Moja przyszywana babcia, która przeżyła obóz pracy w Niemczech, zawsze mi opowiadała, że przetrwali tylko ci, którzy wierzyli, że przetrwają. Chęć istnienia była w niektórych tak silna, że wystarczył jedynie mały łut szczęścia, aby utorować sobie drogę do wolności.
Oczywiście sama wiara w ocalenie nie mogła go zagwarantować. O życiu i śmierci decydowały również przypadek, pomoc innych ludzi oraz okoliczności, na które więźniowie nie mieli żadnego wpływu.
Ten łut szczęścia w komiksie Czy tutaj śpiewają ptaki? pełni rolę szczególną. Berenika Kołomycka, autorka tej historii, przygotowała całą planszę, na której pokazuje szczęście w sposób dosłowny. Jest to niesamowicie przejmujący oraz przemawiający do wyobraźni obrazek.
➜ Tytuł: Czy tutaj śpiewają ptaki?
➜ Autorka: Berenika Kołomycka
➜ Rysunki: Berenika Kołomycka
➜ Wydawnictwo: Timof Comics
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: prawie jak encyklopedia!
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Berenika Kołomycka – od komiksów dla dzieci po pogłębioną opowieść o rodzinie
Berenikę Kołomycką znam przede wszystkim z Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika, Kociny czy cyklu o Mice. Szczególnie ta pierwsza jest ciepłą, poetycką serią komiksową przeznaczoną dla dzieci, w której pozornie proste przygody zwierzęcych bohaterów stają się pretekstem do opowiadania o przyjaźni, emocjach i życiowych doświadczeniach.
Czy tutaj śpiewają ptaki? jest historią zupełnie innego kalibru. Jej bohaterami są ludzie z krwi i kości – dosłownie, bo Kołomycka bohaterami tej historii uczyniła swoich bliskich oraz samą siebie.
Centralną postacią komiksu jest Kazimierz Hałoń, nazywany w rodzinie Kazkiem. To brat dziadka autorki, który był więźniem niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Jako jednemu z nielicznych, udało mu się z niego z powodzeniem uciec.
Hałoń był działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej. Po ucieczce z obozu i w trakcie więzienia w nim, przekazywał informacje o Auschwitz krakowskiemu podziemiu. Jego relacje stanowiły istotne źródło wiedzy o zbrodniach popełnianych przez Niemców.
Kołomycka podejmuje się więc zadania wyjątkowego i wyjątkowo trudnego. Nie tylko próbuje odtworzyć losy swoich krewnych, ale również konfrontuje rodzinne wspomnienia z tym, co udało się zachować w dokumentach oraz pamięci innych ludzi.


Kolorowa przeszłość, monochromatyczna teraźniejszość
Fabuła komiksu przeplata retrospekcje z życia Kazka, w tym jego doświadczenia z Auschwitz, z bardziej współczesnymi obrazami przedstawiającymi samą autorkę. Kołomycka równolegle zagłębia się w historię swoich przodków, odwiedza miejsca związane z ich życiem i próbuje zrozumieć wydarzenia, których sama nigdy nie doświadczyła.
Co interesujące, monochromatyczne barwy wykorzystuje właśnie w scenach przedstawiających współczesność. Retrospekcjom nadaje natomiast kolor, jakby wbrew wszelkiej logice próbowała tchnąć trochę życia w miejsca i wydarzenia, które bardziej kojarzą się ze śmiercią.
Tego rodzaju podejście odwraca wszelki porządek. Zazwyczaj to właśnie przeszłość wyobrażamy sobie w czerni i bieli – szczególnie tę wojenną, utrwaloną na archiwalnych fotografiach. U Kołomyckiej wspomnienia nie są jednak martwymi obrazami. Nie wyblakły, nie utraciły znaczenia – wciąż mocno oddziałują na rzeczywistość.


Samogon i codzienność w cieniu Auschwitz
Trochę wyżej pisałam o planszy przedstawiającej łut szczęścia. Inną, która wzięła mnie nieco z zaskoczenia, była ta z rozrysowanym schematem produkcji samogonu. Autorka umieściła ją jednak w komiksie nie bez powodu. Wytwarzany przez m.in. jej rodzinę alkohol służył jako forma przekupstwa. Pomagał przekonywać wartowników do przymykania oczu na działania, dzięki którym do więźniów Auschwitz mogły trafiać lekarstwa oraz jedzenie.
Ten z pozoru prozaiczny szczegół uzmysławia, jak skomplikowana była rzeczywistość ludzi żyjących w sąsiedztwie obozu. Pomoc więźniom wymagała pomysłowości, kontaktów, odwagi, a czasem również wykorzystywania ludzkich słabości. Alkohol tępił i zagłuszał u wartowników wyrzuty sumienia.
Takich wtrąceń, pozornie odstających od głównej linii fabularnej, jest tutaj więcej. Nadają one historii wiarygodności. Pozwalają głębiej zanurzyć się w opowieści, zrozumieć mechanizmy, które decydowały o powodzeniu podejmowanych działań.
Przede wszystkim przypominają jednak, że Auschwitz nie funkcjonowało w oderwaniu od otaczającego go świata. Za drutami mieszkali ludzie, których życia także w dużej mierze były podporządkowane temu, co działo się w środku. Niektórzy narażali własne istnienie, żeby ratować innych.
Kołomycka pokazuje ten świat bez wydawania osądów. Nie rezygnuje z wątków, gdzie obozowi więźniowie nie wydają się nieskazitelni pod względem moralnym. Daje wprost do zrozumienia – przeżywali ci, którzy potrafili kombinować. To był brutalny, często pozbawiony empatii świat, w którym liczyło się tylko przetrwanie.


Historia, której nie można zamknąć za obozową bramą
Powstało wiele książek i komiksów, których akcja rozgrywa się w Auschwitz lub dla których obóz stanowi historyczne tło. Kołomycka miała jednak szczególny powód, żeby opowiedzieć właśnie tę historię. Być może czuła się zobowiązana do ocalenia pamięci o swoich bliskich. Możliwe, że chciała uwrażliwić innych, przypomnieć o wartości pokoju lub oddać hołd tym, którzy nie przeżyli.
Udało jej się jednak coś więcej. Zaprosiła czytelników do swojego życia. Pokazała jego ważną część, podzieliła się własną perspektywą, a przy tym uświadomiła, jak nierozerwalnie historie rodzinne splatają się z wielką historią.
Losy jej bliskich przecinają się przecież z losami ludzi, którzy zapisali się na kartach historii Polski. Kazek należał do środowiska konspiracyjnego, które organizowało pomoc i przekazywało informacje o sytuacji w obozie. Współpracował z człowiekiem, który później został polskim premierem.


Czy warto przeczytać Czy tutaj śpiewają ptaki?
Na końcu albumu znajdują się jeszcze fotografie i materiały archiwalne. Ich obecność pozwala spojrzeć na przeczytaną historię jak na próbę udokumentowania rzeczywistych wydarzeń. To miejsce, w którym narysowane postacie zyskują swoje prawdziwe twarze.
Czy tutaj śpiewają ptaki? to komiks historyczny, biograficzny, ale również bardzo osobisty. Nie jest próbą opowiedzenia całej historii Auschwitz. Skupia się przede wszystkim na losach jednej rodziny, pozwalając przy okazji dostrzec znacznie szerszy obraz wojennej rzeczywistości.
Berenika Kołomycka wykorzystuje możliwości komiksu, żeby pokazać te wydarzenia szerzej, niż tylko przez pryzmat dokumentów oraz fotografii archiwalnych. W jej książce znajdziecie emocje i narrację przefiltrowaną przez perspektywę młodej osoby, która próbuje zrozumieć odziedziczoną przeszłość. Właśnie to robi na mnie największe wrażenie.
Polecam tę historię dojrzałym odbiorcom. Sprawdzajcie dostępność komiksu na stronie Wydawnictwa Timof Comics.
FAQ – Czy tutaj śpiewają ptaki? Bereniki Kołomyckiej
O czym jest komiks Czy tutaj śpiewają ptaki?
Czy tutaj śpiewają ptaki? to komiks historyczny i biograficzny Bereniki Kołomyckiej, opowiadający o losach jej rodziny podczas II wojny światowej. Centralną postacią jest Kazimierz Hałoń, więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, któremu udało się uciec. Autorka łączy wojenne retrospekcje ze współczesnym odkrywaniem rodzinnej przeszłości.
Czy komiks Czy tutaj śpiewają ptaki? jest oparty na faktach?
Tak. Komiks przedstawia autentyczne losy Kazimierza Hałonia, krewnego Bereniki Kołomyckiej. Autorka wykorzystuje rodzinne wspomnienia, udokumentowane wydarzenia oraz materiały archiwalne. Nie jest to jednak wyłącznie historyczna rekonstrukcja, lecz także osobista interpretacja przeszłości.
Kim był Kazimierz Hałoń, bohater komiksu?
Kazimierz Hałoń, nazywany Kazkiem, był działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej i więźniem Auschwitz. W 1943 roku udało mu się uciec z obozu, a następnie przekazać informacje o panujących w nim warunkach krakowskiemu podziemiu. Był bratem dziadka autorki komiksu.
Czy Czy tutaj śpiewają ptaki? to komiks dla dzieci?
Nie jest to komiks przeznaczony dla najmłodszych czytelników. Choć Berenika Kołomycka jest znana przede wszystkim z dziecięcej serii Malutki Lisek i Wielki Dzik, tym razem podejmuje znacznie trudniejszą tematykę. Album, poruszający kwestie Holocaustu, przemocy i wojennych doświadczeń, jest odpowiedni przede wszystkim dla starszej młodzieży oraz dorosłych.
Czy warto przeczytać Czy tutaj śpiewają ptaki?
Tak, szczególnie jeśli interesują Cię komiksy historyczne, biograficzne oraz opowieści o pamięci międzypokoleniowej. Berenika Kołomycka pokazuje historię Auschwitz z osobistej perspektywy, wykorzystując możliwości narracji graficznej do przedstawienia wydarzeń, emocji i rodzinnych wspomnień.









