Mamma mia – recenzja

Mamma mia – recenzja

Tytuł: ,,Mamma mia”

Autor: Monika Utnik – Strugała

Ilustracje: Anna Ładecka

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Rok wydania: 2015

Objętość:  więcej niż sto

Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, 2015, Wydawnictwo Dwie Siostry, Dwie Siostry, Mamma mia, Monika Utnik-Strugała, Anna Ładecka, przewodnik dla dzieci, Włochy, przewodnik turystyczny, Bolonia, Rzym, Wenecja, pizza, podróż, podróże, pasta, +8, +9, +10, +11, +12, +13, +14, +15, +16, +17, +18, +100

Ocena ogólna:  wybitna

 

Recenzja:

W moją podróż do Włoch zabrałam ze sobą fantastyczny przewodnik. Co prawda jego docelowym odbiorcą są dzieci, ale ja również mogłam wiele się z niego nauczyć! Nie jest to stereotypowa książka, która w encyklopedycznej formie przytacza nam nudne fakty na temat znanych miejsc.

 

Z pomocą pięknych ilustracji Ani Ładeckiej, stara się nam pokazać ducha tego kraju i spróbować zrozumieć sposób w jaki funkcjonują Włosi oraz wytłumaczyć nam ich przyzwyczajenia i zwyczaje.

 

(Wiecie, że w Bolonii także jest kilka kanałów? Nieporównywalnie mniej, niż w Wenecji, ale jednak!)

 

Książka ,,Mamma mia” Moniki Utnik – Strugały oraz Wydawnictwa Dwie Siostry przydała się w uporządkowaniu mojej wiedzy i zdobyciu nowych ciekawostek na temat kraju, zwanego również Italią.

Na ponad 150 stronach autorka zawarła informacje o najważniejszych miastach we Włoszech. Przeczytamy w niej o Rzymie, Bolonii, Pompejach czy Pizie.

Poznamy podstawowe zwroty w języku włoskim, własnoręcznie z pomocą zawartego w książce przepisu, przygotujemy pyszną bruschettę czy dowiemy się jakie są różnice między espresso a ristretto.   

 

(Zdjęcie zostało wykonane w szklarni uniwersyteckiego Ogrodu Botanicznego w Bolonii.)

 

(Bolonia słynie z arkad. W tym mieście można doliczyć się aż 37 km ciągnących się wzdłuż budynków zadaszeń!)

 

Podczas mojej podróży odwiedziłam Bolonię przy okazji Bologna Children’s Book Fair oraz w drodze powrotnej zahaczyłam o Wenecję. ,,Mamma mia” towarzyszyła mi podczas spacerów, dzięki wygodnemu formatowi można było ją łatwo schować w torbie. Dzięki książce uświadomiłam sobie, że sos boloński nie powstał w Bolonii, nutella ma włoskie korzenie, a mijający mnie, śpiewający Włosi to widok zupełnie normalny!

 

 

(Jedna ze słynnych ,,Due Torri” w Bolonii. To najwyższa wieża w mieście! Żeby wdrapać się na jej szczyt, trzeba pokonać prawie 500 drewnianych stopni.)

 

(Nieodłączny element krajobrazu – wszędobylskie skutery.)

 

(Lody we Włoszech może nie należą do najpiękniejszych, ale na pewno są najsmaczniejsze!)

 

 

(Marcowe słoneczko w Bolonii jest naprawdę bardzo przyjemne!)

 

 

(W Wenecji najprzyjemniej pływać gondolą, bo chodniki są strasznie zatłoczone!)

 

 

Ten tytuł sprawdzi się jednak nie tylko podczas wojaży, ale będzie również świetnym uzupełnieniem dla dzieci interesujących się włoską kuchnią czy po prostu dla maluchów ciekawych świata! Gwarantuję, że przy jej lekturze dobrze będą bawić się także rodzice.

 

Trzeba tylko uważać, żeby nie narobić sobie zbyt dużego apetytu na ten piękny, południowoeuropejski kraj! Wtedy nie pozostanie nam nic innego jak tylko spakować walizki i udać się w długą podróż 😉

 

Link do strony wydawnictwa: http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-mamma_mia.html

 

 

Podziel się
Bajkochłonka
1 Comment

Post a Comment