Czy nauczyciel robot może być konkurencją dla nauczyciela z krwi i kości? Zróbmy eksperyment myślowy i załóżmy, że… tak. Urządzenie przecież nigdy się nie męczy, nikogo nie faworyzuje, ma idealnie wyliczony czas dla każdego ucznia, zna odpowiedź na każde pytanie i potrafi przygotować indywidualne zadania – w zależności od potrzeb. Tylko czy szkoła naprawdę polega wyłącznie na recytowaniu faktów i dyktowaniu poleceń?
Nasz nauczyciel robot Hanne Gjerde to norweska powieść dla dzieci, która zaczyna się niczym zabawny eksperyment edukacyjny, ale dość szybko zmienia się w historię o inwigilacji, odpowiedzialności, tajemnicach i granicach, których technologia – a właściwie jej twórcy – nigdy nie powinni przekraczać.
➜ Tytuł: Nasz nauczyciel robot
➜ Autorka: Hanne Gjerde
➜ Ilustracje: Thea Jacobsen
➜ Tłumaczenie: Marta Dybula Östholm
➜ Wydawnictwo: Kropka
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Nasz nauczyciel robot – o czym jest książka Hanne Gjerde?
Tone i Matteo są najlepszymi przyjaciółmi. Chodzą do tej samej klasy, spędzają sporo czasu poza nią i są zgodnie zaskoczeni, kiedy ich uwielbiana nauczycielka nagle znika, a na jej miejsce przychodzi ktoś zupełnie nowy. Dyrektor przedstawia uczniom zastępcę: Arnta Ingara, w skrócie – AI.
Brzmi niewinnie? Tylko do momentu, w którym okazuje się, że nowy nauczyciel nie jest człowiekiem, lecz superinteligentnym robotem. Maszyna natychmiast zaczyna wprowadzać inne porządki. Zależy jej także, żeby poznać uczniów. AI nosi swoją nazwę nieprzypadkowo, nauczyciel zanim osiągnie swoją szczytową ,,formę”, również zamierza uczyć się od uczniów. Zapisuje w pamięci potoczny język czy gesty, analizuje ich osiągnięcia oraz wprowadza niekonwencjonalne metody motywacji.

Czy nauczyciel robot byłby lepszy?
Na początku taka wizja może wydawać się obiecująca. Robot nie zapomni o sprawdzianie. Nie pomyli imion. Nie będzie miał złego dnia. Nie straci cierpliwości, bo rano utknął w korku albo nie wypił kawy. Teoretycznie mógłby każdemu dziecku poświęcić dokładnie tyle czasu, ile trzeba. Mógłby zapamiętać wszystkie błędy ucznia, wszystkie jego mocne strony, tempo pracy, zaległości i zainteresowania.
W epoce sztucznej inteligencji brzmi to przecież całkiem prawdopodobnie. Personalizacja nauki jest jednym z najczęściej wymienianych argumentów za wykorzystaniem AI w edukacji. Wiele badań zwraca uwagę na to, że dobrze zaprojektowana generatywna AI może potencjalnie dać uczniom dostęp do bardziej spersonalizowanego wsparcia, ale technologia użyta w niewłaściwy sposób przyniesie efekt odwrotny.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że właśnie taka myśl musiała przyświecać Hanne Gjerde, podczas tworzenia jej książki. Robot jako nauczyciel może bowiem wydawać się obiektywny, sprawiedliwy, doskonale zorganizowany. Może szybciej zauważyć pewne trudności u podopiecznych, których człowiek nie będzie w stanie dostrzec od razu. Ale czy to wystarczy? Czy tylko do tego ogranicza się rola nauczyciela?
Czego robot nie potrafi?
Nauczyciel nie jest przecież wyłącznie przekaźnikiem informacji. Dobry pedagog potrafi doceniać starania ucznia, dostrzega jego intencje. Jest w stanie zauważyć zmieszanie, niepewność, wstyd, tremę czy strach przed kompromitacją – i odpowiednio na nie zareagować. Czasem potrafi odpuścić, zrobić coś spontanicznie, zażartować, żeby rozluźnić atmosferę lub po prostu być obok. Właśnie dlatego brak empatii i rozumienia niuansów relacji międzyludzkich stają się w Naszym nauczycielu robocie tak istotne.
Można oczywiście zapytać: a jeśli roboty w przyszłości nauczą się odtwarzać empatię? Jeśli będą potrafiły rozpoznawać emocje, mówić łagodnym tonem, pocieszać, chwalić i dobierać odpowiednie słowa do sytuacji?
Tylko że odtwarzanie zachowania to nie to samo co jego przeżywanie. Robot może nauczyć się wypowiadać zdanie: „Rozumiem, że jest ci trudno”. Ale czy naprawdę rozumie? Może analizować dane, ale z całą pewnością nie potrafi marzyć. Co więcej, może znać on definicję przyjaźni, ale nie wie, jak powinien zachowywać się prawdziwy przyjaciel.


Zwrot akcji: to nie jest książka przeciwko technologii
Przyznam, że kiedy siadałam do tej lektury, trochę się obawiałam, że będzie to kolejna książka, która zero-jedynkowo przestrzega przed sztuczną inteligencją. Nic z tych rzeczy. Nasz nauczyciel robot nie demonizuje technologii. Autorka nie pisze prostej historii pod tytułem: „AI jest złe, a ludzie dobrzy”. Szczególnie dziś, gdy dzieci dorastają w świecie aplikacji, algorytmów, chatbotów i narzędzi, które coraz częściej wpływają na naukę, zabawę, a nawet relacje, takim podejściem na pewno nie zwrócilibyśmy uwagi dzieci na prawdziwy problem ze sztuczną inteligencją.
Gjerde pokazuje jednak coś niepokojącego: sama technologia nie musi być antybohaterem. Problem zaczyna się wtedy, gdy ludzie wykorzystują ją do wątpliwych moralnie celów. Gdy za pięknymi hasłami o innowacji, skuteczności i nowoczesnej szkole kryje się kontrola, pieniądze, manipulacja albo chęć osiągnięcia własnych założeń za wszelką cenę.
To dlatego Nasz nauczyciel robot bardzo dobrze sprawdzi się jako książka do dyskusji. Można czytać ją jak pełną akcji historię szkolną z tajemnicą, ale można też potraktować jako punkt wyjścia do pytań o prywatność, wykorzystywane przez aplikacje dane, odpowiedzialność dorosłych i to, kto właściwie powinien decydować o tym, w jakim stopniu technologia ma być obecna w szkole.
AI w szkole: temat, który nie jest już science fiction
Jeszcze kilka lat temu nauczyciel robot brzmiałby jak literacki wymysł z odległej przyszłości. Współcześnie to już nie jest czysta fantastyka. AI pomaga w tworzeniu materiałów dydaktycznych, podpowiada ćwiczenia, może wspierać indywidualizację nauki, analizować odpowiedzi uczniów, a nawet uczestniczyć w ich ocenianiu.
Jednocześnie instytucje zajmujące się edukacją i technologią coraz wyraźniej ostrzegają, że AI w szkole musi być podporządkowana człowiekowi, a nie odwrotnie. UNESCO w swoich wytycznych dotyczących generatywnej AI w edukacji podkreśla konieczność human-centred vision, czyli wizji skoncentrowanej na człowieku, oraz odpowiednich regulacjach i kompetencjach, które w dalszym ciągu nie są odgórnie ustanowione.
To sprawia, że książka Gjerde jest bardzo ,,na czasie”. Dzieci czytają historię o swojej szkolnej codzienności, ale jednocześnie dostają opowieść o jednym z najważniejszych pytań współczesności: jak korzystać z technologii, żeby nie oddać jej zbyt dużej władzy nad samym sobą?
Przyjaźń jako najlepsza ,,tarcza bezpieczeństwa”
Powróćmy jednak na chwilę jeszcze do Tone i Matteo. Ich przyjaźń jest bardzo znacząca w kontekście całej książki. Nie tylko dlatego, że działa nieco na zasadzie kontrastu do bezdusznej maszyny, ale także pomaga przezwyciężyć rozmaite trudności.
Ta relacja jest tutaj czymś w rodzaju moralnego kompasu. Motywuje do przeciwstawania się zastanemu porządkowi oraz zdobywania się na bardzo odważne kroki. Nawet w sytuacji, gdy technologia posuwa się zdecydowanie za daleko, zdradzając bardzo istotny szczegół z życia Tone, chłopak jest wierny tej przyjaźni.
To także ciekawy trop dla rodziców i nauczycieli. Nasz nauczyciel robot może pomóc dzieciom nazwać coś, co w rozmowach o AI bywa często abstrakcyjnymi pojęciami – prywatność, manipulacja, kontrola, halucynowanie.


Dla kogo jest Nasz nauczyciel robot?
To książka dla dzieci mniej więcej od 9. roku życia, szczególnie tych doceniających szkolne historie, zagadki, lekko futurystyczne koncepcje oraz opowieści, w których wiele się dzieje. Sprawdzi się także jako lektura do wspólnego czytania w domu albo w klasie, bo niemal sama prowokuje pytania:
- Czy AI może pomagać w nauce?
- Czy robot może być bardziej sprawiedliwy niż człowiek?
- Czy maszyna może dochować tajemnicy?
- Kto odpowiada za decyzje podejmowane przez technologię?
- Czy dzieci powinny wiedzieć, kiedy są obserwowane lub analizowane przez system?
To nie jest książka, która ma zniechęcić młodych odbiorców do korzystania z AI. Jest to raczej lektura, która zaprasza do samodzielnego myślenia oraz weryfikowania tego, co się słyszy lub widzi.
Quiz: Czy Twój nauczyciel jest robotem?
Zaznacz A, B lub C, i sprawdź wynik. Tylko uważaj – jeżeli Twój nauczyciel naprawdę jest robotem, być może właśnie analizuje Twoje odpowiedzi.
1. Twój nauczyciel nie zapomina o zapowiedzianym sprawdzianie.
A. Nigdy. Pamięta nawet te, które zapowiadał na rozpoczęciu roku szkolnego.
B. Zdarza mu się zapomnieć, ale udaje, że to było celowe, żebyś musiał się uczyć dwa razy.
C. Zapomina nawet, gdzie położył dziennik, marker i własny kubek z napisem ,,Najlepszy nauczyciel świata”.
2. Gdy ktoś zada bardzo trudne pytanie, nauczyciel…
A. Odpowiada natychmiast, bez zająknięcia, ale za to z bardzo poważną miną.
B. Zastanawia się chwilę, po czym przypomina sobie, gdzie to było napisane i namawia by sprawdzić to samodzielnie.
C. Odbija piłeczkę zadając to samo pytanie klasie.
3. Twój nauczyciel dzieli czas między uczniów…
A. Z dokładnością co do sekundy. Nikt nie czuje się faworyzowany.
B. Stara się, ale czasem po prostu ktoś potrzebuje więcej pomocy.
C. Najwięcej czasu poświęca temu, kto najgłośniej mówi: „Proszę pani/proszę pana!”.
4. Kiedy cała klasa zaczyna się śmiać, nauczyciel…
A. Pyta: „Proszę podać powód wystąpienia zbiorowej reakcji dźwiękowej”.
B. Śmieje się razem z klasą, jeśli żart jest dobry.
C. Mówi: „Już dobrze, wracamy do tematu”, ale sam odwraca się przodem do tablicy i próbuje przestać się chichrać.
5. Gdy uczeń jest smutny, nauczyciel…
A. Mówi: „Wykryto obniżony poziom nastroju. Uruchamiam procedurę pocieszania”.
B. Pyta, czy wszystko w porządku i odpuszcza komentarze, że ,,Panna Anna znowu odpływa myślami”.
C. Udaje, że nie widzi, ale potem dyskretnie podchodzi po lekcji i dopytuje w czym rzecz.
6. Czy Twój nauczyciel ma ulubione powiedzonko?
A. Tak: „Błąd systemu. Proszę powtórzyć pytanie”.
B. Tak, i cała klasa potrafi je dokładnie powtórzyć, używając odpowiedniej intonacji.
C. Ma ich tyle, że można zrobić z nich słownik.
7. Co robi nauczyciel, gdy w klasie wydarzy się coś zupełnie niespodziewanego?
A. Zastyga na trzy sekundy, patrzy w jeden punkt i zaczyna nerwowo mrugać powieką.
B. Improwizuje – z różnym skutkiem.
C. Udaje, że nic się nie stało, bo nie da się sprowokować młodzieży na ostatniej lekcji tego dnia.
8. Twój nauczyciel popełnia błędy?
A. Nie, nigdy. Potrafi być przekonujący nawet przy najbardziej abstrakcyjnych twierdzeniach.
B. Tak, ale później często naprostowuje to, co powiedział.
C. Tak, ale mówi, że „tylko sprawdzał czujność klasy”.
9. Czy nauczyciel potrafi dochować tajemnicy?
A. Oczywiście, że nie. Nauczyciel nie jest powiernikiem tajemnic. Jego priorytetem jest bezpieczeństwo oraz procedury.
B. Tak, jeśli to dla kogoś ważne.
C. Będzie milczał jak grób, bo prawdopodobnie już o niej zapomniał.
10. Czy Twojemu nauczycielowi zdarza się marzyć?
A. Tylko raz wspominał o tym, że chciałby mieć więcej energii…
B. Czasami opowiada o wakacyjnych podróżach albo książkach.
C. Wielokrotnie zwierzał się, że marzy o świętym spokoju.
Wyniki
Najwięcej odpowiedzi A: Oj, duża szansa na nauczyciela robota
Twój nauczyciel jest bardzo punktualny, skrupulatny i nigdy nie popełnia błędów. Nie męczy się i nie zapomina o czym mówił na ostatniej lekcji. To potencjalnie może być po prostu człowiek o niezwykłym zmyśle organizacji… albo ktoś, przy kim lepiej nie obrażać sztucznej inteligencji.
Najwięcej odpowiedzi B: Raczej człowiek, ale zawsze pozostaje cień szansy
Twój nauczyciel nie jest doskonały, ale właściwie to działa na jego korzyść. Potrafi się zaśmiać, wysłuchać, czasami odpuścić lub spontanicznie włączyć film na lekcji. A to są zachowania bardzo trudne do zaprogramowania.
Najwięcej odpowiedzi C: Człowiek w trybie przetrwania
Możesz odetchnąć – twój nauczyciel najprawdopodobniej nie jest robotem. Jest po prostu człowiekiem, który próbuje ogarnąć klasę, dzwonki, sprawdziany, pytania, zeszyty, hałas i tajemnicze znikanie mazaków. Dajcie mu czasem chwilę wytchnienia – on nie ładuje się po podłączeniu kabelka do zasilania, tylko potrzebuje spokoju.
UWAGA
Quiz ma charakter zabawowy i nie powinien być używany jako oficjalny test wykrywania robotów w szkole. Jeżeli Twój nauczyciel błyska oczami, mówi głosem syntezatora albo zna wszystkie odpowiedzi na zadane pytania – obserwuj dalej i koniecznie przeczytaj książkę Nasz nauczyciel robot.
Możesz pobrać go tutaj:
Quiz czy twój nauczyciel jest robotem
Dlaczego warto przeczytać?
Nasz nauczyciel robot Hanne Gjerde to powieść aktualna, przystępna i dobrze osadzona w obawach oraz nadziejach współczesnej szkoły. Z jednej strony pokazuje atrakcyjną stronę technologii: jej precyzyjność, szybkość, dostęp do wiedzy i potencjał personalizacji. Z drugiej nie pozwala zapomnieć, że edukacja bez człowieka może stać się czymś niebezpiecznie… mechanicznym.
Przyszłość szkoły nie powinna jednak polegać na wyborze: człowiek albo technologia. Dzięki tej książce uczniowie docenią swojego nauczyciela i być może razem, na forum klasy, podejmą decyzje o rozsądnym używaniu AI w codziennej edukacji. Sprawdzajcie dostępność Nasz nauczyciel robot na stronie Wydawnictwa Kropka.
FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedź
O czym jest książka Nasz nauczyciel robot?
Nasz nauczyciel robot to powieść dla dzieci o klasie, w której pojawia się nowy nauczyciel – Arnt Ingar, nazywany AI. Szybko okazuje się, że nie jest człowiekiem, lecz superinteligentnym robotem. Książka porusza tematy szkoły, sztucznej inteligencji, kontroli, prywatności i odpowiedzialności dorosłych.
Kto napisał książkę Nasz nauczyciel robot?
Autorką książki jest norweska pisarka Hanne Gjerde. Oryginalny tytuł powieści to Maskinlæreren, a polskie wydanie ukazało się nakładem Wydawnictwa Kropka .
Dla jakiego wieku jest Nasz nauczyciel robot?
Polecam tę książkę dla dzieci od 9. roku życia . To dobry wybór dla czytelników, którzy lubią zagadki i aktualne tematy związane z technologią.
Czy Nasz nauczyciel robot jest książką przeciwko sztucznej inteligencji?
Nie. Książka nie demonizuje AI, ale pokazuje, że technologia może stać się niebezpieczna, jeśli używają jej ludzie bez poczucia odpowiedzialności, przejrzystości i szacunku dla innych.
Czy książka nadaje się do rozmowy w szkole?
Tak. Nasz nauczyciel robot bardzo dobrze sprawdzi się jako punkt wyjścia do rozmowy o sztucznej inteligencji, danych, prywatności, ocenianiu, relacji uczeń–nauczyciel i granicach technologii w edukacji.
Czy AI może zastąpić nauczyciela?
Książka pokazuje, że AI może pomagać w nauce, analizować dane i wspierać personalizację, ale nie zastępuje empatii, intuicji, relacji oraz odpowiedzialności. To właśnie rozdźwięk między skutecznością maszyny a człowieczeństwem nauczyciela jest najważniejszym tematem tej powieści.








