Flaming i porządki świata – recenzja

Tytuł: ,,Flaming i porządki świata

Autor: Joanna Klara Teske

Ilustracje: Magdalena Słomska

Wydawnictwo: Mimochodem

Rok wydania: 2019

Objętość: chudzina  

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Najpierw jak sroczka – dałam się złapać na piękną okładkę. I choć nie jest to powieść o dużej objętości, a na pierwszy rzut oka przypomina raczej folder reklamowy, ,,Flaming i porządki świata” to książka, która z pewnością zaskoczy każdego czytelnika. 

 

Opowiastka została napisana przez Joannę Klarę Teskę, a zilustrowała ją Magdalena Słomska. To historia pewnego Flaminga, który jako niezwykle ostrożny ptak sprzeciwia się wszelkim znajomościom z przedstawicielami innych gatunków. 

 

Do zmiany zdania próbują go namówić Zebra oraz Słonik. Udowadniają mu, że takie mieszane znajomości mogą być niezwykle wartościowe. Kiedy Flaming zgadza się na zabawę, okazuje się, że punkt widzenia zebry lub słonia może nie tylko ubogacić, ale także uczynić go lepszą istotą. 

 

 

 

W książce pojawia się wiele egzystencjalnych tematów, które na pierwszy rzut oka mogą być zbyt trudne dla dzieci. Z pewnością wiele wątków nie zostanie odpowiednio zinterpretowanych przez najmłodszych, jednak z pewnością uda się z nich wynieść wiele cennych spostrzeżeń. 

 

Flaming boryka się bowiem także z wewnętrznym strachem, który paraliżuje go i nie pozwala na dalszą eksplorację świata. Dzięki swoim przyjaciołom udaje mu się przesunąć granicę, wykazać się odwagą i zrobić to, co zazwyczaj nie przystoi flamingom. 

 

Zwierzęta bawią się nawet w odgrywanie ról i udawania siebie nawzajem. To ćwiczenie sprawia, że stają się bardziej empatyczni i lepiej mogą siebie rozumieć. 

 

 

 

,,Flaming i porządki świata” jest uzupełniony o artystyczne i niedosłowne ilustracje, które wynoszą tę bajkę na nowy poziom jej odbierania. Sprawiają, że staje się ona swego rodzaju ludową, ponadczasową baśnią.

 

Nie trudno na przykładzie tych zwierząt doszukiwać się zachowań, które są doskonale znane ze świata ludzi. Lektura tej książki dla dzieci może być dobrym punktem wyjścia do rozmów o tolerancji, przyjaźni oraz pokonywaniu własnych słabości i ograniczeń. 

 

Polecam ją czytelnikom powyżej 6. roku życia.

 

 

Poprzedni wpis
Wampiry, potwory, upiory i inne nieziemskie stwory – recenzja
Następny wpis
Opowiem ci, mamo, co jeździ na dwóch kołach – recenzja
Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja