Nie spodziewajcie się zobaczyć tutaj diabła. Ten komiksowy czort nie ma ani rogów, ani kopyt. Pozostaje tylko jego odór wyczuwany w nieszczęściu, ludzkim okrucieństwie i zdarzeniach, których nie da się rozsądnie wyjaśnić. To zapach strachu, który od wieków towarzyszy ludziom na myśl o tym, co nieznane.
Jakby odór diabła Laurenta Lefeuvre’a to komiks grozy utkany z dawnych francuskich podań. Najlepiej czytać go przy zapalonym świetle.
➜ Tytuł: Jakby odór diabła
➜ Scenariusz: Laurent Lefeuvre na podstawie prozy Claude’a Seignolle
➜ Rysunki: Laurent Lefeuvre
➜ Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
➜ Wydawnictwo: Mandioca
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Od człowieka-legendy do artysty
Album otwiera nietypowa przedmowa Pierre’a Dubois. Francuski znawca baśni składa w niej hołd swojemu mistrzowi, Claude’owi Seignolle’owi, a zarazem łączy człowieka-legendę z twórcą, który przełożył jego prozę na komiks.
Seignolle przez lata zbierał na francuskiej prowincji wierzenia, przesądy i ustne opowieści. Lefeuvre odkrył jego teksty jako nastolatek, a dwadzieścia lat później dzięki Dubois nawiązał kontakt z pisarzem. Przedmowa pokazuje więc, jak przypadek – a właściwie bardzo konkretne decyzje – potrafią poprowadzić człowieka ku własnemu przeznaczeniu.


Pięć opowieści do snucia przy ognisku
Jakby odór diabła zawiera pięć krótkich historii. Każdą poprzedza komentarz narratora-opowiadacza, który wprowadza czytelnika w świat wiejskich strachów. To nawiązanie do dawnych gawęd, ale również amerykańskich magazynów grozy, w których makabryczny gospodarz zapowiadał kolejne opowieści. Sam Seignolle zostaje przez Lefeuvre’a obsadzony w roli przewodnika podobnego do gospodarzy znanych z Opowieści z krypty, Creepy czy Eerie.
Historie Seignolle’a są odpowiednie do snucia przy kominku albo ognisku. Rozgrywają się na francuskiej prowincji, lecz równie dobrze ich akcja mogłaby wydarzyć się w każdej wsi, gdzie pamięta się o przeklętych przedmiotach, czarownicach i karach spadających na ludzi zbyt ciekawskich lub mało bogobojnych. Bohaterowie zaglądają tam, gdzie nie powinni, próbują przechytrzyć los albo sprawdzić, czy dawne przesądy mają prawo bytu. Odpowiedź okazuje się zazwyczaj bolesna.


Strach przed tym, co nieuniknione
Bardzo duże wrażenie wywarła na mnie opowieść „Człowiek, co wiedział z góry”. Bohater przewiduje śmierć innych, lecz dar nie daje mu władzy nad przeznaczeniem. Kiedy przeczuwa śmierć własnego syna, próby ratunku prowadzą do finału, którego właśnie chciał uniknąć. To esencja grozy całego zbioru: strach przed tym, co zapisane, oraz bezradność wobec konsekwencji własnych decyzji.
W żadnej z opowieści nie pojawia się fizyczny diabeł (choć w niektórych tradycjach wampirom przypisywano również rolę diabła). Ludzie tylko czują jego obecność, przypisują mu nieszczęścia i tłumaczą nim to, czego sami nie chcą lub nie potrafią zrozumieć.
Zło nie przychodzi więc z zewnątrz. Zazwyczaj można upatrywać go w nadmiernej ciekawości, pysze albo przemocy – która nawet powodowana troską o bliskich, jest tylko pokazem siły względem słabszego. Odór diabła to woń czegoś znacznie bliższego – najgorszej części ludzkiej natury.


W pogoni za wiejskimi wierzeniami
Lefeuvre bazując na prozie Seignolle’a, niemal zrezygnował z klasycznych dialogów. Czarno-białe, niezwykle kontrastowe plansze powstałe z plam tuszu, drobnych kresek i faktur przypominających stare drzeworyty głęboko zapisują się w pamięci.
Jakby odór diabła wywołuje ciarki strachu, bo dotyka najczarniejszych, ludzkich emocji: strachu, cierpienia, smutku i ciekawości prowadzącej do rzeczy niewybaczalnych. Polecam go dorosłym odbiorcom. Sprawdzajcie dostępność komiksu na stronie Wydawnictwa Mandioca.
FAQ – Jakby odór diabła
O czym jest komiks Jakby odór diabła?
Jakby odór diabła Laurenta Lefeuvre’a to zbiór pięciu krótkich opowieści grozy inspirowanych prozą Claude’a Seignolle’a oraz dawnymi francuskimi wierzeniami ludowymi. Historie opowiadają o klątwach, przepowiedniach, przesądach i ludziach, którzy próbują przeciwstawić się przeznaczeniu.
Kim był Claude Seignolle?
Claude Seignolle był francuskim pisarzem, folklorystą i zbieraczem ludowych podań. W swojej twórczości wykorzystywał zasłyszane na prowincji opowieści o czarownicach, klątwach, diabłach i niewytłumaczalnych zdarzeniach. To właśnie jego historie Laurent Lefeuvre przeniósł na karty komiksu.
Czy Jakby odór diabła jest strasznym komiksem?
To komiks budujący grozę przede wszystkim atmosferą, poczuciem nieuchronności i bezradnością bohaterów. Nie opiera się na gwałtownych scenach ani dosłownych potworach, lecz na strachu przed przeznaczeniem, klątwą i konsekwencjami podejmowanych decyzji.
Dla kogo jest komiks Jakby odór diabła?
To propozycja dla dorosłych czytelników lubiących folklor, ludowe podania, czarno-białe komiksy oraz horror oparty na atmosferze strachu. Album może zainteresować również osoby, które cenią klasyczne opowieści grozy i historie przypominające dawne gawędy snute przy kominku.
Czy warto przeczytać Jakby odór diabła?
Warto, szczególnie jeśli szuka się komiksu grozy, który zamiast pokazywać fantastyczne potwory, pozostawia czytelnika z niepokojem i pytaniem o źródło zła. Jakby odór diabła łączy folklor, tragiczną nieuchronność i sugestywne czarno-białe ilustracje.








