Amadeusz Foczka (ale z głową bobra) – recenzja

Tytuł: ,,Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)”

Autor: Maria Sternicka-Urbanke

Ilustracje: Justyna Sokołowska

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2021

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

  

Recenzja:

Kiedy dzieci stają się bardziej świadome, zaczynają patrzeć na siebie przez pryzmat innych. Zastanawiają się jak są postrzegane, aż w końcu odkrywają metafizyczne ,,ja” i tym samym są bliżej zrozumienia swoich pragnień i potrzeb. Żeby jednak wszystko nie brzmiało tak strasznie skomplikowanie, wydawane są książki, które za pomocą prostego, ale kreatywnego przekazu pomagają odnaleźć prawdziwego siebie. 😉

,,Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)” to książka jakiej jeszcze nie było! Korzystając z abstrakcyjnego humoru i zaskakujących bohaterów pokazuje dzieciom, że można być tym, kim się chce – bez względu na to, co myślą o nas inni.

Za tekst odpowiada Maria Sternicka-Urbanke, a ilustracje to dzieło Justyny Sokołowskiej. Warto wspomnieć, że pozycja zdobyła główną nagrodę jury wydawniczego w III edycji międzynarodowego konkursu na projekt ilustrowanej książki dla dzieci Jasnowidze. 

 

 

Głównym bohaterem opowieści jest tytułowy Amadeusz Foczka, który prowadzi swój zakład fryzjerski ,,Dla Kreatur”. Nazwa nie jest przypadkowa, ponieważ podobnie jak on, także pozostali mieszkańcy okolicy to hybrydy dwóch (czasami zupełnie sprzecznych ze sobą) zwierząt. Amadeusz Foczka powyżej pasa jest eleganckim bobrem z wielkimi zębami, z kolei poniżej – uwielbiającą wszelkie ślizgawki foką. 

 

Bohater prowadzi przyjemne i beztroskie życie, dopóki pewnego dnia do jego salonu nie przychodzi Longina Dystans. Pani Longina ma zwinne ciało geparda, ale głowę powolnego żółwia. Klientka życzy sobie kąpiel błotną, a zadaniem Amadeusza jest jak najbardziej odpowiednie dobranie dla niej wody. 

Okazuje się to jednak zadaniem nadprzeciętnie trudnym – podobnie jak nie powinno się myć tym samym szamponem włosów kręconych co prostych, tak i trzeba wybrać odpowiedni rodzaj wody, żeby nie zaszkodzić klientce. Zarówno Amadeusz jak i Longina nie wiedzą kim są bardziej. Nie potrafią wybrać pomiędzy swoją jedną a drugą połową. Na szczęście wszystko się zmienia na skutek jednego wydarzenia. 

 

 

 

,,Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)” to mądra, ale także humorystyczna opowieść, którą pokochają dzieci i dorośli. Warte wspomnienia są także jej ilustracje. Wydawnictwo zdecydowało się nie poprawiać niczego, ale przedstawić czytelnikom te obrazki, które pierwotnie wyszły spod ręki artystki – dzięki czemu przypominają one nieco dziecięce rysunki, w których wszelkie rozmazania, kropeczki czy przetarcia pełnią dodatkową, ważną rolę nadając im autentyczności. 

 

Polecam tę książkę słuchaczom i czytelnikom powyżej 5 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-amadeusz_foczka.html

 

 

Poprzedni wpis
Wielka księga superskarbów – recenzja
Następny wpis
Wielka Księga Kwiatów – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja