Każde pokolenie ma własną „Odyseję”. Od Homera do Nolana

O mało której historii można powiedzieć, że jest epicka. Żeby zasłużyć na to określenie, powinna spełniać kilka warunków – musi zadziwiać rozmachem (czy to pod względem istoty samej opowieści, emocji których dostarcza, zaangażowanych w nią bohaterów czy fantazji włożonej w stworzenie jej świata). Bezwzględnie powinna nosić znamiona powieści uniwersalnej. Takiej, która nie opiera się upływowi czasu. Aktualnej dziś, sto lat temu, ale i za sto lat. 

Jedna z najważniejszych w historii literatury

Samo słowo „epicki” wywodzi się z greckiego épos, oznaczającego słowo, opowieść lub pieśń. Początkowo odnosiło się więc do eposów – rozbudowanych utworów opowiadających o losach bohaterów i wydarzeniach ważnych dla całych społeczności. Z czasem zaczęto używać go szerzej, jako określenia dzieł monumentalnych, pełnych rozmachu i uniwersalnych zagadnień. Współczesne znaczenie tego słowa wciąż nosi ślad tamtej tradycji.

Odyseja jest jednym z nielicznych utworów, które można bez wahania nazwać epickimi. Bez względu na to, czy zgadzamy się z motywacjami bohaterów, albo akceptujemy lub nie tamtejszy kodeks moralny, to pozycja która na stałe wpisała się w kanon światowej literatury. 

Odyseja, której nie zdążyłam poznać

Po raz pierwszy spotkałam Odyseusza w szkole – w urywkach, opowieściach o Cyklopie i okrojonych bez wyrzutów sumienia mitach w podręczniku języka polskiego. Zostałam zaznajomiona z koncepcją konia trojańskiego, długą podróżą do Itaki, syrenach o niecnych zamiarach oraz pomysłach na przechytrzenie jednookiego Polifema. 

Była to jednak historia niepełna i przez to niezrozumiała. Na przeczytanie całości nigdy nie było czasu, a sama nie zostałam wystarczająco mocno zmotywowana, żeby później (w czasach szkolnych) sięgnąć po nią z własnej woli.

Z perspektywy dziecka Odyseusz pozostawał więc niemal anonimową postacią z mitu – sprytnym człowiekiem manewrującym między zsyłanymi na niego przez bogów trudnościami. Dopiero dzisiaj widzę w nim bohatera wielowymiarowego. Człowieka zmuszonego do podejmowania trudnych decyzji, który częściej korzysta z rozsądku i przebiegłości niż z brutalnej siły.

A czy Odyseja Nolana jest epicka?

Nic dziwnego, że tyle emocji wzbudziła ekranizacja Christophera Nolana. Reżyser, który z monumentalności uczynił jeden ze znaków rozpoznawczych swojego kina, sięgnął po historię niemal stworzoną dla wielkiego ekranu. Odyseja została nakręcona w całości kamerami na taśmę IMAX – jako pierwszy pełnometrażowy film zrealizowany w ten sposób. 

Rozmach, zdjęcia i muzyka wbijają w fotel. Przez cały seans miałam poczucie emocjonalnego napięcia. Narracja jest gęsta i wyraźnie skondensowana, a mimo to nie odnosiłam wrażenia, że coś istotnego mi umyka. Wiem, że nie wszyscy podzielają mój entuzjazm, ale dla mnie jest to kino epickie i wybitne – takie, którego chętnie doświadczyłabym ponownie.

Ogromne znaczenie ma jednak miejsce seansu. To film domagający się kinowego ekranu, pełnej głośności i niemal całkowitego odcięcia od codziennych rozpraszaczy. Kilka godzin spędzonych na kanapie, z telefonem leżącym obok, mogłoby przynieść zupełnie inne wrażenia.

Nolan opowiedział tę historię językiem współczesnego widza, ale pozostawił nienaruszony jej najważniejszy trzon. Wojna okazuje się jałowym triumfem cudzej ambicji. Lata, które można było przeżyć u boku bliskich, zostają oddane walce o władzę, przemocy i pogoni za chwałą, z której nikt nie wraca niezmieniony.

(Odyseja Homera. Ilustrowany retelling, Barry B. Powell, ilustracje: Joanna Lisowiec, przekład: Jan Kabat, 2026 rok, Wydawnictwo PWN)

Po jaką Odyseję sięgnąć po filmie?

Film wzbudził we mnie tęsknotę za Odyseją Homera. Nie za poznanymi kiedyś fragmentami, lecz za całą historią – z jej niejednoznacznością i ciężarem podróży, która nie kończy się wraz z dopłynięciem do brzegu.

Dobrą drogą dla starszych dzieci i młodzieży może być Odyseja Homera. Ilustrowany retelling Barry’ego B. Powella. Amerykański badacz literatury antycznej nie ograniczył historii do zestawu najbardziej widowiskowych przygód. 

Jego prozatorska adaptacja zachowuje układ 24 ksiąg, a 60 ilustracji Joanny Lisowiec pozwala zobaczyć między innymi Polifema, Kirke, Scyllę, Charybdę i czekającą w Itace Penelopę. To pomost między prostymi opowieściami mitologicznymi a pełnym przekładem eposu – przystępnym, ale nietraktującym młodego czytelnika protekcjonalnie. 

Kod zniżkowy w księgarni PWN

Jeśli planujecie zakup tych lub innych pozycji z Wydawnictwa Naukowego PWN, warto pamiętać o moim kodzie rabatowym: BAJKOCHLONKA ! Obniża on cenę katalogową wszystkich książek papierowych PWN dostępnych na ksiegarnia.pwn.pl aż o 25%. Kod nie łączy się z innymi promocjami i jest ważny do 31.07.2026 r.

(Odyseja. Wersja nie dla dorosłych (2026) + Iliada. Wersja nie dla dorosłych (2025), Rosa Navarro Duran, ilustracje: Francesc Rovira, przekład: Aleksandra Jackiewicz, Wydawnictwo No Bell)

Homer w wersji nie tylko dla dorosłych

Młodszym odbiorcom, mniej więcej od ósmego roku życia, można zaproponować Odyseję. Wersję nie dla dorosłych Rosy Navarro Durán z ilustracjami Francesca Roviry. Autorka prowadzi dzieci przez spotkania z bogami i potworami, lecz nie zapomina o Penelopie, Telemachu ani o najważniejszym celu wędrówki – powrocie do rodziny. Jej adaptacja od lat funkcjonuje w wydaniach hiszpańskojęzycznych, a w Polsce ukazała się w 2026 roku nakładem wydawnictwa No Bell. 

Warto zestawić ją z wcześniejszą Iliadą. Wersją nie dla dorosłych. Czy trzeba poznać Iliadę przed Odyseją? Nie, ale zdecydowanie pomaga ona zrozumieć świat, z którego Odyseusz próbuje wrócić. Pokazuje konflikt napędzany gniewem Achillesa, pychą władców, honorem i zemstą. Sam epos kończy się jeszcze przed upadkiem Troi – na spotkaniu Achillesa z opłakującym syna Priamem – ale pozwala dostrzec, jak wiele cierpienia znajduje się za słowami „wojna trojańska”. 

Chciałabym wprowadzić własne dziecko w ten świat właśnie około ósmego roku życia. Nie tylko nauczyć je rozpoznawania symboliki konia trojańskiego, syren czy Cyklopa, lecz przede wszystkim opowiedzieć tę historię porządnie – inaczej niż w moim szkolnym doświadczeniu, w którym wielki epos został rozbity na garść oderwanych od siebie pojęć.

Sprawdzajcie dostępność tych książek na stronie Wydawnictwa No Bell.

Dlaczego każde pokolenie ma własną Odyseję?

Młodsi czytelnicy zobaczą w niej przede wszystkim epicką przygodę, potwory oraz pokaz odwagi i sprytu. Z wiekiem perspektywa zaczyna się jednak zmieniać. Dorosły odbiorca łatwiej dostrzeże opowieść o konsekwencjach złych decyzji, bezsensownym dążeniu do władzy, potrzebie bezpieczeństwa i tęsknocie za rodziną. O domu nie jako miejscu na mapie, lecz przestrzeni, w której człowiek czuje się spokojny i spełniony.

Nie przeszkadzają mi modyfikacje wprowadzane przez kolejnych twórców. Adaptacja nie musi być kopią oryginału. Jest również sposobem wyrażenia własnego głosu oraz próbą znalezienia języka zrozumiałego dla nowych odbiorców. Najważniejsze, aby pozostał nienaruszony rdzeń opowieści: człowiek powracający z wojny, walczący z losem i próbujący odzyskać życie, które pozostawił za sobą – dokładnie jak w filmie Nolan’a.

Klasyka przetrwa bez względu na kolejne adaptacje. To właśnie dzięki nim wciąż jednak żyje, zamiast jedynie zajmować miejsce w szkolnym kanonie. Po seansie, spektaklu albo przeczytaniu wersji dla dzieci chcemy wrócić do oryginału, porównać, co zostało zmienione, a co przekazano dalej. Każde pokolenie ma więc własną Odyseję. I każde, prędzej czy później, spróbuje odnaleźć drogę do tej pierwszej. 

Choć czy wiemy jaka była pierwsza? Homer nie potrafił pisać więc każda wersja Odysei jest jej adaptacją.

FAQ – Odyseja Homera, film Nolana i książki dla młodszych czytelników

Czy film Christophera Nolana jest wierny Odysei Homera?

Film Christophera Nolana zachowuje najważniejszy trzon eposu: podróż Odyseusza, jego zmagania z losem oraz pozostawioną Itakę. Jak każda ekranizacja wprowadza skróty i własne rozwiązania narracyjne, ale nie odbiera historii jej najbardziej znaczącego przesłania. To współczesna interpretacja Homera, a nie dokładne przeniesienie tekstu na ekran.

Czy warto przeczytać Odyseję po obejrzeniu filmu Nolana?

Tak. Film może stać się dobrym punktem wyjścia do poznania pełniejszej wersji historii. Lektura pozwala lepiej zrozumieć motywacje Odyseusza, rolę bogów, znaczenie poszczególnych prób oraz losy Penelopy i Telemacha. Umożliwia także porównanie, które elementy ekranizacja zachowała, a które zmieniła.

Dla kogo jest adaptacja Odysei Barry’ego B. Powella?

Adaptacja Barry’ego B. Powella sprawdzi się przede wszystkim w przypadku starszych dzieci i młodzieży, którzy chcą poznać całą historię Odyseusza, ale nie są jeszcze gotowi na klasyczny przekład eposu. To przystępny pomost między krótkimi opowieściami mitologicznymi a pełną wersją dzieła Homera.

Czym jest Odyseja. Wersja nie dla dorosłych Rosy Navarro Durán?

To adaptacja przygotowana z myślą o młodszych czytelnikach. Rosa Navarro Durán przedstawia najważniejsze przygody Odyseusza przystępnym językiem, zachowując postacie, wydarzenia i sens opowieści. Książka może pomóc dziecku poznać takie motywy jak syreny, Cyklop, koń trojański czy powrót do Itaki w szerszym kontekście.

Od jakiego wieku można czytać dziecku Odyseję?

Przystępne adaptacje można proponować dzieciom mniej więcej od ósmego roku życia, zależnie od ich doświadczenia czytelniczego i zainteresowania mitologią. W tym wieku opowieść może zachwycać przygodami, ekscytować potworami i sprytem Odyseusza, a jednocześnie stać się początkiem rozmów o wojnie, odpowiedzialności i tęsknocie za rodziną.

Czy przed Odyseją trzeba przeczytać Iliadę?

Nie jest to konieczne, ponieważ Odyseję można zrozumieć jako samodzielną historię. Znajomość Iliady pomaga jednak lepiej poznać świat wojny trojańskiej, jej bohaterów oraz wartości, którymi się kierowali. 

Czym różnią się Iliada i Odyseja?

Iliada skupia się na fragmencie wojny trojańskiej, gniewie Achillesa oraz konflikcie opartym na honorze, ambicji i zemście. Odyseja rozgrywa się po wojnie i opowiada o próbie powrotu do domu. Pierwszy epos dotyczy przede wszystkim wojny, drugi – jej następstw oraz trudności odzyskania dawnego życia.

Poprzedni wpis
Jakby odór diabła – pięć opowieści grozy do czytania przy włączonym świetle
Następny wpis
Aktywizujące książki dla dzieci od Labreto
Tags: +10, +100, +11, +12, +13, +14, +15, +16, +17, +18, +8, +9, 2025, 2026, adaptacje klasyki, Aleksandra Jackiewicz, Barry B. Powell, Christopher Nolan, Francesc Rovira, Homer, Iliada, Iliada dla dzieci, Iliada. Wersja nie dla dorosłych, Jan Kabat, Joanna Lisowiec, książki o mitologii, literatura młodzieżowa, mitologia grecka, mity, mity greckie, No Bell, Odyseja, Odyseja Christophera Nolana, Odyseja dla dzieci, Odyseja dla młodzieży, Odyseja film, Odyseja Homera, Odyseja. Wersja nie dla dorosłych, Odyseusz, PWN, Rosa Navarro Durán, Wersja nie dla dorosłych, wojna trojańska, wydawnictwo No Bell, Wydawnictwo PWN

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja