➜ Tytuł: Poskramiaczka ptaków. Legenda o źrenicy oka
➜ Seria: Legenda o źrenicy oka
➜ Autorka: Karin Erlandsson
➜ Tłumaczenie: Anna Czernow
➜ Wydawnictwo: Dwukropek
➜ Rok wydania: 2022
➜ Objętość: prawie jak encyklopedia!
➜ Dla kogo dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Żeby wyruszyć w kolejną przygodę, potrzeba jakiegoś bodźca, który obudzi z zimowego snu i wyznaczy cel następnej wyprawy. Czasami coś nowego, rodzi się z popiołów starego. Czasami subtelne odstępstwa od normy, są zapowiedzią zbliżającego się wielkiego niebezpieczeństwa.
Kiedy antagonistka powraca ze zdwojoną siłą
W ,,Poskramiaczce ptaków” Karin Erlandsson pozwala powrócić czytelnikom do serii ,,Legendy o Źrenicy Oka”, która rozpoczęła się tom wcześniej, w ,,Poławiaczce pereł”. To właśnie tam poznaliśmy dziewczynę Mirandę, a także znacznie młodszą Syrsę, obdarzoną wyjątkową mocą przywoływania morskich skarbów.
W ,,Poskramiaczce ptaków” niemal zapominamy na chwilę o ich głównej antagonistce, niejakiej Iberis, która narobiła niezłego zamieszania pod koniec pierwszej części serii. Jak się okazuje, kobieta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. To, co wymyśli tym razem, będzie bardziej bolesne w skutkach, niż kiedykolwiek wcześniej.


Atak z powietrza
Zacznijmy jednak od tego, że w drugim tomie Miranda na dobre porzuca nurkowanie. Pozostawia za sobą profesję poławiaczki, choć narrator jasno daje do zrozumienia, że dziewczyna skrywa znacznie więcej talentów. W tej opowieści objawia się jej umiejętność… drwalki.
Niechęć do wody powodowana traumami, których doświadczyła w przeszłości, nie wyjdzie jej jednak na dobre. Okazuje się, że w powietrzu także może czaić się niebezpieczeństwo, którego nikt wcześniej by się nie spodziewał. Bo choć dobrzy drwale nie spadają z drzew, to jednak ciężko utrzymać im się wierzchołka, kiedy atakuje ktoś, kto ma skrzydła. Jeżeli widzieliście jeden z najsłynniejszych filmów Hitchcocka, pewnie wiecie o czym mówię.


Poskramiaczka ptaków – książka, którą należy czytać głębiej
,,Poławiaczka pereł” była książką, którą polecałam czytelnikom powyżej 9 lat. Mam wątpliwości, czy z ,,Poskramiaczką ptaków” powinno być podobnie. Nie da się nie zauważyć, że powieść wypełniona jest bólem. Można przyrównać ją poniekąd do starych, tradycyjnych baśni, w których bohater, żeby przejść próbę, musiał się najpierw sporo nacierpieć.
Nie brak tutaj dość jednak drastycznych i przejmujących scen, jakiegoś utrzymującego się pomiędzy stronami pesymizmu oraz tylko wątłej nadziei, która pojawia się właściwie dopiero w finale (dobrze jednak, że w ogóle się pojawia).


Być może to wrażenie powodowane jest zimową, ciężką porą roku, w której rozgrywa się akcja. A może narracja nawiązuje do tego, co dzieje się w głównej bohaterce. Jej dorastanie oraz powolne dopuszczanie do świadomości rozmaitych wątków – czy to związanych z odejściem matki, ojca, ale także ogólną kruchością i niepewnością życia sprawia, że ,,Poskramiaczka ptaków” jawi się nawet jako książka prawie filozoficzna.
Zarekomenduję ją jednak nieco starszym czytelnikom, niż poprzedniczkę. W mojej opinii będzie odpowiednia dla osób powyżej 12 roku życia. W tym kontekście jestem bardzo ciekawa trzeciego tomu serii, czyli ,,Grotołazki”, której premiera już 13.03.2024 roku. Recenzji możecie się spodziewać blisko tego terminu.
Link do strony wydawnictwa: https://dwukropek.com.pl/ksiazki/poskramiaczka-ptakow-legenda-o-zrenicy-oka/








