynki to, czego nie widać i tak istnieje, jeżeli o tym wie.

 

W komiksie znalazł się również bardzo fajny wątek o talencie, tożsamości oraz zaufaniu. Nie mogło zabrać także kilku rozkładówek o zauroczeniach i ich ciekawych konsekwencjach! 

 

 

 

Mam wrażenie, że ,,Emilka Sza” jako milcząca bohaterka naszych czasów, doskonale kontrastuje z Mają, jednocześnie wyrażając nie mniej, niż gdyby wyposażyć jej postać w dymki z tekstem. Zasługą tego efektu jest Magdalena ,,Meago” Kania, która świetnie przedstawiła ten świat.

 

Gdybym miała porównać ten album z którymś, który być może już kojarzycie, pewnie podałabym jako przykłady tytuły francuskojęzyczne. Można w nich odnaleźć wiele podobieństw (raczej wizualnych, niż fabularnych), np. całe serie ,,Studio tańca lub ,,Kamila i konie.

 

Jestem przekonana, że ,,Emilka Sza. Jak wiele to nic?” przypadnie Wam do gustu i z zaciekawieniem, tak jak ja, będziecie oczekiwać jej szybkiej kontynuacji!

 

Polecam ten komiks dzieciom powyżej 9 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://egmont.pl/Emilka-Sza.-Jak-wiele-to-nic,57959437,p.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment