Potrzebuję mojego potwora – recenzja

Potrzebuję mojego potwora – recenzja

Tytuł: ,,Potrzebuję mojego potwora

Autor: Amanda Noll

Ilustracje: Howard McWilliam

Wydawnictwo: Czy-tam

Rok wydania: 2014

Objętość:   chudzina 

Dla kogo: dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją

Hasła: recenzja, książka dla dzieci, recenzje książek dla dzieci, 2014, potrzebuję mojego potwora, Amanda Noll, Howard McWilliam, Wydawnictwo CzyTam, CzyTam, czy-tam, książka na dobranoc, potwór, potwory, łóżko, wyobraźnia, przyjaźń, oswajanie

Ocena ogólna:  wybitna

 

Recenzja:

Czy baliście się potwora spod łóżka? Ja miałam zegarek pingwinka, który bardzo mnie przerażał! Dzieci boją się różnych rzeczy, czasami absurdalnych z punktu widzenia dorosłego.

Książka ,,Potrzebuję mojego potwora” pozwala jednak przełamać ten strach i pokazać, że nie wszystko co wydaje się straszne, jest takie rzeczywiście. Z drugiej strony uczy, jak obchodzić się ze strachem, którego nie sposób wyeliminować z naszego życia.

 

 

 

 

W dużym skrócie – mały Ignaś przygotowuje się do snu, ale znajduje pod łóżkiem kartkę. To wiadomość od jego potwora, z której dowiaduje się, że Gab poszedł na ryby i prędko nie wróci.

 

 

Teoretycznie większość dzieci byłaby z tego powodu szczęśliwa, ale nie Ignaś. Jego wcale nie uspokaja fakt, że tej nocy nie będzie przerażającego potwora pod łóżkiem. Przyzwyczaił się do niego i traktuje go trochę jak przytulankę bez której nie potrafi zasnąć. Te przymioty, które wydają się innym straszne, jak np. skrobanie nieprzyciętymi szponami w ramę łóżka czy zielona wydzielina, którą potwór z siebie wydala, są dla Ignasia czymś co zna. Nawet takie absurdalne rzeczy mogą powodować w nim poczucie bezpieczeństwa i pozwolić mu usnąć.

 

Kiedy więc zjawiają się inne potwory na zastępstwo, tylko go śmieszą. Żaden inny nie jest na tyle idealny, żeby zastąpić Gaba.

 

 

 

 

Książka pozwala spojrzeć dzieciom na to, co odgórnie uważane jest za straszne trochę z innej perspektywy. Każdy strach można oswoić. ,,Potrzebuję mojego potwora” mówi – nie bój się, bo to co wygląda na straszne, może okazać się całkiem sympatyczne!

 

Ja bardzo lubię książki, które przełamują stereotypy i pokazują dzieciom, że jest jakiś inny sposób myślenia na niektóre sprawy. ,,Potrzebuję mojego potwora” zdecydowanie do takich należy. Oprócz tego, jest pięknie wydana. Uwielbiam format zbliżony do kwadratu w przypadku książek dla dzieci.

 

 

 

Książka ma grubą okładkę i piękne ilustracje, przywodzące na myśl animacje Disneya, które wykonał Howard McWilliam. Dorośli mogą go kojarzyć ze znakomitych karykatur znanych osób.

 

,,Potrzebuję mojego potwora” sprawdzi się w przypadku dzieci, które skończyły 4-ty rok życia, a ich wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach. Czytając ją przed snem, doskonale przygotujemy malucha do pójścia spać.

Może nawet zainspirujemy go do nadania imienia swojemu potworowi? Z reguły boimy się rzeczy, których nie znamy więc potwór z imieniem nie będzie stanowił żadnego zagrożenia 😉

 

Książkę możecie upolować tutaj: http://www.empik.com/potrzebuje-mojego-potwora-noll-amanda-mcwilliam-howard,p1101840854,ksiazka-p

 

 

 

Podziel się
Bajkochłonka

Post a Comment