Kartonówki dla maluchów, które zawsze mogę polecić z czystym sumieniem? To te z ilustracjami Benjamina Chauda. Twórca znany jest przede wszystkim z malutkiego, różowego słonika Pomelo, ale nie tylko. Jego obrazki znajdziecie również w serii Sto porad, a także w autorskim cyklu o Skarpetce (np. Feralne urodziny ze Skarpetką).
W naszym domu zyskał uznanie przede wszystkim za ilustracje do Gili, gili – słówka z ostatniej chwili. Książki, która należała do pięciu najbardziej ulubionych naszego syna, gdy ten nie miał jeszcze dwóch lat. Wracaliśmy do niej niezliczoną ilość razy.
➜ Tytuły: Binta tańczy, Babo chce, Lalo gra na bębnie
➜ Autorka: Eva Susso
➜ Ilustracje: Benjamin Chaud
➜ Tłumaczenie: Katarzyna Skalska
➜ Wydawnictwo: Zakamarki
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: chudzina
➜ Dla kogo: dla najmłodszych , dla tych co sami jeszcze nie czytają, ale dużo już rozumieją
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Binta tańczy, Lalo gra na bębnie i Babo chce Evy Susso z ilustracjami właśnie Benjamina Chauda powróciły ostatnio na półki księgarń w formie kartonowych książek dla najmłodszych. Doskonale się sprawdzą mniej więcej od 6. miesiąca do 2. roku życia. To właśnie wtedy, gdy dziecko z większą uwagą zaczyna obserwować ilustracje, uczy się naśladować dźwięki i docenia powtarzalność, przy częstym wracaniu do tych samych tytułów lub serii.



Książki, które już znamy – teraz w bardziej optymalnej formie dla maluchów
Tak naprawdę tę serię mieliście szansę już poznać niemal 15-20 lat temu. Polskie wydania Binta tańczy, Lalo gra na bębnie i Babo chce debiutowały kolejno w: 2008, 2009 i 2010 roku jako większe książki obrazkowe. Teraz pojawiły się w mniejszym formacie i przede wszystkim z twardymi, kartonowymi stronami, które znacznie lepiej znoszą samodzielne wertowanie.
Bohaterami pozostaje ta sama rodzina: mama, tata, Binta, Lalo, Babo i Ajsza, a także pies oraz kura. Lalo wygrywa rytm na bębnie, Binta zaprasza wszystkich do tańca, a najmłodszy Babo chce poznawać świat. Historie składają się z pojedynczych słów, równoważników zdań, bardzo prostych sformułowań i całej masy dźwięcznych onomatopei. Dzięki tym ostatnim czytanie na głos sprawia mnóstwo frajdy – zarówno małym słuchaczom, jak i czytającym.




Dlaczego małe dzieci tak kochają tę serię?
Te trzy kartonówki bazują przede wszystkim na rytmicznym, prostym tekście, wyliczeniach, powtórzeniach oraz efektach dźwiękowych, która pomagają maluchom się skupić. Historie oparte są na mało skomplikowanych wątkach, z elementami pobudki, śniadania czy zabawy, które znajome są nawet bardzo małym dzieciom.
Nieprzypadkowy w tym projekcie jest też Benjamin Chaud. Narysowane przez niego postaci mają bardzo wyrazistą mimikę. Obrazki są humorystyczne i zawierają mnóstwo „smaczków”. Po przyjrzeniu się widać m.in. pieska, który łapie krople deszczu językiem (Lalo gra na bębnie), mrówkę zawiązującą przyjaźń z rodziną (Babo chce) czy też kurkę wyjącą do księżyca niczym wilk (Binta tańczy).




Jakie książki wybrać dla niemowlaka i roczniaka?
Jeśli szukacie pierwszych książek dla dziecka od około 6 miesiąca, roczniaka albo dwulatka, warto zwracać uwagę właśnie na takie cechy jak: kartonowe strony, niewielka ilość tekstu, powtarzalność, wyrazy dźwiękonaśladowcze i przejrzyste ilustracje, które jednak cechują się ciekawą estetyką oraz kolorami.
Binta tańczy, Lalo gra na bębnie i Babo chce spełniają wszystkie te warunki. Są proste, rytmiczne, zawierają szczyptę absurdalnego, cudownego poczucia humoru, a przy okazji oferują słuchaczom poczucie bezpieczeństwa. Można je czytać dziesiąty, dwudziesty, pięćdziesiąty raz – i ciągle czuć radość z obcowania z nimi. Świetnie sprawdzą się także jako prezent.
Sprawdzajcie dostępność serii na stronie Wydawnictwa Zakamarki.
FAQ – Binta tańczy, Lalo gra na bębnie, Babo chce
Dla jakiego wieku są książki Binta tańczy, Lalo gra na bębnie i Babo chce?
To seria dla najmłodszych dzieci. Najlepiej sprawdzi się mniej więcej od 6. miesiąca do 2.–3. roku życia, szczególnie na etapie intensywnego oglądania obrazków, naśladowania dźwięków i pierwszych prób samodzielnego przewracania stron.
Czy Binta tańczy, Lalo gra na bębnie i Babo chce to nowe książki?
Nie. To nowe, kartonowe wydania historii, które były wcześniej dostępne jako większe książki obrazkowe. Obecna forma jest lepiej dostosowana do najmłodszych czytelników dzięki grubym stronom i poręcznemu formatowi.
O czym są książki o Bincie, Lalo i Babo?
To proste historie z życia rodziny, w której pojawiają się m.in. mama, tata, Binta, Lalo, Babo i Ajsza, a także pies i kura. Każdy tom skupia się na jednej prostej aktywności lub potrzebie dziecka.
Czy te książki nadają się dla niemowlaka?
Tak. Niewielka ilość tekstu, kartonowe strony, wyraziste ilustracje, powtarzalność i onomatopeje sprawiają, że to dobre pierwsze książki do wspólnego oglądania i czytania z niemowlakiem.
Dlaczego onomatopeje są ważne w książkach dla małych dzieci?
Wyrazy dźwiękonaśladowcze są łatwe do zapamiętania i naśladowania. Zachęcają dziecko do aktywnego udziału w czytaniu, pomagają rozwijać mowę i sprawiają, że książka staje się bardziej rytmiczna.
Która książka z serii jest najlepsza na początek?
Każda jest indywidualną opowiastką, więc nie trzeba ich czytać w określonej kolejności. Warto wybrać tę, której temat najbardziej pasuje do zainteresowań dziecka – taniec, muzyka albo codzienne dziecięce potrzeby.








