Regina Golińska-Barancewicz powraca z kolejną książką. Każda nowa premiera tekstu tej autorki to dla mnie małe święto. Potrafi ona opowiadać o tematach trudnych i ważnych w przystępny, pełen wzruszeń sposób.
Nie jest to z całą pewnością przypadek. Regina Golińska-Barancewicz jest psycholożką i polonistką, pracuje z dziećmi w przedszkolu integracyjnym oraz na dziecięcym oddziale onkologicznym. Na swoim koncie ma już kilka bardzo ważnych tytułów: Mój brat Feliks, Pierwszy dzień wiosny, Dziadek naszego Kota.
Lisek, syn Rudego, którego mam ogromną przyjemność objąć patronatem medialnym, jest kolejną po Wilczynka – córka Mikity książką autorki ilustrowaną przez Zuzannę Mukoid. To seria, której pierwszy tom ukazał się w księgarniach na początku 2025 roku.
➜ Tytuł: Lisek, syn Rudego
➜ Autorka: Regina Golińska-Barancewicz
➜ Ilustracje: Zuzanna Mukoid
➜ Wydawnictwo: Literatura
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: wybitna
Z Wilczej Puszczy do Dębowego Lasu
Czytelnicy Wilczynki – córki Mikity szybko odnajdą się w tym świecie. To właśnie tam poznaliśmy Słoneczny Las i położoną po drugiej stronie wąwozu Wilczą Puszczę, w której rządy sprawował Mikita. Historia opowiadała o wojnie, przemocy, ale i o odwadze małej Wilczynki, która musiała zdecydować, czy lojalność wobec własnej rodziny jest ważniejsza od jawnego przeciwstawiania się złu.
W Lisku, synu Rudego wracamy w to samo miejsce, jednak zmieniają się okoliczności. Dawna Wilcza Puszcza nosi teraz nazwę Dębowego Lasu, Mikita odsunął się w cień (przynajmniej do pewnego momentu), a między mieszkańcami panuje spokój. O ile jednak w Wilczynce przemoc pochodziła z zewnątrz, miała przywódcę oraz była ukierunkowana na konkretnym celu, to tym razem jest znacznie trudniejsza do dostrzeżenia, ponieważ… chowa się za drzwiami rodzinnego domu.


Co dzieje się w lisiej norze?
Do Dębowego Lasu sprowadza się rodzina lisów. Robi to po pod osłoną nocy, próbując uniknąć tłumaczeń oraz niewygodnych pytań. Zajmuje opuszczoną norę, nikogo o tym nie informując. O nowych mieszkańcach przypadkiem dowiadują się dzieci pana Miszki oraz pani Maszy, należące do rodziny niedźwiedzi.
Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wydaje się szczególnie niepokojąca. Być może akurat te lisy są nieśmiałe lub cenią sobie prywatność. Lisica wydaje się być zaangażowana w przydomowe porządki, lisięta nie szukają co prawda kontaktu z innymi dziećmi, a ich ojciec nie wzbudza sympatii tylko w oczach Maszy, jednak żaden z tych elementów osobno nie musi przecież o niczym przesądzać.
Czytając Liska, kilka razy musiałam świadomie przestawić się na perspektywę dziecka. Dorosły czytelnik bardzo szybko zaczyna bowiem zauważać rozmaite sygnały ostrzegawcze.
Lisek pomyślał, trochę z żalem, a trochę z zazdrością, że małe miśki nawet nie wiedzą, jakimi są szczęściarzami, że przyszły na świat akurat w tej rodzinie.
Regina Golińska-Barancewicz, Lisek, syn Rudego, Wielka osobistość, str. 34
Przemoc nie zamyka się w jednym schemacie
Dziecko pozbawione doświadczenia jeszcze nie wyłapuje tych tzw. czerwonych lampek. Nie zdaje sobie sprawy, że milczenie może często wynikać ze strachu, przesadna ostrożność nie zawsze jest nieśmiałością, a ktoś, kto przy obcych potrafi się doskonale kontrolować – za zamkniętymi drzwiami „ściąga maskę”.
Specjaliści podkreślają, że nie istnieje jeden schemat zachowań u dziecka doświadczającego przemocy. Niepokojące mogą być jednak nagłe zmiany w funkcjonowaniu, wycofanie, lęk, nadmierna uległość, problemy ze snem, niechęć do powrotu do domu czy wyraźna zmiana postawy w obecności konkretnego opiekuna. Jednocześnie pojedynczy sygnał nie jest na nic dowodem – co nie znaczy, że nie powinien skłaniać obserwatora do większej uważności.
Książka rozbija bardzo wygodny stereotyp, według którego dziecko krzywdzone musi wyglądać jak dziecko krzywdzone. Prawda jest taka, że nie tylko nie musi, ale wręcz często będzie sprawiało pozory bardziej zadbanego.
Może być czyste, uczesane i schludnie ubrane. Jego rodzina nie musi żyć w ubóstwie. W domu będzie panował porządek, a dorosły który budzi lęk dziecka – na zewnątrz będzie sprawiał wrażenie duszy towarzystwa i erudyty. Przemoc wobec dzieci wielokrotnie ukrywana jest właśnie dlatego, że rzeczywistość może znacząco różnić się od stereotypowego obrazka „patologicznej rodziny”.



Czy wolno się wtrącać?
Moją ulubioną postacią w Lisku – synu Rudego, wbrew pozorom, wcale nie jest ani tytułowy Lisek (choć to postać ujmująca), ani Wilczynka, choć jej obecność w tej książce także mnie poruszyła. Zostałam jednak rozłożona na łopatki za sprawą… pani Maszy.
Charyzmatyczna niedźwiedzica, uważna, zawzięta, irytująco dociekliwa i kompletnie nie będąca w stanie ignorować cierpienia dziecka. Jest jedną z moich ulubionych bohaterek tej książki, ponieważ reprezentuje rodzaj dorosłego, którego każde dziecko powinno mieć blisko siebie.
Lisek, syn Rudego z jej pomocą stawia bardzo niewygodne pytanie: gdzie kończy się szacunek wobec prywatności rodziny, a zaczyna obojętność?
Odpowiedź wypływająca z narracji jest właściwie jednoznaczna. Jeżeli istnieje poważne podejrzenie, że dziecko jest krzywdzone, „to nie moja sprawa” przestaje być jakimkolwiek usprawiedliwieniem. Nie oznacza to oczywiście samodzielnego wydawania wyroków czy konfrontowania potencjalnego sprawcy.
Zalecenia dotyczące ochrony dzieci informują raczej o uważnym słuchaniu, traktowaniu sygnałów poważnie, zapewnieniu dziecku bezpieczeństwa oraz uruchomieniu odpowiedniej pomocy.



Na dobrego liska nie wyrasta się ze strachu
Jest jeszcze jedna rzecz, którą bardzo chciałabym dopowiedzieć przy rodzinnej lekturze tej książki. Dziecko może jednocześnie kochać rodzica i się go bać. Może go bronić, tęsknić za nim, być wobec niego lojalne, a nawet nie rozumieć, że to, czego doświadcza, jest przemocą.
Niedopuszczalna jest sytuacja, w której ktoś mający dawać mu bezpieczeństwo staje się jednak źródłem ciągłego strachu. Właśnie dlatego zakończenie Liska, syna Rudego tak mocno zapada w pamięć, wbija w fotel i wyciska łzy.
Czytałam tę książkę właściwie na jednym wdechu. Jest wspaniale napisana, dialogi są rewelacyjne – to gotowy scenariusz spektaklu lub animacji. I ja po prostu wiem, że jak będziecie czytać tę książkę razem, w rodzinnym gronie, to będziecie płakać, bo przy niej nie da się nie płakać.
Nie dlatego, że są w niej jakieś drastyczne sceny – bo nie ma. Będziecie płakać, kiedy lisek będzie już bezpieczny. Gdy jego los zacznie się zmieniać. Gdy odważy się powiedzieć prawdę i zrozumie, że na dobrego liska nie wyrasta się na skutek bezsensownych zasad, ale w skutek bezinteresownej, rodzicielskiej miłości.
Wilczynka – córka Mikity nauczyła nas, że nawet ktoś mały może sprzeciwić się przemocy silniejszych. W Lisku, synu Rudego czytamy, że aby wykazać się odwagą, nie trzeba przeciwstawiać się całemu zastępowi wrogów. Znacznie trudniejsze może okazać się powiedzenie jednemu dobremu dorosłemu, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami własnego domu.
Sprawdzajcie dostępność tej pozycji na stronie Wydawnictwa Literatura.
Reklama:
FAQ – Lisek, syn Rudego
O czym jest książka Lisek, syn Rudego?
Lisek, syn Rudego Reginy Golińskiej-Barancewicz to książka dla dzieci poruszająca temat przemocy w rodzinie, strachu przed rodzicem oraz odwagi potrzebnej, by powiedzieć komuś dorosłemu o tym, co dzieje się w domu. Historia rozgrywa się w świecie zwierząt, znanym z Wilczynki – córki Mikity, ale podejmuje zupełnie nowy problem.
Czy Lisek, syn Rudego jest kontynuacją Wilczynki – córki Mikity?
Tak. Książki rozgrywają się w tym samym świecie i powracają w nich znani już bohaterowie. Dawna Wilcza Puszcza jest teraz Dębowym Lasem, a postacie z Wilczynki pojawiają się również w historii Liska. Jednocześnie Lisek, syn Rudego opowiada odrębną historię, dlatego można czytać go także bez znajomości poprzedniego tomu.
Jaki temat porusza Lisek, syn Rudego?
Jednym z najważniejszych tematów książki jest przemoc wobec dziecka ukryta za pozorami zwyczajnego życia rodzinnego. Autorka pokazuje, że krzywdzone dziecko nie zawsze wygląda na zaniedbane, a problemy w domu mogą długo pozostawać niewidoczne dla otoczenia.
Dla jakiego wieku jest książka Lisek, syn Rudego?
Książka należy do serii Z parasolem, przeznaczonej przez Wydawnictwo Literatura dla dzieci w wieku około 6–10 lat, które zaczynają już samodzielnie czytać. Ze względu na poruszany temat szczególnie wartościowa może być jednak wspólna lektura dziecka z dorosłym, dająca przestrzeń do rozmowy o bezpieczeństwie i proszeniu o pomoc.
Czy w Lisku, synu Rudego są drastyczne sceny?
Nie. Książka mówi o poważnym i bolesnym problemie, ale nie epatuje przemocą. Napięcie budowane jest poprzez zachowania bohaterów, rozmowy, niedopowiedzenia i emocje Liska. Dzięki temu historia pozostaje odpowiednia dla młodszych czytelników, choć może być dla nich bardzo poruszająca.
Czego uczy książka Lisek, syn Rudego?
Przede wszystkim tego, że dziecko nie powinno pozostawać samo ze swoim strachem, a powiedzenie zaufanemu dorosłemu o krzywdzie nie jest donoszeniem ani zdradą rodziny. Książka przypomina również dorosłym, że lepiej zainteresować się sytuacją dziecka niż zignorować niepokojące sygnały w imię niewtrącania się w cudze sprawy.










