Chłopiec zwany Gwiazdką – recenzja

Chłopiec zwany Gwiazdką – recenzja

 

Tytuł: ,,Chłopiec zwany Gwiazdką”

Autor: Matt Haig

Ilustracje: Chris Mould

Tłumaczenie: Ernest Bryll, Marta Bryll

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Rok wydania: 2016

Objętość: prawie jak encyklopedia! 

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Chyba nigdy, tak naprawdę, nie zastanawiałam się w jaki sposób mogła powstać bajkowa kraina elfów – pomocników Świętego Mikołaja. W jaki sposób on sam się tam znalazł, jako nie-elf. Jaka jest jego historia.

 

,,Chłopiec zwany Gwiazdką” Matta Haiga zaproponował wspaniałą interpretację znanych symboli związanych ze Świętami Bożego Narodzenia. Wszystko w tej historii jest uzasadnione, a koniec zupełnie satysfakcjonujący. Zacznijmy jednak do początku.

 

 

 

Mikołaj, zwany także Gwiazdką ma 11 lat. Życie go nie rozpieszcza, a dodatkowo został sam z okropną ciotką, kiedy tata wyruszył za pracą. Jest XIX wiek, akcja dzieje się w Finlandii, chłopiec jest jednak bardzo podobny do współczesnych dzieci.

 

Marzy o zabawkach, radości i szczęściu, ma bujną wyobraźnię, która w końcu popycha go do dość lekkomyślnych czynów. Z myszą Miiką, która jest jego przyjaciółką, wyrusza na Daleką Północ w poszukiwaniu ojca.

 

,,Nauczył się, że nawet jeśli dzieją się okropne, najokropniejsze rzeczy, to słońce wciąż będzie wstawać i trzeba żyć. Ale obiecał sobie, że gdy tylko dorośnie, postara się iść w ślady mamy. Będzie wesoły, kolorowo ubrany, radosny. Będzie śpiewał. I dzięki temu mama zawsze będzie przy nim.” Matt Haig, Chłopiec zwany Gwiazdką, Sztuka przeciskania się przez kominy, str. 151

 

Podróżując wiele dni, spotyka renifera, któremu pomaga, a ten w geście wdzięczności, postanawia być dla niego wsparciem. Wspólnie docierają do Elfiego Jaru, w którym żyją fantastyczne istoty. Mikołaj zna je z opowieści taty.

 

 

 

 

Elfy nie mają jednak dobrych zamiarów. Wtrącają Mikołaja do więzienia i bardzo skarżą się na krzywdzących je ludzi. Szybko okazuje się, że jeden z elfów został porwany przez człowieka.

 

Mikołaj postanawia na początku udowodnić dobroć ludzi, ale w finalnym rozrachunku udaje mu się znacznie więcej.

 

,,Chłopiec zwany Gwiazdką” to interaktywna książka, w której narrator zwraca się często wprost do czytelnika. Staje ona w opozycji do przesłodzonych świątecznych historii.

 

To pozycja w której można z łatwością odnaleźć pochwałę ważnych wartości. Mówi się w niej czym jest bieda oraz potrzeba szczęścia. Dlaczego nie zawszy ludzie są dobrzy, oraz co można zrobić, żeby samemu stać się lepszym.

 

,,Bo po to właśnie są góry, aby się na nie uparcie wspinać”. Matt Haig, Chłopiec zwany Gwiazdką, Coś czerwonego, str. 84

 

Nie ma w niej jednak ukrytych demagogicznych haseł, ale morał wypływa naturalnie z przygód głównego bohatera. Dla Mikołaja, który w wieku 62 lat został Świętym Mikołajem sensem życia jest obdarowywanie innych.

 

Autor zachęca czytelników, żeby każdy jak najwcześniej zaczął poszukiwać w sobie czegoś, co będzie przynosiło szczęście, zadowolenie oraz poczucie spełnienia.

 

 

 

 

 

Święta, dzięki magii i pozbyciu się wrażenia niemożliwości, sprawiają, że wszystko wydaje się bardziej rzeczywiste i na wyciągnięcie ręki.

 

Książkę ,,Chłopiec zwany Gwiazdką” polecam dzieciom powyżej 10-ego roku życia oraz starszym, a nawet dorosłym czytelnikom. Warto usiąść z nią przed Świętami i pomyśleć, jakie jest ich prawdziwe znacznie.

 

Link do strony wydawnictwa: https://sklep.zysk.com.pl/chlopiec-zwany-gwiazdka.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
2 komentarze
  • Magda
    Odpowiedz

    A co z mroczną stroną książki? Czytałam o tym

    5 listopada 2018 at 12:17

Post a Comment