Czy „Questwick” to najlepsza książka Rocha Urbaniaka?

Okładka gry książkowej „Questwick. Stolica Przygody” Rocha Urbaniaka z ilustracją smoka nad miastem

Dałam się uśmiercić niemal na samym początku, ale później wykazałam się nieco większym sprytem. Jako Pancerny Paladyn stanęłam oko w oko z Nekromantą, stoczyłam w powietrzu bój z wyraźnie przerośniętym kurczako-smokiem i próbowałam negocjować z bardzo mało przyjaznymi syrenimi-piratami. A były to zaledwie trzy podejścia do książki Questwick. Stolica Przygody. Podejrzewam, że najnowsza gra książkowa Rocha Urbaniaka mogłaby zabawiać czytelników przez całe wakacje (z niesłabnącą skutecznością).

Tytuł: Questwick. Stolica Przygody
 Autor: Roch Urbaniak
Ilustracje: Roch Urbaniak
Wydawnictwo: Muduko
Rok wydania: 2026

Objętość: prawie jak encyklopedia!
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Questwick, czyli hołd dla RPG-ów

Czy Questwick to najlepsza książka tego autora? Pod kątem fabularnym – zdecydowanie! Roch Urbaniak, znany dotąd przede wszystkim jako malarz, ilustrator oraz autor serii o Papierniku, tym razem wymalował nam świat, niczym godny następca samego Terry’ego Pratchetta. Podobieństwo jest zadziwiające – ten sam przewrotny, błyskotliwy humor, nietuzinkowi bohaterowie, absurdalne instytucje oraz przygody na śmierć i życie, które nigdy nie są tylko prostą potyczką dobra ze złem.

Nawet tutejsza Straż wzbudza podobne skojarzenia, jak jej odpowiednik ze Świata Dysku. Nie oznacza to jednak, że Questwick próbuje naśladować uniwersum Pratchetta. Sam autor jako główne źródło inspiracji wskazuje sesje RPG, w których nawet najbardziej podniosłą opowieść Mistrza Gry gracze – prędzej czy później – wzbogacają żartami i całkowicie nieprzewidywalnymi decyzjami. Cała książka została pomyślana jako hołd dla klasycznych sesji fabularnych. 

Grzbiet gry książkowej „Questwick. Stolica Przygody” Rocha Urbaniaka wydanej przez Muduko

Złote uszlachetnienia, połyskujący tytuł i oko smoka na okładce książki „Questwick. Stolica Przygody”

Rozkładana mapa Questwick na wewnętrznych skrzydełkach gry książkowej Rocha Urbaniaka

Na czym polega gra książkowa Questwick. Stolica Przygody?

Czytelnik wciela się w podrzędnego hodowcę wąsatej rzepy, który otrzymuje od swojej społeczności jedyną w swoim rodzaju szansę. Może opuścić rodzinne strony i przeżyć epicką przygodę w Questwick – mieście przyciągającym zwyczajnych zjadaczy chleba, marzących o sławie, skarbach i zapisaniu się w annałach bohaterskich podań.

Nie wystarczy jednak przekroczyć bram miasta i efektownie dobyć miecza. Poszukiwanie przygód zostało tu do cna sformalizowane. Trzeba odstać swoje w kolejce, skonfrontować się z urzędnikiem i dopełnić formalności w oficjalnej Gildii Poszukiwaczy Przygód. Dopiero po uiszczeniu odpowiedniej opłaty można otrzymać przydział do pierwszej misji. Tak się składa, że naszego bohaterowi przypada sprawa… skradzionej kiełbasy. 

Nie brzmi to jak legendarna misja? Nie dajcie się zwieść. Podczas decydowania o dalszych losach bohatera możecie wplątać go w znacznie poważniejsze kłopoty. Wolno działać zgodnie z własnym sumieniem, zachowawczo wybierać najbezpieczniejsze rozwiązania albo pozwolić sobie na odrobinę – lub zdecydowany nadmiar – szaleństwa.

Instrukcja wyjaśniająca zasady gry książkowej „Questwick. Stolica Przygody”

Wprowadzenie do świata gry książkowej „Questwick. Stolica Przygody” z ilustracją fantastycznego miasta

Ilustracja Corneliusa, skrzydlatego bohatera książki „Questwick. Stolica Przygody” Rocha Urbaniaka

Szczegółowa mapa miasta z numerami paragrafów w książce „Questwick. Stolica Przygody”

W tej grze nie ma jednego słusznego zakończenia

Książki paragrafowe zazwyczaj oferują kilka alternatywnych zakończeń, ale często prowadzą czytelnika przez wiele tych samych scen. Mapa możliwych doświadczeń pozostaje przez to dość ograniczona. W przypadku Questwicka wygląda to jednak inaczej. Poszczególne decyzje potrafią wyprowadzić historię daleko poza główny nurt opowieści i doprowadzić do kilkunastu bardzo różnych finałów.

Roch Urbaniak prawdopodobnie konstruował fabułę tak, jak tworzy się przygodę do gry RPG. Pisał główny wątek, po czym zatrzymywał się i zastanawiał, co w danym momencie mogliby zrobić gracze/czytelnicy. Następnie rozwijał alternatywne scenariusze, czasem prowadząc wątki z powrotem do głównej historii, a czasem do osobnych, mniej lub bardziej niefortunnych finałów. Co ważne, nawet najbardziej niemądra decyzja ma przynieść czytelnikowi satysfakcjonującą i odpowiednio rozbudowaną sieć fabularną. 

Dlatego śmierć nie musi oznaczać tutaj zaraz zupełnej porażki. Bywa puentą świetnego żartu albo wynikiem brawurowej głupoty.

Jak grać w Questwick i orientować się w paragrafach?

Teoretycznie do rozpoczęcia przygody potrzebujecie tylko książki i ołówka. W praktyce bez notowania pewnych informacji prędzej czy później się pogubicie. Polecam pobrać ze strony wydawcy plik „Notatki bohatera” i wydrukować go, dzięki czemu nie będziecie musieli pisać bezpośrednio po egzemplarzu. Oficjalna karta oraz errata są dostępne przy opisie książki w sklepie Muduko. 

Możecie również korzystać z wewnętrznego, tylnego skrzydełka książki, na którym znajduje się miejsce na:

  • Punkty Fabuły – potrzebne do odblokowywania określonych wydarzeń i możliwości;
  • Epilogi – pozwalające poznać dalsze losy postaci oraz dodatkowe informacje o świecie;
  • Perły Powrotu – działające trochę jak zapis gry i umożliwiające cofnięcie się do konkretnego paragrafu po niefortunnej decyzji.

Czasami trzeba zaznaczyć również informacje wewnątrz samej książki. Najlepiej robić to ołówkiem albo prowadzić własną kartę. Perły Powrotu są szczególnie dobrym rozwiązaniem, ponieważ pozwalają ryzykować bez konieczności rozpoczynania całej wyprawy od początku. 

Uwaga: wydawca udostępnił także erratę dotyczącą niewielkiego błędu redakcyjnego. Warto zapoznać się z nią przed rozpoczęciem gry.

Ta książka jest nieodkładalna

W klasycznej powieści można łatwo rzucić okiem, ile stron pozostało do końca rozdziału. Tutaj na jednej stronie znajduje się nawet kilka paragrafów, a historia nakazuje wertowanie książki z początku niemal na koniec, żeby już za chwilę ponownie odesłać czytelnika kilkaset stron „do tyłu”.

Zaznaczanie postępu bywa więc trudne, ale właściwie okazuje się zupełnie niepotrzebne. Od Questwicka po prostu trudno się oderwać. Nie czytamy go po to, żeby dotrzeć do ostatniej strony, ale żeby dowiedzieć się, jak wpłyną nasze decyzje na losy bohatera. Książka liczy 384 strony, jednak jej rzeczywista objętość zależy od wybranej drogi i liczby rozpoczętych wypraw. 

Okładka godna podróżniczego ekwipunku

Questwick. Stolica Przygody oferuje nie tylko rozbudowaną zabawę fabularną. Książkę także bardzo dobrze wydano. Okładka ma przyjemną, chropowatą fakturę, przypominającą płótno albo papier czerpany, oraz złote uszlachetnienia. Szczególnie efektownie połyskuje oko smoka. Wewnętrzne strony stylizowano natomiast na wiekowe, przechowywane przez lata karty podróżniczego dziennika. 

Mała prywata: pamiętam, że podobne „postarzanie stron” po raz pierwszy zrobiło na mnie wrażenie w 2586 krokach Andrzeja Pilipiuka. Był 2007 rok, miałam piętnaście lat i zachwyciłam się tym zabiegiem tak bardzo, że niedługo później przepadłam w książkach tego autora. Mam nadzieję, że ktoś teraz trafi właśnie na Questwick i w podobny sposób odkryje twórczość Rocha Urbaniaka.

Jak wyglądają ilustracje Rocha Urbaniaka?

Czytelnicy serii o Papierniku zostali przyzwyczajeni do charakterystycznych kolorów, wyjątkowych detali oraz wizualnego rozmachu artysty. Ilustracje w Questwicku są nieco bardziej minimalistyczne i skromniejsze pod względem palety barw, ale robią podobnie duże wrażenie. Tym razem obrazy powstały dopiero po ukończeniu fabuły, podczas gdy we wcześniejszych książkach Urbaniaka to namalowana scena często stawała się początkiem opowieści. 

Zastanawiam się, jak prezentowałaby się ta historia wydana na wzór Widma nad Arkham – w większym formacie, może nawet w kilku tomach. Obecnej formie również trudno jednak wiele zarzucić. Jest poręczna i bez problemu można zabrać ją w wakacyjną podróż, chociaż ma mniej kolekcjonerski charakter.

Możliwe wybory i numery paragrafów w grze książkowej „Questwick. Stolica Przygody”

Ilustracja zatłoczonego targu w paragrafie „Dzień targowy” z książki „Questwick. Stolica Przygody”

Strona rozpoczynająca sekcję epilogów w książce „Questwick. Stolica Przygody” Rocha Urbaniaka

Karta „Notatki bohatera” z Punktami Fabuły, Epilogami i Perłami Powrotu w grze książkowej „Questwick”

Dla kogo jest Questwick. Stolica Przygody?

To bardzo dobra propozycja dla miłośników gier paragrafowych, sesji RPG, nieliniowych gier komputerowych oraz humorystycznego fantasy. Spodoba się czytelnikom, których przyciągają światy pokrewne Światu Dysku, choć Questwick posiada zdecydowanie własną „osobowość”.

Może być również świetną alternatywą dla gier wideo. Zapewnia sprawczość, możliwość zapisywania postępów, odkrywanie kolejnych ścieżek oraz satysfakcję płynącą z podejmowania decyzji.

Czy jest to najlepsza książka Rocha Urbaniaka? Fabularnie nie mam wątpliwości. Autor nie tylko zbudował oryginalne uniwersum, lecz także oddał czytelnikowi część władzy nad jego losami. Mam nadzieję, że będzie ten świat dalej rozwijał. Questwick wydaje się bowiem zdecydowanie zbyt interesującym miejscem, żeby po jednej przygodzie spokojnie spakować ekwipunek i wrócić do hodowania rzepy.

Sprawdzajcie jej dostępność na stronie Wydawnictwa Muduko.

FAQ – Questwick. Stolica Przygody Rocha Urbaniaka

O czym jest Questwick. Stolica Przygody?

Questwick. Stolica Przygody to humorystyczna gra książkowa fantasy, w której czytelnik wciela się w hodowcę rzepy marzącego o bohaterskiej karierze. Po dotarciu do tytułowego miasta otrzymuje pierwsze zadanie i sam decyduje, jak potoczy się dalsza historia.

Kim jest autor książki Questwick. Stolica Przygody?

Autorem tekstu i ilustracji jest Roch Urbaniak – malarz, ilustrator i twórca książek związanych z fantastyką oraz opowiadaniem historii obrazem. W Questwicku połączył swoje doświadczenie plastyczne z konstrukcją inspirowaną sesjami RPG.

Czy Questwick jest książką paragrafową?

Tak. Fabuła została podzielona na ponumerowane paragrafy, między którymi czytelnik przemieszcza się zgodnie z podejmowanymi decyzjami. Nie czyta więc książki od pierwszej do ostatniej strony, ale wybiera własną drogę przez historię.

Na czym polega gra w Questwick. Stolica Przygody?

Czytelnik wybiera kolejne działania bohatera, zapisuje zdobywane Punkty Fabuły i Epilogi oraz korzysta z Pereł Powrotu, które działają podobnie do zapisów w grze komputerowej. Poszczególne decyzje prowadzą do nowych przygód, alternatywnych ścieżek i różnych zakończeń.

Czy Questwick przypomina Świat Dysku Terry’ego Pratchetta?

Książka może przywodzić na myśl Świat Dysku ze względu na przewrotny humor, absurdalne instytucje, nietypowych bohaterów oraz zderzenie wielkich fantastycznych przygód z biurokracją i codziennymi problemami. Nie jest jednak kopią twórczości Pratchetta – jej najważniejszym źródłem inspiracji są sesje RPG.

Dla kogo jest książka Questwick. Stolica Przygody?

To propozycja dla miłośników humorystycznego fantasy, gier paragrafowych, sesji RPG i nieliniowych gier komputerowych. Może spodobać się także czytelnikom Świata Dysku oraz osobom szukającym angażującej alternatywy dla rozrywki przed ekranem.

Czy Questwick sprawdzi się jako książka na wakacje?

Tak. Duża liczba ścieżek i zakończeń sprawia, że książka może zapewnić rozrywkę na wiele dni. Jest przy tym na tyle poręczna, że można zabrać ją w podróż i rozgrywać kolejne przygody bez komputera, konsoli czy dodatkowych graczy.

Czy warto przeczytać Questwick. Stolica Przygody?

Warto, szczególnie jeśli lubi się książki wymagające aktywnego udziału. Questwick łączy rozbudowaną fabułę, błyskotliwy humor, liczne wybory oraz charakterystyczne ilustracje Rocha Urbaniaka. To jedna z tych historii, od których trudno się oderwać nawet po wyjątkowo niefortunnym zakończeniu pierwszej wyprawy.

Tylna okładka książki „Questwick. Stolica Przygody” z opisem gry paragrafowej Rocha Urbaniaka

Poprzedni wpis
Aktywizujące książki dla dzieci od Labreto
Tags: +100, +11, +12, +13, +14, +15, +16, +17, +18, 2026, alternatywa dla gier wideo, gra książkowa, gra paragrafowa, gry bez prądu, gry fabularne, humorystyczne fantasy, interaktywna książka, książka paragrafowa, książki dla dorosłych, książki dla młodzieży, książki fantasy, książki na wakacje, Muduko, paragrafówki, Questwick, Questwick. Stolica Przygody, recenzja książki, Roch Urbaniak, RPG, sesje RPG, Świat Dysku, Terry Pratchett, Wydawnictwo Muduko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja