Labirynt – recenzja książki dla dzieci

Tytuł: Labirynt. Gdzie chowa się to, co warto odnaleźć
Autorka: Anna Kucharek
Ilustracje: Marzena Karpińska
Wydawnictwo: Anna Kucharek
Rok wydania: 2022
Objętość: chudzina
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Zapraszam do labiryntu, w którym będziecie mieli okazję lepiej się poznać. ,,Labirynt. Gdzie chowa się to, co warto odnaleźć”  to debiut literacki Anny Kucharek, który zaskoczy małych i dużych czytelników wielowymiarowością oraz niuansami fabuły.

CZYM JEST LABIRYNT?

Sama idea skrzaciego labiryntu, który jest metaforą życia, bardzo mnie ujęła. Ten bajkowy sposób ukazania dzieciom możliwości, jakie oferuje nam los i sprawia, że trudne zagadnienie staje się bardziej przystępne oraz łatwe w odbiorze.

Dla mnie przywołuje ona w pamięci tytuły, które ostatnio pojawiają się coraz częściej. Są to pozycje, w jakich kładzie się nacisk na wrażliwą stronę odbiorcy, sfery emocjonalne oraz uczucia w ujęciu fabularnym. Porównałabym Labirynt z serią o ,,Żyrafie Bibi„, ,,Tututu” czy ,,Nowe bajki, które uczą, jak być szczęśliwym„.

POZNAJCIE FRANKA – WYJĄTKOWEGO SKRZATA

Postacią pierwszoplanową w książce jest oczywiście Franek. Nie jest on jednak chłopcem, ale skrzatem. Franek to bardzo ciekawy bohater. Podoba mi się sposób jego wprowadzenia oraz sen, który go prześladuje. Pokazuje to jego tymczasową słabość i pozwala odnotować jego przemianę.

Małe gesty, którymi obdarza swoich bliskich i sąsiadów, mają wkrótce odnieść konkretny skutek. Podążając za głosem swego serca, żeby zrobić coś dobrego – skrzat dostępuje przełomu, który pozwala mu wejść do labiryntu i przejść ważny test.

PODSUMOWANIE WRAŻEŃ

Na miejscu czekają na niego różne zadania. Mały czytelnik doskonale utożsamia się z bohaterem, trzymając za niego kciuki i kibicując mu w tej wyprawie. Misje, którym stawia czoło Franek nie są trudne, to raczej małe gesty, z którymi mogłoby poradzić sobie dziecko (czy to ludzkie, czy też skrzacie). Uważam to za duży plus.

Ogólnie to bardzo ciepła opowieść, która ujmuje pomysłowością. ,,Labirynt. Gdzie chowa się to, co warto odnaleźć” ma też potencjał na kontynuację.  Na przyjemność z lektury wpływają także krótkie rozdziały oraz duża ilość dialogów. To może być więc doskonała książka dla dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej, które dopiero trenują się w czytaniu.

Czasami samo wejście do labiryntu jest już wystarczającym dowodem na odwagę. Franek – główny bohater tej baśniowej i pełnej pięknych wzorców opowiastki, pokazuje czytelnikom, że los zawsze spoczywa w naszych rękach. Kierując się przy podejmowaniu decyzji wyłącznie potrzebą czynienia dobra, może sprawić, że nie tylko przejdziemy przez labirynt, ale dodatkowo zyskamy w nim nowych przyjaciół. Polecam tę książkę czytelnikom powyżej 4 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://swoimisciezkami.pl/ksiazki-dla-dzieci-z-podwojnym-dnem/

Poprzedni wpis
Magiczna 7. Nigdy sami. Tom 1 – recenzja komiksu
Następny wpis
Karpaccy muzykanci – recenzja książki dla dzieci
Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja