Czy Louca poradzi sobie bez Nathana? Recenzja 12 tomu komiksu

Okładka komiksu Louca. Fenomenalny. Tom 12 Bruno Dequiera wydanego przez Egmont

Nie wiem, czy jest to jeszcze możliwe, ale akcja w serii Louca zagęszcza się coraz bardziej. Dwunasty tom przynosi kilka kluczowych zdarzeń, na które – nie ukrywam – jako czytelniczka i miłośniczka tej serii bardzo czekałam. Bruno Dequier znowu udowadnia, że komiks o piłce nożnej może być jednocześnie opowieścią o sporcie, historią o dorastaniu, komedią, dramatem oraz pełną napięcia przygodą.

Louca. Fenomenalny. Tom 12 to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z Pucharu Gryfów, dlatego zachęcam do zachowania chronologii podczas czytania. Louca wraca na boisko po dłuższej nieobecności i bardzo szybko okazuje się, że nie jest już tym samym chłopakiem, którego poznaliśmy w pierwszych tomach. Kiedyś był nieporadny i zakompleksiony. Teraz sprawia wrażenie zawodnika, którego trudno będzie… prześcignąć.

Tytuł: Louca. Fenomenalny. Tom 12
Seria: Louca
Scenariusz: Bruno Dequier
Rysunki: Bruno Dequier
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2026

Objętość: chudzina
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Louca osiąga szczyt swoich możliwości

Na boisku Louca jest szybki, skuteczny oraz zaskakująco precyzyjny. Bezbłędnie strzela do bramki, świetnie unika przeciwników i potrafi celnie podawać piłkę kolegom z drużyny. Feniksy walczą o awans do wielkiego finału Pucharu Gryfów, a obecność Louki może przesądzić o końcowym wyniku meczu.

Autor doskonale buduje napięcie. Sparing jest nie tylko sportowym wydarzeniem – to moment próby, w którym bohater musi pokazać, czy jego przemiana jest prawdziwa. Louca zdążył dać już popis swoich umiejętności na tyle spektakularny, że zrobiło się o nim niezwykle głośno. Pozostaje jednak najważniejsze pytanie: czy on naprawdę wierzy w siebie, a może za źródło swoich umiejętności uważa relację z bardzo nietypowym przyjacielem?

Seria komiksów Louca Bruno Dequiera – tomy od 1 do 12 ułożone w stos

Louca. Fenomenalny. Tom 12 – plansza z dziennikarzem Lazaro Pinatre w komiksie

Czy Louca umie grać bez Nathana?

Najciekawszy wątek tomu nie dotyczy więc samej piłki, ale relacji Louci z Nathanem. Przez całą serię niewidzialny przyjaciel był jego trenerem, wsparciem, głosem rozsądku i kimś, kto popychał go do działania. Teraz coraz wyraźniej widać, że Louca czerpie z tej relacji ogromną siłę. Może nawet zbyt dużą.

Bo jeśli Nathan w końcu miałby odejść, co zostałoby z pewności siebie Louki? Czy chłopak byłby w stanie zagrać bez niego?

To właśnie w tej części, Louca. Fenomenalny, komiks przypomina jak bardzo wielowymiarowa jest to historia. To opowieść o dojrzewaniu do samodzielności. O momencie, w którym trzeba przestać polegać wyłącznie na cudzym wsparciu i zacząć ufać temu, co samemu się wypracowało.

Fenomenalny, ale nadal niepewny

Louca zmężniał, wydoroślał i zyskał sportowy sznyt. Wydaje się pewny siebie, ale ta pewność ma bardzo niestabilne nogi. Dequier bardzo dobrze pokazuje, że dojrzewanie nie polega na tym, że nagle przestajemy się bać. Raczej na tym, że uczymy się działać mimo niepewności.

W dwunastym tomie znajdziecie więc to, co najlepsze w tym cyklu – szybki futbol, cięty humor, pierwsze zauroczenia, rywalizację i poczucie, że przed bohaterami szykują się bardzo poważne zmiany. 

Louca. Fenomenalny - Nathan jako duch wspierający Loucę na boisku

Louca. Fenomenalny. Tom 12 - efektowny strzał na bramkę podczas meczu

Komiks dla fanów piłki nożnej? Tak, ale nie tylko

Seria Louca ma w sobie ogromną lekkość. Plansze są dynamiczne, sceny meczowe czyta się niemal jak animację, a tempo kolejnych zwrotów akcji sprawia, że naprawdę trudno odłożyć tę pozycję na bok. To jeden z tych komiksów, które pochłania się szybko, z przyjemnością i z natychmiastową ochotą na kontynuację.

Nie trzeba być fanem piłki nożnej, żeby sięgnąć po Loucę. Sport jest tu ważny, ale nie najważniejszy. Najważniejsze są emocje: przyjaźń, strach przed porażką, potrzeba akceptacji, pierwsze uczucia i pragnienie, żeby wreszcie stać się kimś, kto nie ucieka przed własnym potencjałem.

Jeśli jednak lubicie piłkę nożną, lektura sprawi Wam jeszcze więcej przyjemności. Mecze w tej serii mają rozmach oraz dramaturgię, która świetnie wpisuje się w komiksową konwencję. 

Dynamiczna scena meczu Feniksów w komiksie Louca. Fenomenalny. Tom 12

Louca. Fenomenalny. Tom 12 - scena z Nathanem w szpitalu w komiksie Bruno Dequiera

Louca. Fenomenalny. Tom 12 – czy warto?

Zdecydowanie tak. Dwunasty tom potwierdza, że Louca to jedna z najlepszych współczesnych serii komiksowych dla starszych dzieci i młodszych nastolatków. Jest zabawna, emocjonująca, świetnie narysowana i coraz bardziej angażująca.

Louca. Fenomenalny oferuje wszystko, za co można kochać tę serię. To komiks dla czytelników, którzy lubią historie z ciekawymi bohaterami. Sprawdzajcie jego dostępność na stronie Wydawnictwa Egmont.

FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

O czym jest komiks Louca. Fenomenalny. Tom 12?

Louca. Fenomenalny. Tom 12 kontynuuje historię młodego piłkarza, który po wielu trudnościach wraca na boisko w imponującej formie. Feniksy walczą o awans w Pucharze Gryfów, a Louca musi zmierzyć się nie tylko z rywalami, ale też z własną niepewnością.

Czy trzeba znać poprzednie tomy serii Louca, żeby czytać tom 12?

Najlepiej czytać serię Louca po kolei, ponieważ dwunasty tom mocno rozwija wcześniejsze wątki, zwłaszcza relację Louki z Nathanem. Bez znajomości poprzednich części można śledzić sportową akcję, ale część emocjonalnych momentów będzie mniej czytelna.

Czy Louca. Fenomenalny to komiks tylko dla fanów piłki nożnej?

Nie. Piłka nożna jest bardzo ważnym elementem fabuły, ale seria Louca opowiada także o przyjaźni, dorastaniu, odwadze, rywalizacji i budowaniu pewności siebie. Dzięki temu mogą po nią sięgnąć również czytelnicy, którzy na co dzień nie interesują się futbolem.

Dla jakiego wieku jest komiks Louca. Fenomenalny. Tom 12?

To komiks odpowiedni przede wszystkim dla starszych dzieci i młodszych nastolatków, mniej więcej od 10. roku życia. Spodoba się czytelnikom, którzy lubią dynamiczne historie, sportowe emocje, humor i bohaterów przechodzących wyraźną przemianę.

Czy warto kupić Louca. Fenomenalny. Tom 12?

Tak, szczególnie jeśli znacie wcześniejsze tomy i chcecie zobaczyć, jak daleko zaszedł Louca od początku serii. To dynamiczny, emocjonujący i bardzo angażujący komiks, który świetnie sprawdza się dla dzieci lubiących przygody z humorem i sportową energią.

Tył okładki komiksu Louca. Fenomenalny. Tom 12 wydawnictwa Egmont

Poprzedni wpis
Młodzi detektywi w akcji – premierowa recenzja książki, napisanej przez policjantkę
Następny wpis
Prawdziwy japoński folklor – recenzja mangi Nonnonba Shigeru Mizukiego
Tags: +10, +11, +12, +13, +14, +15, +16, 2026, Bruno Dequier, Egmont, Egmont Polska, Klub Świata Komiksu, komiks dla dzieci, komiks dla młodzieży, komiks o piłce nożnej, komiksy 9+, Komiksy Egmont, komiksy sportowe, książki dla fanów piłki nożnej, Louca, Louca tom 12, Louca. Fenomenalny, Louca. Fenomenalny. Tom 12, Maria Mosiewicz, piłka nożna, piłka nożna dla dzieci, recenzja komiksu, Wydawnictwo Egmont

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja