Opowieści matek – piękna książka dla przyszłych i obecnych mam. Baśnie o macierzyństwie

kobieta trzyma książkę Opowieści matek – wyjątkowa książka dla przyszłych i obecnych mam

Jestem przekonana, że takiej książki o macierzyństwie jeszcze nie miałyście w swoich rękach. Opowieści matek Beaty Frankowskiej z ilustracjami Czarli Bajki to wyjątkowy zbiór czterech historii z różnych stron świata, które prowadzą czytelniczkę przez pragnienie dziecka, poród, opiekę, stratę i wewnętrzną przemianę. 

Wydana przez Fundację Musszelka zachwyca nie tylko formą, ale także tym, w jaki sposób mówi o doświadczeniu bycia matką: z czułością, mądrością i bez powielanych klisz. To jeden z tych tytułów, który może stać się ważnym prezentem na Dzień Matki, ale też prawdziwie poruszyć kobiety przygotowujące się do porodu oraz te, które już od dawna noszą w sobie własne opowieści o macierzyństwie.

Tytuł: Opowieści matek
Autorka: Beata Frankowska
Ilustracje: Czarli Bajka
Wydawnictwo: Fundacja Musszelka
Rok wydania: 2025

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

O czym są Opowieści matek i dlaczego to książka inna niż wszystkie?

Jest to książka, która nie podsuwa gotowych odpowiedzi, nie rozpisuje emocji w punktach i nie zamienia doświadczenia kobiety w zbiór praktycznych porad. Zamiast tego sięga po baśnie, mity i opowieści, czyli formy, które od wieków pomagały ludziom oswajać to, co najtrudniejsze do wypowiedzenia wprost. Macierzyństwo zostaje ukazane tutaj nie jako jednorodne i przewidywalne doświadczenie, lecz jako droga – pełna tęsknoty, nadziei, lęku, zmęczenia, miłości oraz przemiany.

Opowieści matek to książka skomponowana z czterech historii. Beata Frankowska nie zestawia ich ze sobą przypadkowo. Układa je według wyraźnej logiki, prowadząc czytelniczkę przez różne odsłony macierzyństwa oraz pokazując, że każda z tych dróg może wyglądać inaczej, a mimo to posiadać znaczące punkty styczne.

okładka książki Opowieści matek autorstwa Beaty Frankowskiej z ilustracjami Czarli Bajki

książka Opowieści matek na drewnianym stole – widok okładki i płóciennego grzbietu

Cztery opowieści z czterech stron świata, czyli przemyślana droga przez macierzyństwo

W tej książce bardzo wyraźnie daje się odczuć, że dobór historii został przemyślany nie tylko pod kątem logicznym czy nawet literackim, ale też emocjonalnym. Każda z opowieści wnosi do narracji coś innego – razem tworząc wielogłos o pragnieniu posiadania dziecka, rodzeniu się do nowej roli, odpowiedzialności, stracie i sile matczynej więzi. Czytelniczka otrzymuje więc mapę doświadczeń, które wzajemnie się dopełniają i dopiero razem tworzą pełny obraz macierzyństwa.

Istotne jest również to, że każda z opowieści poprzedzona zostaje osobistym komentarzem autorki. Beata Frankowska dzieli się własnym doświadczeniem macierzyństwa i pokazuje, w jaki sposób te historie sprawdziły się w jej życiu – albo w życiu osób z jej bliskiego otoczenia. Dzięki temu książka zyskuje intymność, prawdę (żeby nie napisać, że staje się autentyczna) oaz wrażenie realnego towarzyszenia i bycia blisko czytelniczki.

Grenlandzka historia Kakuarszuk jako baśń o porodzie i wewnętrznym odrodzeniu

Pierwsza opowieść, historia Kakuarszuk z Grenlandii, należy do najpiękniejszych i najbardziej symbolicznych fragmentów całej książki. To baśń o kobiecie, która bardzo pragnie dziecka, ale nie może osiągnąć celu – mimo stosowanych rytuałów i prób. Jej droga okazuje się dłuższa, bardziej samotna oraz naznaczona wymagającą wędrówką. Nie prowadzi jednak tylko do spełnienia marzenia o macierzyństwie, lecz także do głębokiej przemiany wewnętrznej.

To właśnie przy okazji tej historii Opowieści matek najpełniej pokazują, że narodziny dziecka nie są jedynie biologicznym wydarzeniem w życiu kobiety. W tej historii poród staje się doświadczeniem duchowym, niemal inicjacyjnym. Kakuarszuk musi najpierw sama narodzić się na nowo, aby mogła zostać matką. 

Bardzo poruszający jest także obraz przyszłego dziecka przedstawionego jako lisek, który prowadzi swoją matkę przez poród. To opowieść eteryczna, delikatna i nasycona symbolami, a jednocześnie niosąca otuchę. Może być pociechą dla kobiet, które spodziewają się dziecka i przygotowują się do porodu.

zbliżenie okładki książki Opowieści matek Beaty Frankowskiej i Czarli Bajki

spis treści książki Opowieści matek – mapa podróży i rozdziały

Szindo z Tanzanii i opowieść o zmęczeniu, miłości oraz sile słów

Druga baśń, pochodząca z Afryki Wschodniej, wprowadza prostszą, bardziej bezpośrednią narrację, ale nie mniej porusza w ogólnym rozrachunku. Szindo jest samotną kobietą, której prośby zostają wysłuchane i która otrzymuje w darze dzieci. Kocha je, troszczy się o nie, ale czasami doświadcza także zmęczenia oraz napięcia. W chwili złości wypowiada słowa, które przynoszą bolesną – mogłoby się wydawać, że nieodwracalną w skutkach – konsekwencję. To historia niezwykle oszczędna, a przy tym bardzo przemawiająca do wyobraźni odbiorców.

Ta baśń nie idealizuje matki. Nie udaje, że miłość macierzyńska wymazuje frustrację, bezsilność czy przemęczenie. Przypomina jednak, że zmęczenie nie unieważnia odpowiedzialności za wypowiadane słowa. To baśń o kruchości relacji i o tym, jak wiele znaczy sposób, w jaki mówimy do dzieci. Ujmująca, mądra oraz mocno zapadająca w pamięć.

Przedwojenne Piaseczno, pamięć i historia matczynego doświadczenia

Szczególne miejsce w książce zajmuje opowieść osadzona bliżej naszego kulturowego kręgu, w przedwojennym, żydowskim Piasecznie. To właśnie tutaj Opowieści matek zaczynają jeszcze mocniej przekraczać granicę między baśnią a historią, między symboliczną narracją a pamięcią o świecie, którego już nie ma. 

Ta część wnosi do zbiorku dodatkową głębię, bo macierzyństwo przestaje być jedynie doświadczeniem osobistym, a zaczyna łączyć się także z tradycją, dziedziczeniem, opowieścią wspólnoty i losem kobiet wpisanych w konkretny czas i miejsce.

Właśnie dzięki temu książka Beaty Frankowskiej nie jest tylko zbiorem pięknych historii z odległych stron świata. Pokazuje, że opowieści matek są obecne także tu, blisko nas, w naszej kulturowej pamięci. To ważny kontrapunkt dla wcześniejszych baśni, bo przypomina, że doświadczenie macierzyństwa ma wymiar uniwersalny, ale zawsze przeżywane jest w określonym świecie, pośród konkretnych ludzi, języków czy historii.

wnętrze książki Opowieści matek – fragment tekstu jednej z opowieści

rozkładówka z książki Opowieści matek – ilustracja kobiety w afrykańskim pejzażu

Demeter i Persefona na nowo, czyli mit widziany oczami matki

Ostatnia opowieść przenosi czytelniczkę na Kretę i sięga po jeden z najbardziej rozpoznawalnych mitów, historię Demeter oraz Persefony. Mogłoby się wydawać, że to opowieść dobrze znana, niemal oswojona przez kulturę. W interpretacji Beaty Frankowskiej zyskuje jednak inny wymiar. Tym razem najważniejsza staje się perspektywa matki, kobiety, która cierpi, szuka i nie godzi się z utratą dziecka – połączona z dialogiem z córką.

To bardzo ciekawy wybór, bo właśnie w tym micie szczególnie wyraźnie widać, że macierzyństwo nie jest doświadczeniem zamkniętym wyłącznie w trosce oraz czułości. Niesie także lęk przed stratą, rozpacz po rozdzieleniu i bunt wobec tego, co nieodwracalne. Dzięki temu finał książki ma szczególny ciężar emocjonalny. Pokazuje, że opowieści matek nie kończą się na narodzinach ani nawet na codziennej opiece. Są również historiami o oddzielaniu, przemijaniu i próbie pogodzenia się z tym, na co nie mamy wpływu.

Macierzyństwo jako pragnienie, przemiana i duchowa podróż

Wszystkie te historie, choć tak różne, osadzają się na wspólnym fundamencie. Jest nim pragnienie macierzyństwa i gotowość, by wejść na drogę, która nie będzie prosta. Bohaterki Opowieści matek chcą zostać matkami albo już nimi są, ale ich doświadczenie nigdy nie okazuje się łatwe, szybkie ani powierzchowne. Bardzo często jest związane z samotnością, duchowością oraz prowadząi do zmian znacznie głębszych niż sam fakt pojawienia się dziecka.

To właśnie ten aspekt sprawia, że książka może poruszyć tak różne kobiety. Dla jednych będzie opowieścią o nadziei i oczekiwaniu, dla innych o zmęczeniu i odpowiedzialności, a dla jeszcze kolejnych stanie się historią o utracie i trwaniu przy tym, co najważniejsze. Macierzyństwo nie zaczyna się i nie kończy w jednym konkretnym momencie. Jest procesem zmieniającym kobietę od wewnątrz.

ilustracja z książki Opowieści matek – cztery kobiece postaci na artystycznej rozkładówce

ilustracja z książki Opowieści matek – kobieta w białej sukni i czerwone kwiaty na ciemnym tle

Dlaczego Opowieści matek mogą poruszyć przyszłe i obecne mamy?

Najcenniejsze w tej książce wydaje się to, że nie upraszcza ona kobiecego doświadczenia. Nie narzuca jednej definicji matki, nie podpowiada, co powinno się czuć, i nie redukuje macierzyństwa do społecznie akceptowanych norm. 

Zamiast tego proponuje coś znacznie bardziej wartościowego: uznania złożoności. To dlatego Opowieści matek mogą być ważne zarówno dla kobiet przygotowujących się do porodu, pragnących dziecka, jak i dla tych, które już mają za sobą wiele własnych doświadczeń związanych z macierzyństwem. 

Wizualny aspekt książki

Ogromną rolę w odbiorze książki odgrywa również jej warstwa wizualna. Ilustracje Czarli Bajki są integralną częścią opowieści – dopowiadają emocje, wzmacniają symbolikę oraz budują aurę książki eterycznej, zmysłowej i mocno zanurzonej w kobiecej wrażliwości. To obrazy, które ukazują zarówno różnorodność jak i podobieństwa.

Równie ważne jest samo wydanie. Płócienny grzbiet, tłoczona okładka i dopracowana forma sprawiają, że Opowieści matek są pięknym przedmiotem, a nie tylko nośnikiem poruszających treści. To publikacja, którą chce się podarować bliskiej osobie, zatrzymać na półce, niespiesznie otwierać, podziwiać i do której chce się wracać. Fundacja Musszelka słynie zresztą z pięknych książek, wystarczy wspomnieć o poprzednich: Jestem Ciemnością czy Opowieści Ziemi.

Najpiękniejsza książka na Dzień Matki? Dlaczego ten tytuł ma w sobie coś wyjątkowego

Jeżeli szukacie książki na Dzień Matki, która naprawdę poruszy i zostanie z kimś na dłużej – Opowieści matek wydają się wyborem wyjątkowo trafnym. To tytuł piękny, wzruszający i mądry. Oferuje czytelniczce w niemal każdym wieku doświadczenie spotkania z opowieściami, które pomagają lepiej rozumieć macierzyństwo.

Bezapelacyjnie, ta książka ma w sobie potencjał, by stać się ważnym prezentem. Nie tylko dla mamy, która od dawna nosi w sobie własne historie, ale także dla kobiety stojącej dopiero u progu nowego etapu życia. To jeden z tych tytułów, który można wręczyć z poczuciem, że podarowuje się nie rzecz, ale wzruszenia i przestrzeń do przeżywania.

Opowieści matek – książka o macierzyństwie, do której chce się wracać

Największą wartością książki Beaty Frankowskiej jest chyba to, że doświadczenie obcowania z nią, nie kończy się po jednym czytaniu. Zostaje w pamięci, powraca do czytelniczek za pośrednictwem obrazów, zdań, emocji i skojarzeń. Każda z opowieści niesie własne przesłanie, ale razem tworzą całość, która może towarzyszyć kobietom w różnych momentach życia. Nie tylko wtedy, gdy czekają na dziecko, ale także wtedy, gdy próbują zrozumieć własne doświadczenie macierzyństwa, jego piękno, niejednoznaczności i trud. Polecam to małe dzieło sztuki dojrzałym odbiorcom.

Dostępność książki sprawdzajcie na stronie Fundacji Musszelka.

FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

O czym są Opowieści matek?

Opowieści matek to zbiór czterech baśni i opowieści z różnych stron świata, które podejmują temat macierzyństwa, pragnienia dziecka, porodu, opieki, straty i wewnętrznej przemiany kobiety.

Dla kogo jest książka Opowieści matek?

To książka dla przyszłych i obecnych mam, ale także dla kobiet, które szukają literatury o macierzyństwie napisanej z czułością, symboliką i bez uproszczeń. Może poruszyć zarówno kobiety przygotowujące się do porodu, jak i te, które już mają własne doświadczenia związane z byciem matką.

Czy Opowieści matek to dobra książka dla przyszłej mamy?

Tak, ponieważ nie jest typowym poradnikiem, lecz literacką i emocjonalną opowieścią o drodze do macierzyństwa. To tytuł, który może dodać otuchy, skłonić do refleksji i towarzyszyć kobiecie w ważnym momencie jej życia.

Czy Opowieści matek nadają się na prezent na Dzień Matki?

Tak, to bardzo trafiony prezent na Dzień Matki dla osób, które cenią piękne, mądre i poruszające książki. Walory literackie łączą się tu z wyjątkową oprawą graficzną oraz estetycznym wydaniem.

Jakie historie znajdują się w książce Opowieści matek?

Książka zawiera cztery opowieści inspirowane różnymi tradycjami i kulturami. Prowadzą one czytelniczkę od Grenlandii i Tanzanii, przez przedwojenne Piaseczno, aż po Kretę i mit o Demeter oraz Persefonie.

Jakie tematy poruszają Opowieści matek?

Książka porusza takie tematy jak pragnienie macierzyństwa, poród, zmęczenie, odpowiedzialność, więź z dzieckiem, utrata, przemijanie i duchowa przemiana kobiety.

Kto stworzył książkę Opowieści matek?

Autorką tekstu jest Beata Frankowska, a ilustracje przygotowała Czarli Bajka. Książkę wydała Fundacja Musszelka.

Dlaczego Opowieści matek można nazwać baśniami o macierzyństwie?

Bo książka wykorzystuje formę baśni i mitu, by opowiedzieć o doświadczeniach matek w sposób symboliczny, poetycki i uniwersalny. Dzięki temu mówi o macierzyństwie głębiej niż wiele książek opartych wyłącznie na dosłowności.

tylna okładka książki Opowieści matek z tłoczeniem na czerwonym tle

Poprzedni wpis
Recenzja ,,Małpiego Króla” Chaiko. Skąd pochodzi fenomen Sun Wukonga?
Następny wpis
80 lat Małego Księcia i wydanie MinaLima. Zachwyt, rozmach i odrobina przesady
Tags: +100, +16, +17, +18, 2025, baśń, baśnie o macierzyństwie, baśnie świata, Beata Frankowska, Czarli Bajka, Fundacja Musszelka, ilustrowana książka dla dorosłych, książka dla mamy, książka dla przyszłej mamy, książka na Dzień Matki, książka o macierzyństwie, macierzyństwo, Musszelka, Opowieści matek, piękna książka, prezent dla mamy, prezent dla przyszłej mamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja