Wydaje Wam się, że czytacie historię o zmaganiach z uprawą niewielkiego ogródka. Z każdą kolejną rozkładówką i kadrem zdajecie sobie jednak sprawę, że ogródek to tylko temat zastępczy. Coś, o czym się mówi, gdy nie chce się poruszać tych najbardziej bolesnych spraw.
Mangusta Joany Mosi jest opowieścią pozornie oszczędną, minimalistyczną, a jednocześnie pełną emocji, które wykraczają poza ramy werbalne. Główną bohaterką jest Julia – z jej ogródkiem oraz tajemniczym zwierzęciem, którego nikt poza kobietą nie widzi. Mangusta jednak niszczy jej sadzonki. Julia nie jest w stanie zrobić żadnego kroku, żeby definitywnie się z nią rozprawić.
➜ Tytuł: Mangusta
➜ Scenariusz: Joana Mosi
➜ Rysunki: Joana Mosi
➜ Tłumaczenie: Jakub Jankowski
➜ Wydawnictwo: Timof Comics
➜ Rok wydania: 2026
➜ Objętość: więcej niż sto
➜ Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
➜ Ocena ogólna: bardzo przyjemna
Kim jest Joana Mosi?
Joana Mosi to portugalska artystka wizualna, autorka komiksów i powieści graficznych związana z Lizboną. W swoich pracach chętnie opowiada o tym, co niewygodne, trudne do nazwania oraz ukryte pod powierzchnią codzienności. Mangusta jest jej pełną, dojrzałą powieścią graficzną, która pokazuje, jak dobrze autorka rozumie komiks jako medium ciszy i niedopowiedzenia.
Joana Mosi w wywiadach mówi o żałobie raczej jako o doświadczeniu uniwersalnym niż autobiograficznym (to na wypadek, gdybyście zastanawiali się, czy historia jest inspirowana życiem artystki). Podkreśla, że interesował ją szczególny etap żałoby: zaprzeczanie i dryfowanie obok własnego bólu, a nie terapeutyczna opowieść o „przepracowaniu” straty. Być może właśnie dlatego Mangusta sprawia wrażenie historii tak intymnej.


Matka, córka i rozmowy, które nie pomagają
Ten komiks stoi relacjami. Tą wysuwającą się na pierwszy plan jest relacja matki i córki. Matka Julii to kobieta zatroskana, kochająca, ale patrząca na młodą kobietę przez pryzmat swoich lęków, oczekiwań, przekonań oraz własnej, trudnej historii. Nie dostrzega, że jej troska może być odbierana jako osądzanie. Nie rozumie, że Julia czuje się nie tylko samotna, ale też osaczona, niesamodzielna, pozbawiona sprawczości i niedoceniana.
W tej relacji nie ma łatwego do scharakteryzowania konfliktu dobrej i złej strony. To z czym mamy do czynienia, to raczej bolesne rozmijanie się intencji ze skutkiem. Matka chce pomóc, ale nie potrafi słuchać swojego dziecka – córka z kolei potrzebuje bliskości, ale każdy kontakt z matką tylko pogarsza ich stosunki.
Kolejną, w interesujący sposób ukazaną relacją jest ta między Julią a jej młodszym bratem. Obydwoje znajdują się w trudnej sytuacji, jednak to mężczyzna czuje się bardziej przytłoczony brakiem możliwości wsparcia siostry. Choć spędza znaczną część dnia przed ekranem, zanurzony w grę – dostrzega znacznie więcej i jest bardziej świadomy rzeczywistości, niż jego siostra, która nie ucieka w technologię.
Mangusta jako niewidzialny przeciwnik
Tytułowa mangusta jest w tym wszystkim najbardziej znaczącym symbolem. Metaforą braku zrozumienia. Poczucia beznadziejności. W końcu – symbolem mężczyzny z przeszłości, którego obecność chce się odepchnąć, ale nie potrafi się tego zrobić.
To połączenie historii obyczajowej z reportażem przyrodniczym jest wyjątkowo przejmujące. Natura to przecież synonim życia i śmierci. Ciągłej przemiany, walki o przetrwanie. Mangusta w komiksie to drapieżnik, ale drapieżnik, który także chce żyć. Jeżeli będziemy się nad nim litować, zniszczy nasz ogródek i pozbawi plonów. Żeby ocalić rabatki trzeba zrobić tylko jedno – podjąć bardzo drastyczne kroki.


Komiks, który trzeba przeczytać dwa razy
Mangusta jest jedną z tych historii, które po zakończeniu aż proszą się o ponowną lekturę. Za drugim razem zupełnie inaczej odczytacie rozmowy między bohaterami, ich postawy. Choć już pierwsze zetknięcie z kadrami zrobi wrażenie. Joana Mosi przygotowała bowiem całe sekwencje, które opowiadane są tylko za pomocą obrazu: zapadanie się w pościel, próba uciszenia myśli alkoholem, ciała pozbawione twarzy, a mimo to pełne emocji.
Bohaterom czasem brakuje nosa, ust i oczu, ale wystarczy dynamika ciała oraz bogata gestykulacja, żeby spotęgować wrażenie słów, które postaci wypowiadają.
Mangusta to niebanalny komiks o żałobie. O tym, co dzieje się wewnątrz człowieka, który przechodzi trudne chwile, ale nie pozwala sobie pomóc. To opowieść o czasie, który nie leczy raz, tylko sieje większą ciszę i pustkę. Polecam go dorosłym odbiorcom.
Sprawdzajcie dostępność komiksu na stronie Wydawnictwa Timof Comics.
FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi
O czym jest komiks Mangusta Joany Mosi?
Mangusta to psychologiczny komiks o Julii, kobiecie mierzącej się z żałobą, samotnością i niezrozumieniem ze strony najbliższych. Tytułowa mangusta nie jest tu zwykłym zwierzęciem, ale symbolem niewidzialnego przeciwnika, z którym bohaterka próbuje walczyć.
Czy Mangusta to komiks o żałobie?
Tak, Mangusta jest niebanalnym komiksem o żałobie. Nie opowiada jednak o niej wprost, lecz przez gesty, ciszę, relacje rodzinne, powracające wspomnienia i symboliczny motyw niszczonego ogródka.
Dla kogo jest komiks Mangusta?
Mangusta będzie dobrym wyborem dla czytelników szukających dojrzałych komiksów psychologicznych. To propozycja dla osób, które doceniają historie o emocjach, żałobie, rodzinnych napięciach i narracji prowadzonej z równą intensywnością samym obrazem, jak i gęstymi dialogami.









