Jaś i Janeczka 4 – recenzja

Jaś i Janeczka 4 – recenzja

Tytuł: ,,Jaś i Janeczka 4”

Autor: Annie M.G. Schmidt

Ilustracje: Fiep Westendorp

Tłumaczenie: Maja Porczyńska – Szarapa

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2018

Objętość: więcej niż sto 

Dla kogo: dla najmłodszych

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

Recenzja:

,,Jaś i Janeczka” pojawiają się na mojej stronie po raz drugi, ale na pewno nie ostatni. Wcześniej pisałam o trzeciej części najnowszego wydania, którego podjęło się Wydawnictwo Dwie Siostry. Link do tej recenzji możecie znaleźć tutaj: http://bajkochlonka.pl/2018/04/22/jas-i-janeczka-3-recenzja/

 

 

 

Dzisiaj chciałabym się bliżej przyjrzeć ,,Jasiowi i Janeczce 4”, którą od niedawna można kupić w księgarniach.

 

Warto przypomnieć, że to klasyka literatury dziecięcej, nie tylko w Holandii, skąd pochodzi oryginalny tekst, ale to także książka, która od wielu lat jest znana i kochana w Polsce. Stare wydanie jest już prawie niedostępne, dlatego tym bardziej warto zaopatrzyć się w te najnowsze.

 

Warto także dlatego, że jest naprawdę piękne. Okładki pięknie ze sobą korespondują. Mają kolorowe grzbiety oraz czarno-białe ilustracje, które idealnie uzupełniają się z prostym, pozbawionym ozdobników tekstem.

 

 

 

 

Dlaczego warto mieć kolejną część ,,Jasia i Janeczki”? To proste. Dzieci przyzwyczają się do bohaterów (zresztą nie tylko dzieci, w przeciwnym razie i seriale dla dorosłych nie cieszyłyby się taką popularnością). Te, które choć raz usłyszą przygody dwójki przyjaciół, będą chciały często do nich wracać. A ile razy można czytać to samo? Dzięki temu, że mini opowiadań jest tak dużo, prawdopodobieństwo tego, że kiedykolwiek się znudzą, spada do zera.

 

Poza tym czwarta część ,,Jasia i Janeczki”  stoi pod znakiem obchodzenia urodzin. Ten wyjątkowy dzień świętuje kotka, mama i tata Jasia.

Przyjaciele uczą się także, że jak się na coś czeka, to czas wydaje się płynąć wolniej.

W książce jest również mowa o złym śnie Jasia, który mu się przytrafił, kiedy ten czytał bajkę o olbrzymie. Na szczęście mama szybko mu wytłumaczyła, że olbrzymy nie istnieją, a następnym razem podczas czytania po prostu ominęli nieprzyjemny fragment.

 

 

 

 

 

Mam wrażenie, że ta część porusza nieco odważniejsze tematy, niż jej poprzedniczka. Jest w niej np. rozdział o papierosach, które po spróbowaniu okazują się być czekoladowe.

 

Sama pamiętam jak w dzieciństwie były takie udawane papierosy i ile było frajdy w posiadaniu ich. Pomijam walory smakowe, bo takowych nie miały, ale to była po prostu świetna zabawa. Dzieci lubią pozować na dorosłych, a takie papierosy dają im do tego sposobność.

 

Poza tym w tej części możemy przeczytać o ukąszeniu Jasia przez pszczołę czy zgubieniu się przyjaciół w centrum handlowym.

 

Cieszę się, że takie tematy się w niej pojawiają. Wiele osób jest przeciwnych, kiedy w książkach dla dzieci są historie z pozoru stresujące, ale z drugiej strony, to dla dziecka idealny moment, kiedy w pewien sposób może się z nimi oswoić. Nie ma co udawać, że takie sytuacje nie będą się przytrafiać. Opowieści tego typu mogą świetnie przygotować malucha na nieprzyjemności i nauczyć jak w takich momentach powinien się zachować.

 

Bardzo polecam ,,Jasia i Janeczkę 4”. Forma pozostaje ta sama, co w przypadku wcześniejszych części, ale jest dużo nowej, ciekawej treści, która spodoba się każdemu dziecku powyżej 3-ego roku życia.

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/nowosci/prod-jas_i_janeczka_4.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment