Chłopiec z gór – recenzja

Tytuł: Chłopiec z gór

Scenariusz: Severine Gauthier

Ilustracje: Amelie Flechais

Tłumaczenie: Julia Szustak

Wydawnictwo: Kultura Gniewu (Krótkie Gatki)

Rok wydania: 2021

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Jesteśmy podróżami, które odbyliśmy. Składamy się na wspomnienia, miejsca, gdzie nas wychowywano i decyzje, jakie podjęliśmy. Czasami samotnie, innym razem w towarzystwie – przemierzamy świat w poszukiwaniu celu.

 

,,Chłopiec z gór” jest niezwykłym komiksem filozoficznym, opowiadającym o chłopcu dopiero rozpoczynającym swoją wielką podróż oraz jego dziadku, który właśnie ją kończy. Autorką scenariusza jest Severine Gauthier, a ilustracje stworzyła Amelie Flechais.

 

 

Główny bohater ma bardzo silną więź ze staruszkiem. Dziadek, którego twarz pokryta jest licznymi wzniesieniami, a wzrostem sam dorównuje niejednej górze – powiadamia chłopca, że nie może wyruszyć z nim w kolejną podróż. Droga, którą obiera tym razem skazana jest na samotność. Wie jednak, że będzie to bardzo trudne, pod wieloma względami.

 

Chłopiec, choć trudno mu się pogodzić z decyzją dziadka, postanawia nieco ułatwić mu sprawę. Obiecuje udać się do najsilniejszego wiatru mieszkającego na szczycie najwyższej góry, żeby ten przeniósł staruszka do celu podróży.

 

,,Chłopiec z gór” to pełna metafor oraz dwuznaczności historia o miłości, poświęceniu, ale i odwadze czy patrzeniu na otaczający nas świat z optymizmem.

 

Główny bohater, choć przestrzegany przed wieloma niebezpieczeństwami, które czekają na niego w podróży, nie waha się wyruszyć na samodzielną wyprawę. Ma poczucie, że dziadek dobrze go przygotował. Jest wypełniony opowieściami i wie, że może w pojedynkę mierzyć się z niewygodami drogi.

 

Sama podróż uczy go jednak wielu rzeczy. Jedną z nich jest właśnie ta, że podróżując, wcale nie jesteśmy skazani na samotność. Jeżeli przyrównać tę opowieść do samego życia – ważne, żebyśmy otaczali się ludźmi, którzy chcą nam towarzyszyć. Podróż z kimś może być weselsza, ale i prostsza. 

 

 

 

Chłopiec w trakcie swojej przygody poznaje mówiące drzewo, toczące się w dół kamienie i koziorożce. Od wszystkich tych bohaterów uczy się czegoś nowego – zdaje sobie sprawę, jak różne mogą być obrane cele, czym są korzenie i pochodzenie lub jak cenne jest w życiu poczucie beztroski.

 

Poetyckie, ciepłe ilustracje prowadzą nas na szczyt góry wraz z chłopcem. Dzięki obrazkom możemy obserwować jak główny bohater się zmienia. Przechodzi on bowiem nie tylko wewnętrzną przemianę, ale przeobrażeniu ulega i jego oblicze. Na jego głowie pojawiają się góry, będące jak pierwsze zmarszczki na twarzy człowieka – znaki wszystkich podróży, które już odbyliśmy.

 

Polecam ,,Chłopca z gór” wszystkim dzieciom powyżej 6 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.kultura.com.pl/komiks/418/chlopiec-z-gor.html

 

 

Poprzedni wpis
Anatomicum – recenzja
Następny wpis
Pawełek Pinokio – recenzja komiksu dla dorosłych
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu