➜ Tytuł: Mój brat Feliks
➜ Autorka: Regina Golińska-Barancewicz
➜ Ilustracje: Anna Łazowska
➜ Wydawnictwo: Literatura
➜ Rok wydania: 2024
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Temat adopcji nie jest tematem łatwym w rozmowach z dziećmi. Podobnie jak zespół Downa – szczególnie kiedy choroba dotyka naszych bliskich.
Pełna wrażliwości literatura dla dzieci
Regina Golińska-Barancewicz w swoim literackim debiucie postanowiła poruszyć jednocześnie te dwa zagadnienia, udowadniając, że można pisać z taką wrażliwością oraz wyobraźnią, żeby nie tylko zadowolić, ale zachwycić czytelnika w każdym wieku.
Mój brat Feliks to książka o rodzeństwie, chłopcach Piotrusiu i tytułowym Feliksie, którzy najpierw trafili do Pogotowia Rodzinnego, żeby później otrzymać szansę na stały, nowy dom.
Lektura została wyróżniona w VI edycji Konkursu Literackiego im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży, który zorganizowała Fundacja ,,ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom”.

Książka o adopcji i nowym domu
Gdyby Sąd Rodzinny, Opieka Społeczna lub Ośrodek Adopcyjny mogły być smokami, byłyby kolorowe, przyjacielskie i chętne do pomocy. Tak wyobrażał je sobie kilkuletni Piotrek, gdy pierwszy raz słyszał te obce terminy.
W książce Mój brat Feliks rodzeństwo trafia do nowego domu, bo biologiczni rodzice nie mogą się nimi dłużej zajmować. W książce nie jest wyjaśnione dlaczego. Autorka zostawia tylko drobne poszlaki, które dorosły czytelnik może odczytać dość jednoznacznie – rodzicami chłopców byli nieodpowiedzialni ludzie.
Dla dziecięcych odbiorców ważna jest tylko informacja, że Feliks i Piotrek nie tęsknią za starym domem. Dla nich najważniejsze jest to, że mogą być razem.


Zespół Downa z perspektywy rodzeństwa
Piotrek, czyli starszy z braci, to bohater o niezwykle wielkim sercu. Bezgranicznie kocha Feliksa, chce go bronić przed światem i głęboko w niego wierzy. Feliks choruje na Zespół Downa, dlatego adopcja dzieci jest trudniejsza i mniej pewna. Piotrek obawia się trafić do domu dziecka, bo wie, że nie będzie tam jak teraz, u przyszywanych ,,cioci” oraz ,,wujka”.
W pewnym momencie musi on stanąć przed bardzo ważną decyzją: czy zdecyduje się odsunąć szansę na nowy dom, jeżeli będzie musiał zamieszkać w nim bez brata?
Mój brat Feliks choć w sposób czytelny i zrozumiały wyjaśnia kwestie dotyczące adopcji, domu dziecka – jest przede wszystkim opowieścią o tym jak być dobrym bratem. Pokazuje, że na świecie liczy się tylko kilka rzeczy, i że czasami warto z czegoś zrezygnować, żeby nigdy nie żałować porzuconych więzi.
Autorka z doświadczeniem pracy z dziećmi, działań z Fundacją Mam Marzenie czy pracy w ośrodku adopcyjnym, pokazuje czytelnikom w różnym wieku, że miłość i dobre zakończenia są wszędzie – czasami trzeba na nie tylko trochę zaczekać.
Bardzo polecam Mój brat Feliks wszystkim odbiorcom powyżej 7 roku życia. Uwaga – wzrusza do łez.
Link do strony wydawnictwa: https://wydawnictwoliteratura.pl/ksiazki/moj-brat-feliks/









4 komentarze. Dodaj komentarz
Julito, pięknie napisałaś o tej książce! Jako patronka Feliksa zupełnie i w totalnie zgadzam się z każdym twoim zdaniem:) To naprawdę wzruszająca, mądra i potrzebna książka. Czytałam ją moim zerówkowiczom, wśród których jest parę dzieci z rodzin zastępczych, mogłam też porozmawiać z pozostałymi dziećmi na temat tego, jak czasem inaczej wygląda życie…
Dziękuję Ci!
Ola – patronka z bloga gdziespomiedzy.pl 🙂
Bardzo mi miło, że recenzja Ci się spodobała! Zazdroszczę tak pięknego patronatu 😉
[…] jest Regina Golińska-Barancewicz, która zachwyciła mnie także swoją poprzednią książką Mój brat Feliks. Najnowsza osadzona została wyłącznie w świecie zwierząt. Ludzie pełnią w niej również […]
[…] kolejną książką zaskakuje mnie coraz bardziej. Doskonałe, choć bardzo różne od siebie Mój brat Feliks i Wilczynka potwierdziły jej talent literacki, ale także niebywałą umiejętność patrzenia na […]