Tytuł: ,,Żaba”
Autor: Katarzyna Przyborska
Ilustracje: Marta Przybył
Wydawnictwo: Krytyki Politycznej
Rok wydania: 2020
Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: ma dużo zalet
Recenzja:
Kiedy usłyszałam, że zostanie wydana kolejna książka dla dzieci poruszająca kwestię kryzysu klimatycznego – bardzo się ucieszyłam, takich pozycji nigdy dość!
,,Żaba” Katarzyny Przyborskiej to opowieść o małej kookaburze – ptaku żyjącym w Australii, którego rozpoznawalny ,,śmiech” zawsze wybrzmiewa tuż przed świtem. Dzięki temu zyskał on wyjątkowe znaczenie i uważa się, że kookaburry mają niezwykłą moc budzenia słońca.


W beztroskim i szczęśliwym życiu małego ptaka nadchodzą jednak nieuniknione zmiany. Najbliższa rzeka w której sąsiedztwie żyje, z dnia na dzień zaczyna robić się węższa. Z odległych zakątków wędrują i pojawiają się przy wodopoju nowe zwierzęta – wyglądają na zaniedbane i zmęczone, a co gorsza mówią, że… nadchodzi pustynia.
W ,,Żabie” spotykają się dwa świata: świat baśni i świat natury, który znamy z filmów przyrodniczych. Z jednej strony możemy przeczytać o wielu zwierzętach i ich zwyczajach, a z drugiej dostrzegamy w ich zachowaniach cień typowo ludzkich emocji. Bohaterowie tej książki cierpią na brak empatii, nie akceptują emigrantów, zrzucają winę za obecną sytuację na innych i są niezwykle egoistyczne w działaniu.
Kiedy mała Kookaburra traci z oczu swoich bliskich i zostaje skazana na siebie, wydaje się, że jej dni są już policzone. Pewnego dnia spotyka jednak przyjaciela, a chwilę później trafia na wielką naradę, która zmienia los wszystkich zwierząt.


,,Żaba” jest książką, która ma ogromny potencjał. Idea uczynienia z wody pierwszorzędnej potrzeby, wokół której kręci są całe życie jest słuszna i zgodna z prawdą. Powinna dawać do zrozumienia, że musimy, jako ludzie, robić wszystko, żeby nigdy jej nie zabrakło.
Z drugiej jednak strony znajduje się tu wiele małych ,,przeszkadzaczy”, które utrudniają lekturę i nie do końca wyjaśniają – dla kogo w ogóle jest ta książka?
,,Żaba” to lektura bardzo wymagająca. Język w jakim została napisana jest dość toporny. Momentami pojawiają się w niej słowa, która nie wpisują się w poetyckie brzmienie całego tekstu, przez co wybijają z rytmu i szczególnie u dorosłych czytelników – wzbudzają poczucie lekkiego dyskomfortu.
To lektura ogromnie smutna, wręcz momentami zniechęcająca, która z pewnością nie nadaje się na bajkę na dobranoc. Wiele się w niej dzieje, ale nie wszystkie myśli zostają zakończone konkluzjami. Można odnieść wrażenie, że to plątanina pomysłów, i choć niektóre z pewnością są wybitne, to jednak razem tworzą mur nie do przeskoczenia.
Niezrozumiały jest dla mnie także sam koniec. Cenię otwarte zakończenia, ale tutaj coś poszło nie tak jak trzeba.


Ogólnie – ,,Żaba” to książka pięknie wydana. Warto pochwalić ją za niedosłowne i emocjonalne ilustracje Marty Przybył, niebanalny format czy wysokiej jakości papier. Z drugiej strony – mam poczucie zaprzepaszczonej okazji. Coś, co mogło być perełką, teraz jest tylko… ok.
Książka dla dzieci powyżej 8. roku życia.








