➜ Tytuł: Mona Mysia
➜ Autor: Marcin Kozioł
➜ Ilustracje: Monika Urbaniak
➜ Wydawnictwo: Bumcykcyk
➜ Rok wydania: 2024
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Są tacy literaccy bohaterowie, którzy mają tendencję do pakowania się w kłopoty. Co jednak, jeżeli ich niecierpliwość oraz zbyt duża ekscytacja zbliżającymi się wydarzeniami sprawi, że z tych zapowiadających się kłopotów, może wyjść coś bardzo inspirującego?

Nowa książka Marcina Kozioła
Mona Mysia to najnowsza książka Marcina Kozioła, autora który znany jest już z wielu świetnych książek dla dzieci. O niektórych z nich pisałam na stronie, dlatego polecam zajrzeć do poszczególnych recenzji, klikając na poniższe tytuły:
- seria Malinka Wombat,
- Pogoda dla puchaczy,
- Stajnia pod tęczą. Czary na komary,
- Wombat Maksymilian i rodzina w tarapatach.
Zachęcam także do przeczytania wywiadu, który miałam przyjemność przeprowadzić w ramach Strefy Rozmów. Możecie się z niego dowiedzieć m.in. jak ciekawym człowiekiem jest Marcin Kozioł oraz że wiele opisywanych przez niego przygód… powstaje na kanwie prawdziwych wydarzeń!

Zaproszenie na muzealne salony
Kto wie, niewykluczone że główna bohaterka nowości Mona Mysia, czyli niewielkich rozmiarów myszka, także została podpatrzona w którymś z muzeów, gdzie prezentowane były obrazy największych, światowych artystów.
Musicie bowiem wiedzieć, że akcja tej książki obrazkowej choć rozpoczyna się od zbyt dużego pośpiechu tytułowej Mony, to prowadzi do bardzo ciekawych sal, wypełnionych nie byle jakimi obrazami. Jednak po kolei.

Wprowadzenie do świata sztuki dla dzieci
Zakładam, że gdybyście podsunęli małym dzieciom książki o największych dziełach malarstwa, a także odczytywali im nazwiska słynnych ich twórców – w dużej mierze moglibyście jedynie zanudzić odbiorców.
Marcin Kozioł wymyślił sposób, żeby wprowadzić dzieci do świata sztuki, ale zrobić to nieco mimochodem, wyłącznie śledząc losy pewnej myszki oraz jej nieustannej pogoni za serem. Mona Mysia przemykając bowiem od sali do sali, trafia nie tylko na wspaniałe przykłady obrazów, ale… sama się nimi częściowo staje!

Przygotowanie dziecka do pierwszego wyjścia do muzeum
Nie chcąc zdradzać zbyt wiele z fabuły – magia, która ma miejsce w Mona Mysi może być zaraźliwa. Podejrzewam, że po wspólnej lekturze dzieci szybko zapragną podążyć tropem myszki, i z pomocą rodziców chętnie staną się częściowo… dziełem sztuki!
Widzę tutaj mnóstwo kreatywnych zadań, a także pogłębiania zdobytej w Mona Mysia wiedzy. Książka zainspiruje najmłodszych do odkrywania historii malarstwa, a przede wszystkim – skłoni do wspólnego z bliskimi, odwiedzenia muzeum (być może po raz pierwszy)!

Bohaterka w różnych stylach malarskich
Oczywiście, piszą o tej pozycji, nie mogę pominąć kwestii ilustracji. Monika Urbaniak stworzyła doskonałe obrazy, które w kreatywny i fantastyczny sposób naśladują kultowe pierwowzory. Choć było to na pewno niezwykle czasochłonne przedsięwzięcie – efekt sprawia, że trudno oderwać oczy od małej Mona Mysi oraz jej przygód… w różnych stylach malarskich.
Polecam Mona Mysię dzieciom już od 4 roku życia. Jest tutaj dużo smakowitych gier słownych, mądrej treści, przyjemnego humoru oraz inspiracji, którą można jeść łyżeczką niczym… pyszne lody serowe!
Link do strony wydawnictwa (książka z autografem i dedykacją autora!): https://www.bumcykcyk.com/mona-mysia









1 komentarz. Dodaj komentarz
[…] pierwszej części Mona Mysia opowiedziała czytelnikom o największych dziełach malarstwa, a także o słynnych twórcach […]