Chciejskie potwory – recenzja

Chciejskie potwory – recenzja

Tytuł: ,,Chciejskie potwory”

Autor: Chelo Manchego

Ilustracje: Chelo Manchego

Tłumaczenie: Blanka Łyszkowska

Wydawnictwo: CoJaNaTo

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina

Dla kogo: dla najmłodszych

Ocena: wybitna

 

 

Recenzja:

O Chelo Manchego pisałam już jakiś czas temu. To młody artysta z Salwadoru, którego historie są oparte o proste metafory, zrozumiałe nawet dla najmłodszych słuchaczy.

 

,,Chciejskie potwory” to jego pierwsza książka. Wcześniej pisałam o jego drugim tytule, czyli ,,Małym rybim królu”. Link do niej znajdziecie tutaj: http://bajkochlonka.pl/2018/09/24/maly-rybi-krol-recenzja/

 

 

Każdy z nas czasami czuje w sobie nieodpartą CHĘĆ posiadania. Momentami chcielibyśmy coś zjeść w dużych ilościach, coś bez przerwy robić lub nie robić absolutnie nic. Nasze potrzeby wielokrotnie dla innych wydają się niezrozumiałe lub nawet dziwne.

 

Są ludzie, którzy mogliby bez przerwy grać na komputerze, tacy, którzy ciągle mogą rozwiązywać krzyżówki lub ci, którzy czują potrzebę wspinania się na najwyższe góry, i nikt nie wie dlaczego tak jest.

 

W ,,Chciejskich potworach” autor zdaje się przywoływać nas do porządku. Głównym bohaterem jest chłopiec, którego potwór Oskar nie zna umiaru. Kiedy malec chce zjeść jedno ciastko, on zaraz namawia go do zjedzenia kilku. Kiedy gra chwilę na konsoli, potwór zmusza go do grania w nią wiele godzin.

 

 

 

 

Chłopiec lubi Oskara, bo wie, że on chce dla niego jak najlepiej. W końcu rzeczy do których go motywuje, sprawiają mu przyjemność (czasami tylko chwilową, ale jednak).

 

Bohater książki spotyka jednak na swojej drodze gąsienice, która tłumaczy mu, dlaczego nie wszyscy mogą robić to, co im się tylko podoba. Czasami trzeba przekonać siebie, że zjedzenie całego pudełka lodów, mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się kuszące, może bardzo źle się skończyć.

 

Dążenie cały czas do tego, żeby i chcieć więcej, ale i mieć więcej, jest zgubne w skutkach. Trzeba pamiętać, że Chelo Manchego wychowywał się wśród buddystów, którzy z powodzeniem nauczyli go czym jest umiar.

 

W dzisiejszych czasach mało kto potrafi się ograniczać. Każdy myśli wyłącznie o sobie i swoich potrzebach. Na szczęście ,,Chciejskie potwory” pozwalają mieć nadzieję, że jest wiele osób, który nie karmi swoich potworów. Pozwala im być, gdzieś ukrytym w kieszonce i tylko czasami dopuszczają je do głosu.

 

 

 

 

Polecam tę książkę każdemu dziecku! Można spróbować ją czytać już z 3-latkami. Na każdej stronie jest wystarczająca ilość tekstu, żeby się nie znudzili.

 

Link do strony wydawnictwa: https://cojanato.pl/produkt/chciejskie-potwory/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment