Co przychodzi wam do głowy, kiedy zastanawiacie się nad czymś naprawdę strasznym? Płonący dom? Powódź? Portret w ramie, który nagle ożywa? Isabella, bohaterka najnowszej książki Mai Lunde i Lisy Aisato, wymyśliła coś jeszcze innego. Kiedy podczas przygotowań do Święta Duchów została zapytana, co przeraża ją najbardziej, odpowiedziała, że jest to… przyszłość.
Jeżeli dziecko najbardziej boi się wizji własnej przyszłości, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dorośli, którzy się nim opiekują, gdzieś po drodze dali ciała. I tak właśnie jest w przypadku Isabelli oraz jej mamy – żyjącej we własnym wyobrażeniu o szczęściu, w nietypowy sposób radzącej sobie z żałobą i prowadzącej życie, w którym coraz mniej miejsca zostaje na potrzeby córki.
Królowa Piorunów Mai Lunde z ilustracjami Lisy Aisato to czwarta i ostatnia część ich Kwartetu pór roku. Po zimowej Śnieżnej siostrze, wiosennej Strażniczce Słońca i letniej Pani Wiatru przyszła pora na jesień. Co więcej, mam wrażenie, że Lunde i Aisato najlepszą historię zostawiły nam właśnie na koniec.
➜ Tytuł: Królowa Piorunów
➜ Autorka: Maja Lunde
➜ Ilustracje: Lisa Aisato
➜ Tłumaczenie: Milena Skoczko-Nakielska
➜ Wydawnictwo: Literackie
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Złość nie bierze się znikąd
Historia rozpoczyna się od wydarzenia w szkole. Od erupcji gniewu. Isabella traci nad sobą panowanie i uderza kolegę z klasy. Dopiero później fabuła cofa się w czasie, krok po kroku tłumacząc zachowanie swojej bohaterki. Bo nikt przecież nie wybucha wściekłością i nie bije kolegi zupełnie bez powodu, prawda? Isabella miała powód dość znaczący.
Od lat podróżuje z mamą z miejsca na miejsce. Ciągle gdzieś jadą, zaczynają od nowa – zawsze w poszukiwaniu kolejnej „przygody”. Dopiero kiedy obie zatrzymują się w niewielkiej miejscowości położonej wśród lasów, Isabella po raz pierwszy zdobywa przyjaciół i zaczyna doświadczać poczucia przynależności.
Mieszkańcy przygotowują się właśnie do Święta Duchów. Dziewczynka poznaje bliźniaków Lukę i Mikę, którzy zadają jej to znaczące pytanie z początku tekstu: czego Isabella boi się najbardziej. Odpowiedź o przyszłości mówi o niej właściwie wszystko.


O dziecięcej potrzebie bezpieczeństwa i parentyfikacji
Pewność kolejnego dnia – tego potrzebuje dziecko. Poczucia bezpieczeństwa, stabilizacji i świadomości, że dorosły pozostanie dorosłym nawet wtedy, kiedy sam przeżywa jakieś trudne chwile.
Mama Isabelli jest jednak nieprzewidywalna. W ich relacji bardzo wyraźnie można dostrzec mechanizm parentyfikacji, przede wszystkim emocjonalnej. To sytuacja, w której role zaczynają się odwracać: dziecko przejmuje część odpowiedzialności za emocje rodzica, pociesza go, troszczy się o jego samopoczucie, a własne potrzeby przesuwa na dalszy plan.
W psychologii rozróżnia się m.in. parentyfikację instrumentalną i emocjonalną; w przypadku tej drugiej dziecko może stawać się dla rodzica powiernikiem czy źródłem wsparcia, mimo że samo powinno to wsparcie otrzymywać.


Isabella bardzo dobrze nauczyła się ukrywać to, co naprawdę czuje:
Dam wam radę, jak ukryć fakt, że czujecie się okropnie: wystarczy przywołać na twarzy przyjemny wyraz i wbić wzrok w jakiś punkt daleko przed sobą, a nikt nie dowie się o potworze grasującym w waszym brzuchu.
Maja Lunde, Królowa Piorunów, Rozdział 8, s. 51
Problem w tym, że potwory od tego nie znikają.
Potwory zasyczały, doprowadzone do szewskiej pasji.
A potem nałożyły mi na głowę koronę. Koronę wściekłości.Maja Lunde, Królowa Piorunów, Rozdział 9, s. 61
Maja Lunde nie traktuje więc złości jak problemu, który trzeba po prostu wyeliminować. Pokazuje, co znajduje się pod jej powierzchnią: lęk, poczucie zagubienia, żal, samotność i emocje tłumione od tak wielu dni, aż nie ma już dla nich miejsca.
Opowieść o drzewach i lesie
Jest jednak miejsce, gdzie emocje się stabilizują. Akcja rozgrywa się w dużej mierze w cudownym, jesiennym lesie. To właśnie w nim dzieje się najwięcej i najmocniej. Szczególnego znaczenia nabiera stary dąb, wokół którego toczy się znacząca oś historii.
W lesie ma także miejsce wymowna scena, kiedy starsza Elsi opowiada dziewczynce o drzewach, których korzenie splatają się pod ziemią i pomagają sobie nawzajem. Dorosłe wspierają młode oraz opiekują się nimi jak rodzina.
Trudno o bardziej czytelną metaforę tego, czego zabrakło w życiu Isabelli. To nie dziecko powinno wspierać dorosłego, ale to zadaniem dorosłego jest stworzyć warunki, w których ono będzie mogło spokojnie wzrastać.


Najbardziej jesienna z książek Lunde i Aisato
Las jesienny tworzy jednak zupełnie inne otoczenie dla opowieści niż las zimowy czy pełen życia las w lecie. W Królowej Piorunów pełni on rolę dodatkowa bohatera. Jest to bowiem książka o życiu i o śmierci, a przede wszystkim o tym, że jedno jest częścią drugiego. Jesień jest doskonałą porą, żeby o tym opowiedzieć: wszystko powoli zamiera, ale przecież wiemy, że nie oznacza to końca.
Autorka opisuje emocje głównej bohaterki za pomocą bardzo wymownej symboliki i metafor. A że narracja jest pierwszoosobowa, możemy obserwować niezwykłą wyobraźnię Isabelli, jej wrażliwość oraz potrzebę uwolnienia się od wszystkich emocji, które od dawna kłębią się w jej głowie.
Ilustracje Lisy Aisato bazują natomiast w dużej mierze na kontrastach. Pokazują kolorową, radosną matkę Isabelli, by za chwilę zestawić ten obraz z potarganą dziewczynką albo jej brudnymi stopami. To, jak ich życie może wyglądać z zewnątrz, zderza się więc z tym, jak doświadcza go dziecko.
Dzięki jednak tej jesiennej, ognistej palecie barw, całość sprawia wrażenie ciepłej, może nawet sentymentalnej. Oczywiście, nie brak tutaj także deszczowych, szarych kadrów. Dzięki tym kontrastom, historia ma szansę wybrzmieć jeszcze mocniej.
Jest też cały rozdział o ziemniakach
W tej książce można także znaleźć jeden rozdział w pełni poświęcony ziemniakom. Co osobiście uważam za wspaniałą niespodziankę i prawdziwy rarytas dla takich jak ja, czyli wielkich fanów kartofli.
Poetycki język Mai Lunde potrafi nawet temat tego rodzaju wznieść na najwyższe poziomy. Świadczy to oczywiście o niebywałym kunszcie literackim autorki, ale również jest odpowiedzią na potrzeby czytelnika. Królowa Piorunów to książka bardzo emocjonalna, ale nie jest jednostajnie ciężka. Wylejecie przy niej morze łez, ale też znajdzie się miejsce na śmiech.


Czy to najlepsza książka Mai Lunde i Lisy Aisato?
Ten duet nie tylko znowu nie zawiódł. Mam wrażenie, że Królowa Piorunów jest ich najlepszą książką. To mistrzostwo i absolutny top literatury dziecięcej – zarówno pod kątem tekstu, jak i ilustracji. Ważny temat, pogłębiony psychologicznie rys bohaterów, angażująca fabuła, zachwycające obrazy i ogrom emocji. Ta książka na pewno nie będzie wam obojętna.
A zakończenie? Oj, zdziwicie się!
I choć gdzieś w połowie książki możecie mieć wrażenie, że już rozgryźliście co nieco, poczekajcie do niemal ostatniej strony. Tylko najpierw wyposażcie się w spory zapas chusteczek.
Czytam wiele, bardzo wiele książek i naprawdę rzadko myślę po lekturze: o, kiedyś po tę książkę jeszcze sobie sięgnę. Po prostu zakładam, że mogę nie mieć na to czasu.
Królowa Piorunów jest jedną z tych, do których na pewno wrócę. Bo mało która książka potrafi wyzwolić w człowieku tyle emocji, poruszyć, zachwycić i jednocześnie zachęcić do refleksji nad tym, jak ważne jest mówienie o własnych uczuciach – szczególnie zanim wszystkie niewypowiedziane rzeczy zamienią się w koronę wściekłości.
Polecam tę lekturę dzieciom powyżej 9 lat. Sprawdzajcie jej dostępność na stronie Wydawnictwa Literackiego.
FAQ – Królowa Piorunów
O czym jest książka Królowa Piorunów Mai Lunde i Lisy Aisato?
Królowa Piorunów opowiada o Isabelli, która wraz z mamą prowadzi niestabilne, pełne zmian życie. Po wybuchu złości w szkole stopniowo odkrywamy, co kryje się za jej zachowaniem: lęk, brak poczucia bezpieczeństwa, żałoba i trudna relacja z matką.
Czy Królowa Piorunów jest częścią serii?
Tak. To czwarta i ostatnia część Kwartetu pór roku Mai Lunde i Lisy Aisato. Każdy tom opowiada jednak osobną historię, dlatego Królową Piorunów można czytać niezależnie od pozostałych książek.
Jakie tematy porusza Królowa Piorunów?
Książka porusza m.in. temat dziecięcej złości, lęku przed przyszłością, potrzeby stabilizacji, żałoby, relacji dziecka z rodzicem oraz ukrywania własnych emocji. Ważnym motywem jest również odwrócenie ról między dzieckiem a dorosłym.
Czy w Królowej Piorunów pojawia się parentyfikacja?
Relację Isabelli z mamą można odczytywać przez pojęcie parentyfikacji emocjonalnej. Dziewczynka zaczyna troszczyć się o samopoczucie matki i odsuwać własne potrzeby na dalszy plan, choć to ona sama potrzebuje bezpieczeństwa i wsparcia dorosłego.
Dla jakiego wieku jest Królowa Piorunów?
To książka dla dzieci powyżej 9. lat, ale wiele jej warstw mocno przemówi również do dorosłych czytelników. Ze względu na temat żałoby, relacji rodzinnych i silnych emocji szczególnie dobrze sprawdzi się jako lektura, o której można później wspólnie porozmawiać.
Czy warto przeczytać Królową Piorunów?
Jeśli cenicie książki dziecięce, które nie upraszczają emocji i traktują młodego czytelnika poważnie, Królowa Piorunów zdecydowanie zasługuje na uwagę. Łączy angażującą fabułę, psychologiczny portret bohaterki i charakterystyczne ilustracje Lisy Aisato.









