Sekret sprzedawcy rowerów – recenzja przedpremierowa!

Sekret sprzedawcy rowerów – recenzja przedpremierowa!

Tytuł: ,,Sekret sprzedawcy rowerów”

Autor: Sempé

Ilustracje: Sempé

Tłumaczenie: Magdalena Talar

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Rok wydania: 2020

Objętość: więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Wartościowa książka to ta, która prowokuje do dyskusji, opisuje różne charaktery i przedstawia wyjątkowe zdarzenia. Cały pakiet tych cech można odnaleźć w ostatnio wydanej przez Znak Emotikon książce – ,,Sekret sprzedawcy rowerów”.

 

Jej autora nie muszę nikomu przedstawiać. Sempé, a właściwie Jean-Jacques Sempé, to niezwykle znany francuski rysownik, którego polscy czytelnicy mogą kojarzyć z ilustracji takich książek jak ,,Historia pana Sommera”, ,,Błędne ogniki i grzyby atomowe”, ,,Katarzynka” czy przede wszystkim – z całej serii Mikołajka. 

 

,,Sekret sprzedawcy rowerów” to jego autorska opowieść o pewnym Rudolfie Taburinie, który zasłynął jako sprzedawca rowerów i złota rączka z Saint-Ceron. 

 

 

 

Jak sugeruje jednak już sam tytuł, niepozorny znawca jednośladów skrywa pewien sekret, który sprawia, że czuje się niepełny – jako rzemieślnik i jako człowiek. 

 

Pan Rudolf to osoba niezwykle oddana swojej profesji, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Ludzie w jego miejscowości nazywają nawet rowery taburinami, bo tak mocno kojarzą się im one z postacią mężczyzny. 

Pewna kwestia nie daje jednak spać spokojnie naszemu bohaterowi, a im bardziej bardziej próbuje on uwolnić się od sekretu i wyjawić go na światło dzienne, tym sprawy mocniej się komplikują. 

 

To książka, którą można nazywać picturebookiem, rozprawką filozoficzną, a miejscami nawet czymś na kształt komiksu. Oferuje czytelnikowi mnóstwo treści, ale zarazem stawia jeszcze więcej pytań.

 

Mamy bohatera, który ewidentnie nie potrafi pogodzić się ze swoją ułomnością. Rudolf jest w pewnej kwestii po prostu pozbawiony talentów i mimo starań, za nic nie udaje mu się posiąść (wydawałoby się) dość powszechnej umiejętności. 

Sytuację co więcej napędza sam jej absurd. Nikt nie podejrzewa mężczyzny o skrywanie TAKIEGO sekretu, dlatego każdorazowa próba jego wyjawienia, kończy się fiaskiem, uznając jego próbę szczerości za żart. 

 

Co gorsza, okazuje się, że nie tylko pan Rudolf posądzany jest za kogoś, kim do końca nie jest. Wielu z mieszkańców Saint-Ceron ma na swoim życiorysie skazę, która nie pozwala im w pełni cieszyć się życiem. 

 

 

 

 

Kwestia ,,Sekretu sprzedawcy rowerów” to w rzeczywistości kwestia tego, co rozumiemy pod pojęciem bycia szczerym ze sobą, radzenia sobie z własnymi słabościami oraz nauki mierzenia się z nimi. 

Jeżeli nie jesteśmy w stanie czegoś osiągnąć, powinniśmy za przykładem pana Rudolfa – nauczyć się śmiać z siebie, żeby nie popaść w niezdrowe szaleństwo.

 

Ogromnego uroku tej pozycji dodają wybitne rysunki artysty. Ich subtelne kreski i przenikające się kolory przenoszą czytelników niemal do świata snu. 

 

,,Sekret sprzedawcy rowerów” to pięknie wydana książka, małe dzieło sztuki, z której najwięcej skorzystają dzieci powyżej 8. roku życia, młodzież oraz dorośli. To pozycja bez górnej granicy wieku – doskonała na prezent z każdej okazji.

Link do strony Wydawnictwa: https://www.znak.com.pl/ksiazka/sekret-sprzedawcy-rowerow-jean-jacques-semp-178102

PREMIERA: 30.09.2020

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment