Parzyziółko – recenzja

Parzyziółko – recenzja

Tytuł: ,,Parzyziółko”

Autor: Dorota Wojciechowska – Danek

Ilustracje: Dorota Wojciechowska – Danek

Wydawnictwo: Tadam

Rok wydania: 2018

Objętość: chudzina  

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją

Ocena ogólna: wybitna

 

 

Recenzja:

Fascynujący świat roślin i ziół oferuje mnóstwo możliwości. To z ich pomocą leczono kiedyś ludzi, nie mając skomplikowanych, chemicznych rozwiązań zamkniętych w tabletkach. Właściwości niektórych wpływają do dzisiaj korzystnie na nasz wygląd. Poza tym są przydatne w codziennym życiu. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy w jak wielu dziedzinach są obecne.

 

Na pomoc rodzicom w poszerzaniu wiedzy na ten temat przychodzi profesor ,,Parzyziółko”, pięknie wydana książka autorki Doroty Wojciechowskiej – Danek. Wydawnictwo Tadam jest absolutnym mistrzem w zaskakiwaniu swoich czytelników treścią i wprowadzaniem ich w zachwyt stroną wizualną swoich pozycji. Zaledwie dwa tygodnie temu pisałam o ich poprzedniej premierze, ,,Moich dwóch kółkach”, która również zrobiła na mnie ogromne wrażenie (link do recenzji: http://bajkochlonka.pl/2018/08/21/moje-dwa-kolka/ ).

 

 

 

,,Parzyziółko” jest jednak książką z ,,naszego ogródka”. To ważne w tym wypadku, ponieważ zawarte w niej opisy ziół możemy bezpośrednio odnieść do własnego życia. Pozycja podzielona została na 6 części. Oprócz powitania i pożegnania, mamy także obszerny rozdział nazwany ,,Zielnikiem”, nieco krótsze ,,Zastosowanie ziół” i ,,Domowe mikstury” oraz część poświęconą wysiewowi roślin i pielęgnacji ogrodu.

 

Autorka przygotowała bardzo ciekawe opisy różnych okazów, np. bazylii, kurkumy, lubczyku, mięty czy rumianku. Każdy opatrzony jest pięknymi ilustracjami, przedstawiającymi omawianą roślinę. A ta z kolei została podpisana także swoją łacińską nazwą.

 

 

 

 

Z książki można dowiedzieć się wiele fascynujących rzeczy (nawet kiedy jest się dorosłym). Dopóki nie sięgnęłam po ,,Parzyziółko” nie wiedziałam, że imbir przeciwdziała chorobie lokomocyjnej, a rozmaryn wrzucony do ognia skutecznie odstrasza komary.

 

Autorka przewidziała także 4 symbole, które oznaczają: dom, las, ogród i łąkę. Kiedy znajdujemy pod opisem rośliny np. ikonkę drzewa, wiemy, że dany okaz możemy odnaleźć w lesie.

 

Oprócz tego w książce czekają na nas pyszne przepisy na słodkości, ale także instrukcja wykonania własnego mydełka czy sposób na wzbogacenie smaku oliwy.

 

 

 

 

,,Parzyziółko” jest pozycją absolutnie wyjątkową. Zasiewa nomen omen w czytelniku miłość do roślin i ziół. Zwiększa jego świadomość. Pokazuje, że mijane przez nas na spacerze okazy, mogą pomóc w codziennym funkcjonowaniu. Taka wiedza jest bardzo praktyczna i cenna.

 

Bardzo się cieszę, że taka książka powstała. Śmiało można ją proponować dzieciom już od 6-ego roku życia. Jedyną rzeczą, która mogłaby być w niej lepsza to objętość. Osobiście mogłabym czytać o ziołach bez końca. Wiem, że dookoła nas rośnie ogromna ilość fascynujących roślin. Rozumiem, że autorka musiała wybrać te dla siebie najistotniejsze, ale głęboko wierzę, że profesor Parzyziółko jeszcze kiedyś objawi się w kolejnym tytule.

 

Link do strony wydawnictwa: https://wydawnictwo-tadam.pl/publikacje/parzyziolko/

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
No Comments

Post a Comment