Wyspa Skarbów: Złoto Johna Silvera – recenzja gry planszowej

Wyspa Skarbów: Złoto Johna Silvera – recenzja gry planszowej

 

 

Tytuł: ,,Wyspa Skarbów: Złoto Johna Silvera”

Autor: Marc Paquien

Ilustrator: Vincent Dutrait

Wydawnictwo: Rebel

Rok wydania: 2019

Czas gryok. 45 minut

Ilość graczy: od 2 do 5

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

 

Recenzja:

Piraci od dawien dawna fascynowali nas swoimi tajemnicami, odwagą, brawurą oraz kusili wielkimi podróżami. Powstało wiele powieści, filmów i animacji, gdzie odgrywali oni główne role, a ich perypetie wciągały widzów na wiele godzin.

 

,,Wyspa skarbów” to tytuł książki przygodowej (ang. Treasure Island), którą w XIX wieku napisał Robert Louis Stevenson. Doczekała się ona mnóstwa wydań i kilku ekranizacji, osiągnęła międzynarodową sławę i zjednała wielu fanów.

 

W tym roku w Polsce ma premierę gra planszowa, która powstała w oparciu o wyżej wspomniany bestseller.

 

,,Wyspa Skarbów: Złoto Johna Silvera” to tytuł Marca Paquiena, który z ilustratorem Vincentem Dutraitem stworzyli wielowymiarową planszówkę, która jest niebanalna, czerpie to co najlepsze z literatury i oferuje graczom prawie godzinną emocjonującą rozgrywkę.

 

 

 

 

 

 

Bohaterami w których można się wcielić to tytułowy Długi John Silver oraz 4 piratów, którzy będą ze sobą rywalizować. Postacie w dużej mierze także nawiązują do osób występujących w powieści.

 

Jeżeli czujemy się na siłach i chcemy zostać Johnem Silverem, naszym zadaniem będzie ukrycie skarbu oraz zrobienie wszystkiego, żeby inni go nie znaleźli, zanim sami nie wyjdziemy z aresztu.

 

Pozostałe osoby, czyli odważna piratka Anne Bonny, niedoceniany Olivier Levasseur, piękna Charlotte de Berry oraz młody, ale i niezwykle bystry Jim Hawkins będą musieli podążać za tropami i wskazówkami pozostawionymi przez czarny charakter.

 

Łatwo zatem policzyć, że maksymalnie jest to gra dla 5 a minimalnie dla 2 osób.

 

 

 

 

 

Pudełko zawiera niezwykle dużo elementów. Początkowo mnogość przedmiotów może nieco rozpraszać i powodować, że instrukcja jest trudniejsza, w rzeczywistości to jednak bardzo intuicyjna i zrozumiała mechanika gry, dlatego z powodzeniem można grać w nią z dziećmi od 9 lub 10 roku życia.

 

Co jeszcze jest takie niezwykłego w tej planszówce? To coś, co na początek nieco mnie zmroziło. Zobaczyłam w pudełku mazaki i zaczęłam szukać notatnika, jednak go nie znalazłam. Okazało się, że to gra po której trzeba… pisać! W całości pokryta jest śliską powierzchnią, dzięki czemu łatwo się ściera.

 

Umieszczony w zestawie drewniany cyrkiel pomaga wyznaczać okręgi, a dołączone plastikowe elementy, takie jak linijka mil morskich czy kompasy ułatwiają określanie kierunku.

 

W zasadzie podczas rozgrywki w ,,Wyspę skarbów” można poczuć się nieco jak kartograf, który sporządza dokładne instrukcje w celu dotarcia do mapy.

 

 

 

 

 

 

Oprócz głównej planszy na której widoczna jest okolica, każdy gracz otrzymuje mini mapę do osobistych notatek – w końcu każdy pracuje na własne konto, a skrzynię ze skarbem zgarnie tylko jedna osoba!

 

John Silver pełni pieczę także nad kalendarzem, którego funkcją jest wyznaczenie kolejności gry, ilości ruchów oraz pokazywania momentu uwolnienia głównego zainteresowanego. Na tej dodatkowej planszy jest także miejsce na odpowiednie karty, zagrywane są przez Silvera. Są to swojego rodzaju wskazówki dla pozostałych piratów, które jednak wcale nie muszą być zgodne z prawdą… (a przynajmniej nie zawsze).

 

Komponenty gry są bardzo trwałe i dobrze wykonane. Jestem pod dużym wrażeniem pionków czy plastikowych elementów, za pomocą których rzeczywiście można poczuć się jak prawdziwy odkrywca!

 

Gdybym miała jednak wskazać jakiś minus, byłby to niewielki zarzut, co do mechaniki gry dotyczącej mniejszej ilości graczy. W przypadku tylko dwóch uczestników zabawy, jedna osoba musi być aż 3 postaciami! Zatem im więcej graczy tym ciekawsza i bardziej swobodna jest rozgrywka.

 

 

 

 

 

Mimo, że ,,Wyspa skarbów” jest zatem przeznaczona raczej dla większej ilości osób, to i tak zdecydowanie znajduje się na moim podium najlepszych, najciekawszych i najlepiej zrealizowanych przygodówek!

 

Polecam ją także jako prezent na każdą okazję, niezależnie od wieku obdarowywanego.

 

Grę do recenzji przekazało Wydawnictwo Rebel:

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment