fbpx

Strażniczka Słońca – recenzja

Strażniczka Słońca – recenzja

Tytuł: ,,Strażniczka Słońca”

Autor: Maja Lunde

Ilustracje: Lisa Aisato

Tłumaczenie: Milena Skoczko

Wydawnictwo: Literackie

Rok wydania: 2021

Objętość: więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

Recenzja:

Równowaga jest bardzo ważna – nie tylko, kiedy myślimy o otaczającej nas przyrodzie, ale także o nas samych. Potrzebujemy spokoju ducha, poczucia bezpieczeństwa i świadomości, że jesteśmy kochani.

 

,,Strażniczka Słońca” to kolejny, absolutnie wybitny przykład literatury dziecięcej, której autorkami są Maja Lunde oraz Lisa Aisato. Nie trzeba chyba nikomu przypominać o ich poprzedniej pozycji, ale zrobię to wyłącznie dla formalności. Zimą zachwycaliśmy się ,,Śnieżną siostrą”, a wiosna przyniosła nam za pośrednictwem Wydawnictwa Literackiego kolejnego perełkę.

 

Główną bohaterką tej książki jest dziewczynka Lili, która razem ze swoim dziadkiem mieszka w bardzo smutnym i pozbawionym kolorów miasteczku. Jej dnie wypełnione są monotonnym stukaniem deszczu o parapet i przeskakiwaniem wielkich kałuż. Miejscowość Lili cierpi na pewną, bardzo ważną przypadłość – od wielu nad ich domami nie zaświeciło słońce. Wszyscy cierpią głód i są niezwykle przygnębieni.

 

 

 

Pewnego dnia jednak Lili wyrusza w głąb lasu – wbrew ostrzeżeniom dziadka i lokalnych legend. Tam, trafia do wyjątkowego miejsca i poznaje… kogoś równie niezwykłego, kto sprawi, że życie jej oraz jej bliskich i sąsiadów zmieni się na zawsze.

 

,,Strażniczka Słońca” wyciska z czytelników łzy, bo porusza najczulsze struny swoją opowieścią. Autorka pokazała jak zgubne może być działanie pod pretekstem zemsty i jak ważny jest balans we wszystkim, co nas otacza. 

Książka jest także swego rodzaju hymnem pochwalnym pór roku. W opowieści pojawiają się wyłącznie skrajności, w których życie jest nie tylko niewygodne, ale nawet i niebezpieczne. Dostając co roku piękną wiosnę, złotą jesień czy białą zimę zupełnie nie myślimy jak wystarczy brak jednej z nich, by wszystko poszło nie tak jak trzeba.

 

 

 

W ,,Strażniczce Słońca” pojawia się także bardzo ważna kwestia relacji dziadka z wnuczką. Lili bojąc się odtrącenia, nie potrafi wystarczająco zbliżyć się do jedynego bliskiego człowieka jakiego ma. To pokazuje jak wiele w takich sytuacjach zależy od wrażliwości dorosłego i jak duża odpowiedzialność na nim spoczywa. 

 

Pisząc o tej książce, nie można nie wspomnieć o jej wydaniu jak i przede wszystkim ilustracjach. Każdy z obrazków śmiało można byłoby oprawić w ramkę i powieści w honorowym miejscu na ścianie! Emocjonalne i pełne artyzmu rozkładówki przenoszą nas w kolejne światy i zabierają w jedną z najpiękniejszych podróży. 

Tym bardziej ubolewam, że mój egzemplarz przyszedł do mnie uszkodzony, za sprawą źle zabezpieczonej paczki. Namawiam więc, żeby kupować tę książkę stacjonarnie (o ile będzie taka możliwość), bo niestety jest ona podatna na uszkodzenia.

 

,,Strażniczkę Słońca” polecam jako lekturę obowiązkową, która gwarantuje każdemu czytelnikowi powyżej 9. roku życia moc wzruszeń, emocji i przeżyć.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/3838/strazniczka-slonca

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment