fbpx

Wielka podróż dziadka Eustachego – recenzja

Wielka podróż dziadka Eustachego – recenzja

Tytuł: Wielka podróż dziadka Eustachego

Tekst i ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2021

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

Recenzja:

Aleksandra i Daniel Mizielińscy – słynni autorzy ,,Map” czy jednej z ostatnich, pięknych nowości ,,Którędy do Yellowstone? Dzika podróż po parkach narodowych, powracają z kolejną książką! 

 

Tym razem również towarzyszy czytelnikom motyw podróży oraz eksplorowania świata, jednak zaskoczeniem jest sama forma ostatniej premiery. ,,Wielka podróż dziadka Eustachego” to bowiem… komiks! Ale nie taki tradycyjny z narratorem i dialogami, tylko komiks bez słów! O tego typu książkach pisałam już tutaj na stronie. Lubię szczególnie jedną, która dedykowana jest nieco starszym czytelnikom – ,,Baboon!.

 

Nowość od Wydawnictwa Dwie Siostry nie ma słów z bardzo podobnego, uzasadnionego powodu – głównym bohaterem jest staruszek, który podróżując, spotyka na swojej drodze niemal wyłącznie zwierzęta. I to takie różnego rodzaju, a jak wiadomo – z nimi trudno się porozumieć, używając ludzkiej mowy.

 

 

 

Eustachy budzi się gwałtownie z drzemki, przypominając sobie, że dzisiaj jest właśnie TEN dzień. Pospiesznie się ubiera, kupuje pluszaka i wyrusza w drogę. Czytelnik od razu może nabrać podejrzeń, że ta wyprawa będzie długa i wymagająca. Bohater dokładnie przygotowuje się do niej, pakując wiele różnych przedmiotów. Niektóre z nich bardzo mu się przydadzą!

 

Początkowo jedzie rowerem, później wspina się po górach, aż wreszcie zanurza się w wodzie… w bardzo nietypowy sposób! Czasami czekają na niego drobne niebezpieczeństwa, ale w związku z tym, że jest to przecież dziadek Eustachy – ze wszystkimi radzi sobie śpiewająco. Trochę zachodu ma z kupionym na początku historii pluszakiem, który okazuje się być całkiem prawdziwy, a później kilkukrotnie znika. 

 

Na szczęście finał tej książki ma równie wielki happy end, co świąteczna reklama Allegro z 2016 roku! 🙂

 

 

 

,,Wielka podróż dziadka Eustachego” to przede wszystkim historia o poświęceniu i bezgranicznej miłości. O tym, jak dziadek jest w stanie wiele zrobić dla kogoś naprawdę wyjątkowego.

Przy okazji książka pozwala najmłodszym czytelnikom, którzy nie potrafią jeszcze czytać – samodzielnie poznawać tę opowiastkę. To idealna pozycja na przykład dla przedszkolaków, którzy uwielbiają przeglądać lektury. Dodatkowo, onomatopeje czy proste słowa obecne w kadrach, ubarwiają całość i czytane przez rodziców czy opiekunów, mogą być dodatkową atrakcją!

 

Przyznam szczerze, że chętnie zobaczyłabym coś jeszcze, zrealizowane dokładnie w takim stylu! 

 

Polecam ,,Wielką podróż dziadka Eustachego” odbiorcom powyżej 3 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-wielka_podroz_dziadka_eustachego.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment