Nowości Julii Donaldson w Tekturce: Pies Detektyw oraz Co usłyszała biedronka? – czym się różnią i którą wybrać dla swojego dziecka?

Julia Donaldson należy do tych autorek, które potrafią nie tylko rozśmieszyć, ale które są wspaniałymi przewodniczkami dla najmłodszych po świecie literatury. Jej książki – od kultowego Gruffalo, przez Miejsce na miotle, aż po Karol Kleczka i jego ulubiona książeczka – stały się dla wielu rodzin początkiem czytelniczych rytuałów, na stałe wpisanych w plan dnia. Wydawnictwo Tekturka, które od pewnego czasu konsekwentnie wydaje przekłady Donaldson w bardzo udanych tłumaczeniach, wprowadziło właśnie dwa kolejne tytuły: Pies Detektyw oraz Co usłyszała biedronka?.

To książki zupełnie od siebie różne, choć obie opierają się na tym, co u Donaldson sprawdza się najlepiej: rytmie, humorze i wartościowej treści – podanej w sposób przystępny nawet dla trzylatków.

Tytuły: Co usłyszała biedronka, Pies detektyw
Autorka: Julia Donaldson
Ilustracje: Lydia Monks, Sara Ogilvie
Tłumaczenie: Barbara Supeł
Wydawnictwo: Tekturka
Rok wydania: 202

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją , dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: bardzo przyjemna

Pies Detektyw a Co usłyszała biedronka?

Już pierwsze czytanie ukazuje jak odmienne podejścia zastosowała Donaldson w tych dwóch książkach. Pies Detektyw to opowieść mocno osadzona w szkolnej rzeczywistości – mamy tutaj nauczyciela, klasę, dzieci, miejską codzienność oraz psa, który kocha zapach książek oraz z oddaniem rozwiązuje sprawy, gdy tylko wymaga tego sytuacja. Fabuła niesie więc ze sobą nie tylko detektywistyczną intrygę, ale i piękny wątek miłości do literatury: książki są tu przedmiotem troski, pasji oraz wspólnoty.

Z kolei Co usłyszała biedronka? została pomyślana w zupełnie innym tonie. To książka bardziej performatywna: pełna rytmu, powtórzeń, zabaw z dźwiękiem i dynamiką. Jej akcja ma miejsce na farmie, gdzie każde zwierzę odgrywa istotną rolę, a skromna i cicha biedronka okazuje się tą, która ma szansę najwięcej wpłynąć na przebieg wydarzeń. Humor wypływa tu z absurdalnych powtórzeń i dramaturgii, którą najmłodsi doskonale wyczuwają.

Jak dzieci reagują na te historie? Wspólny motyw… złodzieja

U trzylatka Co usłyszała biedronka? wywołuje początkowo nieśmiały uśmiech, a z każdą kolejną lekturą – ekscytację oraz salwy śmiechu. Zabawa polega na rozpoznawaniu zwierząt, ich odgłosów, przewrotnej roli cichej bohaterki i absurdalnych planów złodziejaszków. To historia, która angażuje, pozwala budować wyobraźnię przestrzenną oraz pokazuje, że w grupie siła!

Pies Detektyw oddziałuje na małych czytelników nieco inaczej – tu wciąga przede wszystkim fabuła. Interesuje je motyw kradzieży, poszlak, odkrywania winowajcy, a także sam bohater pies, który przywraca harmonię oraz jest pomysłodawcą najlepszych rozwiązań. Dorośli docenią, że Pies Detektyw jest w gruncie rzeczy książką o książkach, a jej zakończenie przypomina jak niezwykłe potrafią być miejsca, w których literatura przenika się z życiem.

Dla jakiego są wieku?

Różnice wiekowe są tutaj dość wyraźne zarysowane – choć obie książki można czytać już trzylatkom, to jednak jedna z nich posłuży młodym odbiorcom nieco dłużej.

Co usłyszała biedronka? – najlepsza dla maluszków i przedszkolaków

Rytm, powtarzalność, odgłosy zwierząt czy wyraziste ilustracje – to wszystko sprawia, że książka jest idealna dla dzieci już w wieku od 2,5 do 3 lat. 

Pies Detektyw – dla starszych przedszkolaków i uczniów szkoły podstawowej

W tej książce, choć także rymowanej, fabuła jest bardziej rozbudowana. Osadzenie akcji w szkole dobrze rezonuje ze starszymi dziećmi. Książka świetnie sprawdzi się nawet w pierwszych, drugich czy trzecich klasach szkoły podstawowej, ale i dla maluchów powyżej 3 lat – zwłaszcza, że zachęca do rozmowy o czytaniu, bibliotekach, miłości do książek, ale także o nie ocenianiu nikogo z góry.

Ilustracje – Lydia Monks oraz Sara Ogilvie

Pies Detektyw – ilustruje Sara Ogilvie; charakterystyczna kreska z konturami, pełna ruchu, idealnie współgrająca z fabułą o energicznym bohaterze. Rozkładówki są bogate w detale, które dzieci lubią wyszukiwać. Z kolei oryginalny sposób kadrowania sprawia, że tę książkę niezwykle interesująco odkrywa się także pod kątem wizualnym.

Co usłyszała biedronka? zilustrowała Lydia Monks, znana z intensywnych kolorów, mocnych kontrastów oraz łączenia rozmaitych faktur. To picturebook może mniej wymiarowy pod kątem budowania przestrzeni, ale niezwykle interesujący i bardzo czytelny graficznie dla maluchów.

Siła tłumaczeń

Warto to podkreślić: nowe przekłady od Barbary Supeł są niezwykle rytmiczne, płynne i przyjemne do czytania na głos. To ogromny atut w przypadku Donaldson, która buduje historie poprzez melodię języka. Nie wszystkie rymowane opowiastki są w stanie mnie ująć, ale te w wydawnictwie Tekturka zazwyczaj są bezbłędne.

Kiedy po którą z książek sięgnąć?

Obie książki są niezwykle wartościowe, ale każda odpowiada na inną potrzebę dziecka oraz rodzica. Co usłyszała biedronka? sprawdzi się doskonale na pierwsze czytania, zabawy dźwiękiem oraz wprowadzanie humoru w literaturze.
Pies Detektyw będzie idealny, gdy dziecko zaczyna interesować się historiami z fabułą. To książka, która będzie rosnąć z małym czytelnikiem. Razem tworzą przegląd tego, jak niezwykłą autorką jest Julia Donaldson. Ich dostępności sprawdzajcie na stronie wydawnictwa Tekturka.


FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

Od jakiego wieku są książki Pies Detektyw i Co usłyszała biedronka? Julii Donaldson?

Co usłyszała biedronka? najlepiej sprawdza się dla maluszków i przedszkolaków od około 2,5–3 lat, dzięki rytmowi i powtarzalnym odgłosom zwierząt. Pies Detektyw będzie odpowiedni dla dzieci 3+, ale pełnię uroku odkryją starsze przedszkolaki i dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej.

Czym różnią się te dwie książki Julii Donaldson?

Różnią się tematyką, dynamiką i formą. Pies Detektyw to opowieść fabularna z detektywistyczną zagadką i motywem miłości do książek. Co usłyszała biedronka? to historia o sile wspólnoty oraz o tym, jak czasami łatwo przechytrzyć… dorosłych.

Którą książkę wybrać?

To nie są książki konkurujące ze sobą. Co usłyszała biedronka? lepiej sprawdzi się dla młodszych dzieci, a Pies Detektyw będzie dobrym wyborem dla przedszkolaków i wczesnoszkolnych czytelników, którzy lubią fabułę i zagadki.

Czy te książki mają charakter edukacyjny?

Tak, ale w zupełnie inny sposób. Pies Detektyw zachęca do rozmów o książkach, bibliotekach, odpowiedzialności i współpracy. Co usłyszała biedronka? rozwija uważność, poczucie rytmu, rozpoznawanie dźwięków i wrażliwość na historię, która została opowiedziana w przewrotny sposób.

Czy to dobre książki do głośnego czytania?

Zdecydowanie. Co usłyszała biedronka? wręcz odgórnie narzuca czytanie teatralne z odgłosami zwierząt. Pies Detektyw także jest angażujący do czytania na głos, ze względu na dynamiczną akcję.

Poprzedni wpis
Hobbit: Tam i z powrotem – czy warto? Recenzja niezwykle oryginalnej gry Reinera Knizii
Następny wpis
Limitowane Walliamsy na prezent: Cwana ciotuchna i Mały miliarder w edycji z barwionymi brzegami
Tags: +3, +4, +5, +6, +7, +8, +9, 2025, Barbara Supeł, blog książkowy, Co usłyszała biedronka, Julia Donaldson, książka obrazkowe, książki dla dzieci, książki o książkach, książki rymowane, Lydia Monks, Pies detektyw, rymowanki, Sara Ogilvie, Tekturka, Wydawnictwo Tekturka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja