Opowieści z trzepaka – recenzja

Tytuł: Opowieści z trzepaka. Krótka historia jednego zdjęcia

Autorka: Paulina Tyczkowska (Krótka historia jednego zdjęcia)

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Rok wydania: 2021

Objętość: prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Lubimy wracać wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Wspominać beztroskę wielu chwil, pierwsze przyjaźnie i radość z drobnych rzeczy. Czy potrafimy jeszcze cieszyć się tak mocno i bez większego powodu jak kiedyś? 

 

Paulina Tyczkowska z profilu Krótka historia jednego zdjęcia zabiera nas w podróż. Pakuje w wehikuł czasu i wysyła do lat 80 oraz 90-tych, gdzie jedynym co było ważne, to wisieć z głową w dół na trzepaku… i nie spaść!

 

,,Opowieści z trzepaka” to pięknie wydana książka, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Emotikon. Składa się na wiele krótkich podrozdziałów oraz na bardziej obszerne części, skupiające naszą uwagę m.in. wokół otoczenia, anegdot, zaskakujących faktów, edukacji, uroczystości, mody czy kontrowersji.

 

 

 

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz trzymałam tę pozycję w rękach, moja intuicja nie do końca pozwalała wywnioskować, komu jest dedykowana. Choć bardziej obstawiałam dorosłych odbiorców, okazało się, że to także doskonała pozycja dla dzieci. 

 

Na wielu zdjęciach i ilustracjach można zobaczyć jak żyli kiedyś ludzi (czyli my, dojrzali, wychowywani w poprzednim stuleciu). Autorka przypomina czym była Dobranocka, jak wyglądało robienie zakupów na kartki, jak łatwo było być wtedy eko i jednocześnie jak nie trudno było się nabawić próchnicy zębów. 

 

A to dopiero początek. Mam wrażenie, że na tych niemalże 300 stronach znalazły się tematy niezwykle popularne, ale też i bardziej niszowe – oczywiste oraz zaskakujące. Pewnym jest, że wędrując po ,,Opowieściach z trzepaka” do starszych powrócą wspomnienia i staną się bardziej sentymentalni, a młodsi będą… łapać się za głowę.

 

 

 

Ja przy okazji odświeżyłam swoje ,,Złote Myśli” i przejrzałam listy z kolonii – a to przecież bezcenne pamiątki z czasów naszej młodości! Wiele z tego, co było kiedyś, można byłoby zaszczepić do współczesności. O niektórych sprawach z kolei dobrze wiedzieć, ale nie warto ich powielać. 

 

Autorka w sposób lekki, momentami humorystyczny dzieli się z czytelnikami także swoim życiem. Jej wspomnienia to jednak trochę i nasze wspominki. Z łatwością odnajdujemy się między stronami i z tkliwą ostrożnością zaglądamy na kolejne rozkładówki.

 

Polecam ,,Opowieści z trzepaka” wszystkim, bez wyjątku. To lektura uniwersalna, która jest bezimiennym (proszę o wybaczenie autorkę) albumem wszystkich Polaków. To znaczący ślad przeszłości, który warto w sobie i na półce zachować.

 

Link do strony Wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/ksiazka/opowiesci-z-trzepaka-krotka-historia-jednego-zdjecia-tyczkowska-paulina-178287

 

 

Poprzedni wpis
Powrót na Zaginiony Kontynent – recenzja
Następny wpis
Orkiestra – recenzja książki harmonijkowej
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu