Pisklak – recenzja

Pisklak – recenzja

Tytuł: ,,Pisklak”

Autor: Zuzanna Orlińska

Ilustracje: Wanda Orlińska

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2019

Objętość: prawie jak encyklopedia!

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Nie zawsze wszystko jest po naszej myśli. Czasami przykre wydarzenia kumulują się i nas bombardują. Czasami przyjaźń jest trudna, a miłość niespodziewana. Czasami wszystko jest dużo bardziej ciekawe, niż powieść, którą samemu się wymyśla.

 

,,Pisklak” Zuzanny Orlińskiej to moje tegoroczne odkrycie. Miałam pewne podejrzenia, co do tej lektury, ale nie spodziewałam się, że będzie mi się aż tak podobać.

 

 

 

 

Przede wszystkim książka została napisana już w 2012 roku, jednak jej najnowsze wydanie jest bezsprzecznie dużo bardziej estetyczne. Na uznanie zasługuje także decyzja o grubej oprawie. Mam wrażenie, że kiedy trzyma się w dłoniach książkę z twardą okładką, automatycznie zyskuje ona w oczach czytelnika.

 

Najmocniejszą stroną ,,Pisklaka” jest jednak fabuła i język, którym posługuje się autorka.

 

Książka opowiada historię dorastającej Klary. Dziewczynka mieszka z tatą w wiejskim domu. Jej mama jest w szpitalu z dopiero co narodzonym braciszkiem. Chłopiec jest chory i nikt nie wie czy przeżyje. Rodzina przechodzi ciężkie chwile, a dodatkowo w życiu Klary pojawia się chłopiec, który wydaje się przyćmiewać wszystko inne.

 

 

 

 

 

,,Pisklak” jest pisany prostym językiem, ale jednocześnie trafia w najbardziej wrażliwe struny odbiorcy. Nie ma tu zbędnej gadaniny, każde słowo wydaje się spełniać określoną rolę. Każdy ruch bohaterów przekłada się na fabułę, a ich wybory budują dramaturgię i wciągają czytelnika w wir opowieści.

 

Byłam pod wrażeniem, jak bardzo opisywane losy postaci przypominają mi moje własne dzieciństwo. W książce opisywane dramaty, są rzeczywiście dramatami dzieci. Czymś, co w dorosłym życiu byłoby postrzegane z zupełnie innej perspektywy, a co w oczach najmłodszych jest często bardzo ważnymi i emocjonalnymi przeżyciami.

 

Tutaj wszystko wydaje się bardzo prawdziwe (na końcu książki autorka zdradza co rzeczywiście było). Czytelnik bardzo szybko odnajduje więź i utożsamia się z Klarą oraz pozostałymi bohaterami.

 

,,Pisklak” ma także w pewnym stopniu wymiar powiastki metafizycznej. Pojawia się tu temat śmierci, kruchości życia, przemijania czy zmian. Udaje się te wątki ująć dzięki ogromnej wrażliwości głównej postaci, która ma zdolność obserwacji oraz charakteryzuje się dużą dozą empatii.

 

,, – Myślałaś, że dorośli nie płaczą?

Klara kiwa głową. Tak właśnie myślała.

– To ciekawe – mówi Kuba cicho, jakby do siebie. – Bo ja właśnie myślę, że dopiero teraz, kiedy nauczyłem się płakać, jestem naprawdę dorosły.” 

Zuzanna Orlińska, Pisklak, Wtorek, str. 85

 

Książka bardzo zyskuje także dzięki ilustracjom wybitnej Wandy Orlińskiej, która prywatnie jest mamą autorki. Czarno – białe, bardzo proste szkice obrazują najbardziej kluczowe dla fabuły momenty.

 

Polecam tę piękną opowieść o dorastaniu dzieciom od 10. roku życia. Jestem jednak przekonana, że zauroczy się nią także każdy starszy czytelnik.

 

Link do strony wydawnictwa: https://nk.com.pl/pisklak/2665/ksiazka.html#.XNmsOtMzZE4

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment