Punto – recenzja gry karcianej dla całej rodziny

 

 

Tytuł: ,,Punto”

Autor: Bernhard Weber

Rok wydania: 2020

Wydawnictwo: Rebel

Czas gry: ok. 20 minut

Liczba graczy: od 2 do 4 graczy

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

 

Recenzja:

Często bywa tak, że jeżeli coś uroczo się nazywa, czasami lubi też pokazać swoją bardziej zadziorną stronę. Dlatego i w przypadku malutkiej rozmiarem gry ,,Punto” nie warto dać zwieść się pozorom!

 

Karcianka schowana do metalowego pudełka, które mieści się w zamkniętych dłoniach, to tylko na pierwszy rzut oka niepozorna gra dla dzieci. W rzeczywistości to wciągająca propozycja rozrywki, która wyzwala w graczach prawdziwe emocje i obnaża ich prawdziwą naturę!

 

,,Po kropkach do zwycięstwa!”

 

 

 

 

 

Całe ,,Punto” składa się zaledwie na metalowe pudełko z zamykanym wieczkiem, krótką instrukcję oraz 72 karty z dobrej jakości, połyskującego papieru. 

 

Zasady najprościej mówiąc, przypominają grę w kółko i krzyżyk, ale mają zdecydowanie bardziej rozbudowaną mechanikę. 

Zadaniem każdego uczestnika zabawy jest w zależności od ilości graczy, ułożenie ciągu z czterech lub pięciu kart. Można to zrobić w pionie, poziomie lub na skos.

 

Na początku gry każdy otrzymuje zestaw swoich kart. Kiedy jest to rozgrywka dla duetu obie strony dostaną 2 komplety kart (np. Graczowi A przypadną wszystkie karty z czerwonymi i żółtymi kropkami, a Graczowi B wszystkie karty zielone i niebieskie). 

 

Na kartach znajdziemy bardziej rozbudowane rzuty kostek do gry (z ilościami kropek od 1 do 9). Możemy je układać niezależnie od wartości, chyba że chcemy położyć swoją kartę na karcie przeciwnika. Otrzymujemy takie prawo tylko wtedy, kiedy ilość kropek na naszej karcie jest wyższa. 

Należy także pamiętać, że gra toczy się na polu 6×6, dlatego w jednej lini nie możemy ułożyć np. 7 kart. 

 

 

 

 

 

,,Punto” to rzeczywiście bardzo udana, ale i prosta gra. Zasady tłumaczy się w dwie minuty, a grać można w nią bez końca!

 

Pozwala na trening swoich umiejętności planowania, liczenia i przewidywania ruchów przeciwnika. Sprawi najwięcej radości, kiedy będziemy ją rozgrywać w gronie osób z podobnymi umiejętnościami i w podobnym wieku, jednak i skład mieszany, czyli np. rodzice z dziećmi będąc razem czerpać z niej mnóstwo satysfakcji. 

 

To niezwykle estetyczna gra, która doskonale sprawdzi się w roli prezentu. Ze względu na niewielkie rozmiary można zabrać ją ze sobą w dowolne miejsce na świecie!

 

Polecam dla wszystkich powyżej 8. roku życia.

 

Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Rebel:

 

 

Poprzedni wpis
Skrzat nie śpi – recenzja
Następny wpis
Everest. Edmund Hillary i Tenzing Norgay. Niesamowita historia – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja