fbpx

Powrót na Zaginiony Kontynent – recenzja

Tytuł: Powrót na Zaginiony Kontynent

Seria: Zaginiony Kontynent

Autor: Przemysław Hytroś

Ilustracje: Agnieszka Wajda

Wydawnictwo: Dwukropek

Rok wydania: 2021

Objętość: prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Zaledwie udało się wykonać Ziemi pełny obrót wokół słońca, a my już powracamy do świata ukrytego przed spojrzeniami współczesnych, zajętych własnymi sprawami ludzi. Tym razem jednak to dwójka rodzeństwa postawiła sobie za cel odnalezienie Zaginionego Kontynentu. Wyruszają tam na poszukiwania ojca – narratora pierwszych pieśni, po którym ślad zaginął przed wielu laty.

 

,,Powrót na Zaginiony Kontynent” jest drugim tomem po ,,Pieśniach Zaginionego Kontynentu”. To cykl powieści o niezwykłym uniwersum, w którym świat baśni splata się z fantastyką, współczesnością i tajemnicą. Ich autorem jest Przemysław Hytroś.

 

Autor snując przed czytelnikami kolejne historie, kreuje świat, buduje moralność i wciąga w wir przygody, której wyników trudno się spodziewać.

 

 

 

Głównymi bohaterami drugiej części serii jest Otta oraz jej brat-bliźniak Sebastian. Ojciec nastolatków zostaje wezwany na Zaginiony Kontynent. Jest ostatnią deską ratunku dla świata, którego przyszłość po ataku maga oraz upadłego księcia wisi na włosku. Mężczyzna decyduje się tymczasowo opuścić rodzinę i wyruszyć z odsieczą. Niestety, mijają miesiące oraz lata, a ojciec nie powraca do rodziny. Jego dzieci dorastają i podejmują odważną decyzję wyruszyć śladem ojca w nadziei, że los skieruje ich na właściwe tory.

 

Aby mieć większą możliwość odnalezienia bliskiej osoby, rozdzielają się, w ten sposób stwarzając czytelnikowi sposobność śledzenia równoległej akcji, zmierzającej do kulminacyjnego punktu.

 

W ,,Powrocie na Zaginiony Kontynent” autor wyraźniej zarysował linię fabularną łączącą ze sobą wszystkie pieśni. Indywidualne opowieści, które teraz nie tylko pełnią rolę kreowania uniwersum i niesienia uniwersalnych przesłań, ale także prowadzą dzieci na odpowiedni trop lub kontynuują perypetie bohaterów z poprzedniej części. Czytelnikom udaje się na przykład poznać dalsze losy Lwa z Nyiry, czyli okaleczonego chłopca o imieniu Tebe, który porzuca dawne życie i z przyjaciółmi wyrusza do mitycznego miasta, gdzie czeka na niego zupełnie niespodziewany zwrot akcji. Swego rodzaju szczęśliwe zakończenie spotyka także znajomego gnoma, który w ,,Pieśniach Zaginionego Kontynentu” uległ pewnej materialnej rzeczy.

 

 

 

 

,,Powrót na Zaginiony Kontynent” to jednak i wiele nowych postaci, których decyzje są niezwykle kluczowe dla przebiegu całej fabuły. Przykładem jest wspomniany już powyżej książę Deodles, który choć kreowany na czarny charakter – w dość nieszablonowy sposób staje się wielowymiarowy. Autor bowiem próbuje przekonać czytelnika, że wszelkie zło ma jakieś swoje źródło. Nikt nie rodzi się po prostu przesiąknięty nienawiścią do świata. Niegodziwcem można się stać na skutek swoich decyzji lub… nieszczęśliwego dzieciństwa.

 

Najnowsza książka trzyma w napięciu, momentami nabudowując w ramach jednej opowieści, kilka kolejnych. Zabieg ten, choć niezwykle interesujący w kontekście budowania uniwersum, może nieco wytrącić z uwagi młodszych czytelników lub słuchaczy.

 

Co więcej, czuję, że ten drugi tom wcale nie jest ostatnim. Mam wrażenie, że autor zostawił wiele otwartych furtek, w których mają szanse pojawić się bohaterowie.  Los nie wszystkich został bowiem jeszcze przesądzony (nie uwierzę choćby w to, co wydarzyło się w tej części z Archibaldem. Nie może być to wątek zamknięty).

 

Polecam ,,Powrót na Zaginiony Kontynent” wszystkim odbiorcom powyżej  9 roku życia. Dobrze jest wracać do miejsc, które polubiliśmy!

Link do strony Wydawnictwa: https://dwukropek.com.pl/ksiazki/powrot-na-zaginiony-kontynent/

 

 

Poprzedni wpis
Gabinet dinozaurów – recenzja
Następny wpis
Opowieści z trzepaka – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

1 Komentarz. Zostaw komentarz

  • zaczytanalala
    30 listopada 2021 12:21

    Piękne wydanie książki. Jako godną uwagi fantastykę polecam „Panią siedmiu bram”. Tajemnicza i niezwykle wciągająca 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja
Menu