Antykwariat pod Błękitnym Lustrem – recenzja

Antykwariat pod Błękitnym Lustrem – recenzja

Seria: Dawid & Larisa

Tytuł: ,,Antykwariat pod Błękitnym Lustrem

Autor: Martin Widmark

Ilustracje:  Katarina Strömgård

Wydawnictwo: Zakamarki

Rok wydania: 2017

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Ocena ogólna:  bardzo przyjemna

 

 

Recenzja:

Jeżeli Wasze dzieci zaczytywały się w historiach o ,,Biurze detektywistycznym Lassego i Mai” (tutaj znajdziecie recenzję ostatniej, wydanej książki z serii: http://bajkochlonka.pl/2018/04/09/teatr-z-lassem-i-maja-recenzja-przedpremierowa/) to jako trochę starsze, na pewno polubią ,,Antykwariat pod Błękitnym Lustrem”.

 

To książka, którą także napisał Martin Widmark, a za ilustracje odpowiada Katarina Strömgård. Jej głównymi bohaterami są 13-letni Dawid, który właśnie idzie do gimnazjum oraz Larisa, rówieśniczka, która właśnie dołączyła do jego klasy.

 

Dziewczynka jest z pochodzenia Rosjanką i przeprowadziła się do Szwecji razem ze swoimi rodzicami. Mama i tata Dawida wyjechali z kolei do Afryki, żeby prowadzić badania, ale chłopak wolał zostać na miejscu. Ze względu na swoją wrodzoną nieśmiałość i introwertyzm, przerażała go wizja poznawania nowych osób i oswajania się z nowym miejscem. Zamiast tego, zamieszkał u przyjaciela rodziny – pana Melchiora, który prowadził swój antykwariat.

 

 

 

Ta książka to opis pierwszych zauroczeń, poszukiwania pokrewnej duszy, czas, kiedy powoli stajemy się siebie bardziej świadomi i mamy wpływ na coraz więcej rzeczy.

 

,,Antykwariat pod Błękitnym Lustrem” to także, a może przede wszystkim, wciągająca fabuła z zagadką w tle. Mnóstwo poszlak, tajemnic i stopniowego odkrywania prawdy. Okazuje się bowiem, że pan Melchior nie jest mało interesującym książkofilem, otaczającym się zakurzonymi tomiszczami, ale wyjątkowym naukowcem, który ukrywa nie tylko podziemny pokój, ale także swój wiek, pochodzenie oraz osiągnięcia.

 

 

 

 

Martin Widmark stworzył idealną równowagę. Pokazał jak ważne jest czytanie książek i jak potężna może być treść, która się w nich ukrywa. Z drugiej jednak strony w jego książce widać ogromny ukłon w stronę elektroniki, która odpowiednio zaprogramowana może być doskonałym narzędziem do poznawania, ale i panowania nad światem.

 

Zastanawiałam się, dlaczego autor nazwał tytułowy antykwariat akurat ,,Pod Błękitnym Lustrem”. Wydaje mi się, że może mieć to związek z filią biblioteki aleksandryjskiej, o której mowa w jednym z rozdziałów. Była ona ukryta właśnie pod jeziorem, co niestety sprowadziło na nią nieszczęście. Jest to jednak pewien trop, który sugerowałby, że właśnie to ,,błękitne lustro” to tafla wody.

 

 

 

Ta książka to naprawdę fantastyczna rozrywka. Będzie odpowiednia dla dzieci od 9-ego roku życia, ale i dorośli będą z jej czytania czerpać mnóstwo frajdy. Napisana jest w sposób uniwersalny, a to znaczy, że każdy, niezależnie od wieku może z nią miło spędzić czas.

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.zakamarki.pl/index.php/antykwariat-pod-blekitnym-lustrem.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment