Sekretne życie wirusów – recenzja

Sekretne życie wirusów – recenzja

Tytuł: ,,Sekretne życie wirusów”

Autor: Colectivo Ellas Educan

Ilustracje: Mariona Tolosa Sistere

Tłumaczenie: Karolina Jaszecka

Wydawnictwo: Debit

Rok wydania: 2020

Objętość: chudzina 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: ma dużo zalet

 

 

Recenzja:

Nie jestem lekarzem. Nie mam wyższego wykształcenia medycznego ani chemicznego, dlatego sięgając po książki dla dzieci, które poruszają takie tematy, chcę mieć 100% pewność, że to, co jest tam napisane, jest prawdą. 

 

,,Sekretne życie wirusów” jest drugim tomem z serii o ludzkim organizmie. Pierwszy – ,,Sekretne życie smarków”, który miał premię w zeszłym roku, przyjęłam z entuzjazmem. Do najnowszej pozycji mam jednak kilka zastrzeżeń. 

 

Mariona Tolosa Sistere, która jest ilustratorką i autorką ,,Sekretnego życia smarków” bardzo wymownie przedstawia swoich bohaterów. Małe oczka, nosy wyglądające jak świńskie ryjki i czasami celowe ,,zabrzydzanie” rozmaitych postaci to jej cechy rozpoznawcze. Takie ilustracje bawią dzieci i na wiele sposobów do nich przemawiają.

 

W ,,Sekretnych życiach wirusów” poszła jednak o krok dalej. W tej książce naprawdę roi się od wirusów. Mają różne kształty i jednozdaniowe opisy, na niektórych rozkładówkach dzieje się tak dużo, że trudno właściwie skupić się na treści. Obejrzenie całej książki na raz jest prawie niewykonalne (a to cienka pozycja), ale nawet kilka stron daje się już mocno we znaki. 

 

 

 

Pewnie, jest tu poruszonych kilka bardzo ważnych kwestii. Aktualne (niestety niezmiennie) porady dotyczące tego, jak należy zachowywać się w dobie koronawirusa, informacje czym jest pandemia, wskazówki jakich miejsc unikać, żeby wirusa nie złapać. Poza tym – ciekawy rys historyczny różnych wirusów (aż chciałoby się go rozwinąć!) oraz akcent klimatyczny na deser. 

 

Mocno zszokowała mnie jednak informacja podana przez autorów (jest ich w tej książce dużo i nie wiemy kim są), według której kot można zarazić się ludzkim koronawirusem(!?). Szukałam bardzo uważnie tej informacji w internecie, ale żadna strona nie podawała oficjalnego źródła, były to tylko dziennikarskie artykuły nie poparte żadnymi poważnymi badaniami. 

 

Zdaję sobie sprawę, że to książka dla dzieci a nie referat medyczny, ale tym bardziej – w przypadku nowej choroby, takie informacje powinny być podane z jakimiś wiarygodnymi odnośnikami. 

 

 

 

Jestem rozczarowana, bo mam wrażenie, że ta książka powstała w pośpiechu, tylko i wyłącznie ze względu na panujące obecnie okoliczności. I o ile (podkreślę to raz jeszcze) ,,Sekretnym życiem smarków” byłam na swój sposób oczarowana, tak w przypadku ,,Sekretnego życia wirusów” jestem raczej zawiedziona. Z jednej strony to ciekawe źródło tłumaczące, dlaczego antybiotyki są ważne i jak istotne jest dbanie o higienę oraz zachowywanie dystansu, a z drugiej – nieco chaotyczna, nie mająca pokrycia w faktach książka obrazkowa. 

Link do strony Wydawnictwa: https://wydawnictwo-debit.pl/produkt/sekretne-zycie-wirusow

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment