Nikt nie widzi słoni – recenzja patronatu!

 

Tytuł: Nikt nie widzi słoni

Autorka: Katarzyna Wierzbicka

Ilustracje: Aga Gaj

Wydawnictwo: Pactwa

Rok wydania: 2021

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Czy czuliście się kiedyś niewidzialni? Niedostrzegani przez nikogo, pomijani? Bycie niedocenianym jest trudne. Szczególnie w przypadku dzieci, które pragną być zawsze w centrum uwagi (przynajmniej dla osób, które uważają za ważne). Ignorowanie ich może znacznie wpłynąć na pewność siebie, ale i dopiero budowaną samoocenę.

 

Najnowsza książka Wydawnictwa Pactwa jest właśnie opowieścią o byciu niewidzialnym. ,,Nikt nie widzi słoni” Katarzyny Wierzbickiej, którą z pewnością kojarzycie już m.in. dzięki jej wygranej w biedronkowym konkursie, pozycją ,,O królewiczu, który się odważył!” lub za sprawą świątecznego bestselleru ,,Elf do zadań specjalnych.

 

W najnowszej książce – którą z wielką przyjemnością objęłam swoim patronatem medialnym, poznajemy historię pewnego bezimiennego Słonia. Mieszka on samotnie oraz czuje się pomijany. Nie ma przyjaciół i zarówno na ulicy czy w domu nikt go nie dostrzega. Jak widać, wielki rozmiar na nic mu się zdał. Ludzie go ignorowali, bo nie pasował do ich świata. Woleli udawać, że go nie ma, niż wchodzić z nim w niewygodne interakcje.

 

 

 

Słoń jednak potrzebował zarówno towarzystwa jak i choć cienia zainteresowania. Udał się więc go zoo, gdzie na wybiegu spotkał Słonicę. W tym przypadku mamy zupełne odwrócenie akcji. Słonica czuje się przytłoczona ciągłym zwracaniem na siebie uwagi. Nie ma prywatności, nie ma miejsca, gdzie mogłaby się schronić. Postanawiają razem zamienić się rolami – co z tego wynika?

 

,,Nikt nie widzi słoni” ta książka powstała na podstawie doświadczeń dzieci oraz dorosłych, które ze względu na swoją odmienność czują się pomijane lub czasami nawet szykanowane. Brak empatii i zrozumienia dla tych – choć w nieznacznej mierze różniących się od ogółu, jest szczególnym problem, nad którym trzeba pracować.

 

Powierzchowność i skupianie się na wyglądzie to niestety domena współczesności, jednak dzięki takim książkom jak ta, istnieje możliwość wykształcenia w najmłodszych wrażliwości oraz szerszego postrzegania innych osób.

 

 

 

W ,,Nikt nie widzi słoni” pojawia się jeszcze trzecia, bardzo ważna bohaterka. Jej obecność daje nadzieję i pozwala wierzyć, że możemy jako społeczeństwo stać się bardziej otwarte, tolerancyjne – a jednocześnie pewniejsze własnej wartości. Bo to właśnie ze względu na indywidualne słabości, wiele osób nie dopuszcza do siebie tych, którzy wydają się inni.

 

Poza tym, ,,Nikt nie widzi słoni” jest książką poetycką, ciepłą i pełną optymizmu. Jestem przekonana, że wielu mniejszych i starszych czytelników obdarzy ją wyjątkową sympatią i będzie często do niej wracać.

 

Polecam tę pozycję dzieciom powyżej 4 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwopactwa.pl

 

 

 

Poprzedni wpis
Salve Femina – recenzja
Następny wpis
Dzicy przewodnicy – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu