Siedem łóżek malutkiej Popielicy – recenzja

Siedem łóżek malutkiej Popielicy – recenzja

Tytuł: ,,Siedem łóżek malutkiej Popielicy

Autor: Susanna Isern

Ilustracje: Marco Soma

Tłumaczenie: Tomasz Pindel

Wydawnictwo: Tako

Rok wydania: 2019

Objętość:  chudzina 

Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją 

Ocena ogólna: bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Dzieci, szczególnie te małe często boją się spać same w łóżkach. Czują się dużo pewniej, kiedy mogą przytulić się w nocy do rodziców lub rodzeństwa.

 

Tę samą obawę odczuwała bohaterka ,,Siedmiu łóżek malutkiej Popielicy”, co prawie ściągnęło na nią niemałe kłopoty.

 

 

 

Książka to picturebook z zachwycającymi ilustracjami Marco Soma. Senna kolorystyka z przewagą błękitów i szarości doskonale nadaje się do oglądania przez najmłodszych tuż przed pójściem spać. Lektura może zatem towarzyszyć przy rytuale codziennego zasypiania.

 

Akcja ,,Siedmiu łóżek malutkiej Popielicy” rozgrywa się w Zielonym Lesie w którym obok innych mieszkańców, żyje także tytułowa Popielica.

 

Pewnego dnia jednak coś zmienia się w ich codziennym funkcjonowaniu i niektóre budzą się w swoim domach z niespodziewanym gościem. Znajdują go śpiącego w różnych nietypowych miejscach, takich jak pojemnik na marchew Królika, szuflada z krawatami Rudzika czy etui na okulary Żółwicy.

 

 

 

Tym gościem jest oczywiście malutka Popielica. Zwierzęta nie znając powodu jej nietypowego zachowania, postanawiają przeprowadzić z nią poważną rozmowę. Proszą, żeby nie robiła im niezapowiedzianych wizyt i zaprzestała spania w ich domach.

 

Popielica próbuje się wytłumaczyć, ale niestety nie zostaje dopuszczona do głosu.

 

Kiedy pewnego dnia znika z Zielonego Lasu, zwierzęta zaczynają się martwić. Odnajdują ją dopiero w Szarym Lesie, miejscu znanym z groźnego wilka i w niemal ostatniej chwili udaje się im bezpiecznie sprowadzić Popielicę do domu.

 

Wkrótce tajemnica się wyjaśnia. Popielica zwierza się ze swojej obawy. Zwierzęta są z natury dobre i empatyczne, dlatego znajdują na daną sytuację rozsądne rozwiązanie.

Los jednak tak płata figla, że wkrótce rozwiązanie to nie jest potrzebne. Okazuje się bowiem, że najprzyjemniej śpi się w swoim łóżku, kiedy można je z kimś dzielić.

 

Popielica czując, że to ona jest teraz opiekunką dla nowego przyjaciela, przestaje wędrować z domu do domu i wreszcie przyzwyczaja się do własnego łóżka.

 

 

 

,,Siedem łóżek malutkiej Popielicy” to bardzo ciepła historia z morałem, który przyda się w każdym domu z małym dzieckiem. Pokazanie mu, że spanie we własnym łóżku jest ważnym wydarzeniem, ale także czynnością, której z pewnością nie należy się obawiać, może pomóc rodzicom w oswojeniu malucha z samodzielnymi nocami.

 

Serce ujmują także pokazane w książce projekty zwierzęcych domów. Całość zachwyci pod względem estetycznym i rozczuli za sprawą zgrabnego tekstu.

 

Tę piękną książkę dla dzieci polecam dla dzieci już od 2. roku życia.

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment