Ptyś – recenzja

Ptyś – recenzja

Tytuł: ,,Ptyś”

Autor: Claire Lebourg

Ilustracje: Claire Lebourg

Tłumaczenie: Sylwia Sawicka

Wydawnictwo: Polarny Lis

Rok wydania: 2020

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: ma dużo zalet

 

 

Recenzja:

Najgorszy rodzaj człowieka to ten, który jest skłonny porzucić psa na pastwę losu, zrzekając się odpowiedzialności za istnienie, które oswoił. Zdziwicie się jednak poznając treść ,,Ptysia”, bo to książka nie do końca na ten temat.

 

Jej autorką jest Claire Lebourg, francuska ilustratorka, która rozpoczęła swoją karierę samodzielnie wydanym tytułem – La retraite de Nénette.  ,,Ptyś” to jej kolejna książka, która mogła ukazać się w języku polskim dzięki staraniom Wydawnictwa Polarny Lis. 

 

 

 

Fabuła toczy się wokół historii tytułowego Ptysia – niewielkiego pieska, który pewnego dnia orientuje się, że… porzucił swoich właścicieli. Naturalnie całą sytuację poznajemy z jego punktu widzenia, dlatego na początku możemy być zaskoczeni takim obrotem sprawy.

 

Ptyś nazywa się złym pieskiem po tym jak pewnego dnia traci z oczu swojego pana. Stara się go usilnie odnaleźć, ale niestety bezskutecznie. W końcu trafia do nietypowego miejsca – porzuconego pociągu, który w całości zamieszkiwany jest przez bezpańskie zwierzęta. Mają tam one własne prawa, reguły i… sporo wygód. 

 

Domyślam się, jakie było zamierzenie autorki ,,Ptysia”. Podejrzewam, że chciała ona dać dzieciom nadzieję, w sytuacji, kiedy ich zwierzątko umiera, a rodzice mówią, że po prostu poszło na długi spacer. Gdyby tytułowy Ptyś rzeczywiście był staruszkiem i pewnego dnia po prostu by odszedł, mogłoby się to nawet udać. Kiedy rozstaje się z właścicielem – trafia do małego raju, w którym obecna jest tęsknota, ale znajduje się ona gdzieś na drugim planie. Poza tym zwierzęta darzą się przyjaźnią, dzielą obowiązki i miło spędzają czas.

 

Ptyś jednak szuka swojego pana, wraca do miejsca, gdzie się z nim rozstał i w końcu, pewnego dnia uświadamia sobie, że to nie on go porzucił. Pies zdał sobie sprawę, że sam stał się ofiarą człowieka.

 

 

 

Nie ma wątpliwości – w przypadku dorosłego czytelnika, natychmiast wiadomo kto jest w tej książce czarnym charakterem. Nie wszystkie dzieci będą w stanie jednak zrozumieć kontekst tej sytuacji, dlatego ,,Ptyś” może, a nawet powinien być lekturą, która rozpoczyna z młodymi odbiorcami rozmowę. To konwersacja dotycząca odpowiedzialności, empatii i miłości do zwierząt. 

 

O ile nie jestem przekonana, co do samej narracji i przesłania tej historii, to nie mam absolutnie żadnych wątpliwości co do jej warstwy wizualnej. Ilustracje autorki są tak piękne, że można wpatrywać się w nie godzinami. Delikatne pociągnięcia ołówka i subtelne przenikanie się wodnych farb sprawia, że ten zwierzęcy świat jest jeszcze bardziej niewinny niż w rzeczywistości. 

 

,,Ptyś” to opowieść o psie, który został porzucony, ale dostał od losu drugą szansę – na prawdziwy dom w gronie przyjaciół. Niewiele czworonogów ma jednak takie szczęście. Zadaniem dorosłych jest w taki sposób wychować dzieci, żeby takich Ptysiów było w przyszłości jak najmniej lub nie było ich wcale.

 

Książka będzie odpowiednia dla czytelników powyżej 7 roku życia.

Link do strony Wydawnictwa: https://polarnylis.pl/ksiazka/44/Pty?

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment