Mały rybi król – recenzja

Mały rybi król – recenzja

Tytuł: ,,Mały rybi król”

Autor: Chelo Manchego

Ilustracje: Chelo Manchego

Tłumaczenie: Blanka Łyszkowska

Wydawnictwo: CoJaNaTo

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych

Ocena: wybitna

 

 

Recenzja:

W małym stawie mieszkała duża ryba. Miała koronę oraz czerwoną pelerynę i kazała się innym małym rybkom nazywać królem. Te, ze strachu o własne życie, cierpliwie jej usługiwały. Pewnego jednak dnia staw odwiedza dziwna istota. Wkrótce okazuje się, że to żaba, która opowiada rybiemu królowi o wodach większych i znacznie ciekawszych, niż to w którym mieszka duża ryba.

 

Tak zaczyna się fantastyczna książka obrazkowa ,,Mały rybi król”, która za pomocą prostych, ale wymownych ilustracji, przekazuje cenną lekcję swoim czytelnikom.

 

 

 

 

Jej autorem jest młody artysta mieszkający w Los Angeles, który w pewnym etapie swojego życia był ściśle związany z buddyzmem. Prowadził zajęcia z medytacji z małymi dziećmi i to właśnie one zmotywowały go do tworzenia literatury dziecięcej.

 

Oprócz ,,Małego rybiego króla” napisał także ,,Chciejskie potwory” o których opowiem już niedługo.

 

Główny bohater książki po wizycie żaby, zaczyna odczuwać w sobie zew przygody. Jego ego wydaje się rosnąć jeszcze bardziej, a chęć przejęcia w posiadanie większego stawu, nie daje mu spokoju.

 

Decyduje się na podróż, podczas której spotyka trochę większe ryby, które i tak przewyższa wielkością. One także na dźwięk jego okrzyków ,,Ja. Teraz” oraz ,,Niech żyję ja!” potulnie zaczynają mu służyć.

 

 

 

 

Nie mija wiele czasu, kiedy znowu odzywa się w nim zachłanność. W ten sposób odwiedza kolejne stawy oraz jeziora, gdzie ryby są coraz większe i traktują go z coraz mniejszym zainteresowaniem. W pewnym momencie orientuje się nawet, że sam staje się małą rybką.

 

Wpadając do oceanu spotyka wieloryba, który mimo ogromnych rozmiarów, wyznaje zupełnie inną filozofię, niż główny bohater książki. Wieloryb żyje, żeby sprawiać radość innym. Nie straszy mniejszych, ale cieszy się, kiedy umie uszczęśliwić innych.

 

Daje to do myślenia rybiemu królowi. Już od jakiegoś czasu, czując sam strach i obserwując większe ryby, dochodzi do wniosku, że nie zachowywał się właściwie. Dostał od losu potężną nauczkę i teraz marzy o niczym innym, jak o tym, żeby powrócić do domu.

 

 

 

 

Z pomocą wieloryba mu się to udaje. Wtedy zmienia się całkowicie i wykrzykiwane wcześniej hasła zamienia na: ,,Inni, zawsze”.

 

,,Mały rybi król” to książka mądra, z bardzo jasnym morałem. Oddzielająca dwa skrajne zachowania bohatera i pokazująca jego przemianę.

 

Czytając ją małym dzieciom, subtelnie zwrócimy ich uwagę, że nie jesteśmy najważniejsi, a każde życie ma taką samą wartość. Autor mówi wprost, że jesteśmy częścią wielkiego kosmosu. Oddziałujemy na niego i jesteśmy odpowiedzialni za siebie, ale także za samopoczucie innych. Możemy kogoś uszczęśliwić i sprawić, że ta osoba, będzie chciała być dobra także dla innych.

 

,,Małego rybiego króla” polecam wszystkim dzieciom, które skończyły 3. rok życia.

 

Link do strony wydawnictwa: https://cojanato.pl/produkt/maly-rybi-krol/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment