Opowieści z Białej Doliny – premierowa recenzja patronatu

Tytuł: Opowieści z Białej Doliny
Autor: Przemek Corso
Ilustracje: Marcelina (Marcelina Misztal)
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2022
Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

– Tacy już są dorośli – odparła w końcu. – Trudno ich zrozumieć, trzeba ich po prostu kochać.” 

Przemek Corso, Opowieści z Białej Doliny, str. 292

Nietypowo chciałabym rozpocząć recenzję od słów, którymi kończy się omawiana tutaj książka. Powyższy cytat jest  jej doskonałym podsumowaniem, bo nie tylko zawierają pewną uniwersalną mądrość, ale również subtelne poczucie humoru oraz wielką wrażliwość.

,,Opowieści z Białej Doliny” są zbiorem siedmiu opowiadań, połączonych ze sobą osią fabularną. Ich autorem jest Przemek Corso – człowiek-orkiestra; pisarz, konferansjer, felietonista, lektor, głos radiowy (a to dopiero początek!). Ilustracje stworzyła z kolei Marcelina vel Marcelina Misztal – także obdarzona wieloma talentami artystka.

Z nieskrywaną przyjemnością informuję, że objęłam ten tytuł bajkochłonkowym patronatem medialnym!

WIZYTA W BIAŁEJ DOLINIE

,,Opowieści z Białej Doliny” to pięknie wydana książka, która łączy w sobie moje ulubione cechy literatury dziecięcej: doskonałe, nieco absurdalne poczucie humoru (takie jak np. w serii ,,Lisek i Prosiaczek”), mądry przekaz oraz ciekawych bohaterów, których nie da się nie lubić.

W książce na pierwszym planie jest jednak miejsce, czyli tytułowa Biała Dolina. To ona jest pierwiastkiem łączącym wszystkie postacie oraz wydarzenia. To miejscowość, w której jest przestrzeń – i na góry, i na las, ale także na rozwijające się miasto. 

CO JEST DLA NAS WAŻNE

Jednymi z bohaterek opowiadań są dziewczynki Mia i Anaszka. Kilkulatki, które postanawiają zgłębić tajemnicę złodzieja lasu. W trakcie swojego śledztwa i wyprawy zarazem, poznają leśniczego pana Gałązkę. Jest on podwładnym ich dziadka nadleśniczego Bębna. Co zabawne, pan Gałązka jest słusznie zbudowany i dość wysoki, a pan Bęben – niski i filigranowy. 

,,Opowieści z Białej Doliny” łączą siatką powiązań wiele postaci, wplatając każdą w kolejne przygody. Fabuła jest starannie przemyślana i prowadzi czytelników od jednego wniosku do drugiego. Rozdziały nie mają jednak moralizatorskiego charakteru. Czyta się je niebywale lekko i z wielkim uśmiechem na ustach.

Z książki można zapamiętać m.in. że:

  • można zaprzyjaźnić się z kimś, kogo początkowo się nie polubiło,
  • warto prosić o pomoc, jeżeli jej potrzebujemy,
  • wspaniale jest znać języki obce (i dają one mnóstwo radości!),
  • lasowi oraz zwierzętom należy się szacunek,
  • odpoczynek jest tak samo ważny jak praca,
  • nie trzeba zmuszać się do lubienia czegoś, trzeba po prostu zrozumieć, co jest dla nas ważne.

CIEPŁA SZARLOTKA Z BITĄ ŚMIETANĄ

,,Opowieści z Białej Doliny” zauroczyły mnie pod wieloma względami. Rozdział z wymyśloną restauracją, która pozwoliła nie tylko dzieciom, ale i dorosłym uruchomić swoje wyobraźnie – pokazuje, że tego rodzaju zabawa jest dobra dla wszystkich. Z kolei Poczta Polska z całą pewnością powinna błagać o wypożyczenie fragmentu opisu zawodu listonosza, bo jest to najlepszy opis tej profesji, jaki kiedykolwiek czytałam (podobnie jak i zawód leśniczego).

Ilustracje Marceliny przypominają obrazki z literatury skandynawskiej. Postacie na nich nie są cukierkowe, ale pełno w nich osobowości. Doskonale uzupełniają się z tekstem i podkreślają jego humorystyczną stronę (podobnie jak dźwiękonaśladowcze wyrażenia).

Książkę ,,Opowieści z Białej Doliny” powinno się szybko przenieść na deski teatru, a następnie ją zekranizować, oglądać oraz czytać naprzemiennie, z przerwami na kubek kakao oraz ciepłą szarlotkę z bitą śmietaną. 

Opowiadania przynoszą mnóstwo radości, rozwijają wrażliwość i pozwalają miło spędzić czas w gronie całej rodziny. BARDZO polecam ,,Opowieści z Białej Doliny” każdemu powyżej 4 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://sqnstore.pl/przedsprzedaz/sqn-pop/1462-opowiesci-z-bialej-doliny-przemek-corso-marcelina-misztal.html

 


Poprzedni wpis
KSIĄŻKI Z PRZYSZŁOŚCI CZ. 51
Następny wpis
Witch. Czarodziejki W.I.T.C.H. Tom 5 – recenzja komiksu dla dzieci
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód, były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja