Rzadkie smaki – recenzja komiksu o jedzeniu i głodzie życia

Okładka komiksu Rzadkie smaki Rama V i Filipe Andrade’a wydanego przez Timof Comics

Wyruszamy w podróż, z której sporo osób nie wróci. Niektóre staną się ofiarą dla opowieści, inne inspiracją dla potraw, które były w nich zakorzenione tak mocno, że nie dało się ich wcześniej oddzielić od wspomnień oraz głodu. Rzadkie smaki Rama V i Filipe Andrade’a to komiks, który tylko powierzchownie można uznać za krajoznawczą wyprawę po Indiach. W rzeczywistości to bardzo głęboka historia o jedzeniu, pamięci, sztuce, śmierci i pewnego rodzaju zachłanności. Bo kto raz poznał smak życia, już na zawsze pozostanie głodny.

Tytuł: Rzadkie smaki
Scenariusz: Ram V
Rysunki: Filipe Andrade
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawnictwo: Timof Comics
Rok wydania: 2026
Objętość: więcej niż sto
Dla kogo: dla samodzielnych w czytaniu
Ocena ogólna: wybitna

Demon, który kręci dokument kulinarny

Rubin Baksh nie jest zwyczajnym smakoszem. Tak naprawdę to długowieczny demon o imieniu Bakasura – miłośnik jedzenia i ludzi, który marzy o stworzeniu filmu dokumentalnego w duchu Anthony’ego Bourdaina. Do realizacji tego pomysłu potrzebuje Mo, młodego, niespełnionego filmowca żyjącego w poczuciu porażki i w cieniu śmierci matki. Razem ruszają w drogę przez miejsca pełne smaku oraz historii, żeby uchwycić całą istotę… człowieczeństwa.

Po piętach depczą im jednak łowcy demonów, ale w zupełnie nie k-popowym wydaniu. Wraz z nimi pojawia się nawet wątek indyjskiego wiedźmina. Mamy więc cały pakiet z polowaniem, legendą, potworem oraz dość znaczącą kwestią – kto w całej tej historii najbardziej zasługuje na miano bestii. Bo choć Rubin, czy też Bakasura, bywa przerażający – przez większość swojej egzystencji patrzy na ludzi z zachwytem, jakiego my sami często nie potrafimy wobec siebie poczuć.

Chciałbym, żeby ludzkość zobaczyła się taką, jaką ja ją widzę. Żebyście zrozumieli, jacy jesteście piękni, jacy jesteście przepyszni.

Ram V, Rzadkie smaki, 2, str. 47

Plansza z komiksu Rzadkie smaki przedstawiająca demona Bakasurę i nawiązania do indyjskiej mitologii

Przepis na masala chai pokazany w komiksie Rzadkie smaki Rama V i Filipe Andrade’a

Indie – mapa smaków i opowieści

W Rzadkich smakach odwiedzamy realnie istniejące miejsca. Są pola chili w Mathanii, trochę przerysowane, a jednak oddające zachwyt, który można sobie wyobrazić, stojąc pośród czerwieni i palącego słońca. Jest Khari Baoli, targ korzenny w starym Delhi, nieopodal murów Dżama Masdżid, gdzie zapachy stają się powietrzem, którym oddycha miasto. Jest także chaotyczny, wielokulturowy Bombaj, który może być początkiem lub końcem całej historii.

Ram V i Filipe Andrade przede wszystkim jednak nie tworzą opowieści oderwanych od jedzenia. Jedzenie, próbowanie, gotowanie i wspominanie są częścią tej samej narracji. Potrawy stają się czymś, co przywołuje pamięć i ją utrwala. Tego rodzaju snuta opowieść, mocno osadzona w tych konkretnych miejscach, naprawdę mocno oddziałuje na czytelnika.

Komiks będący książką kucharską i filmem drogi

To, czego nie sposób zapomnieć z Rzadkich smaków, jest właśnie sposób ukazania etapu przygotowywania potraw. Proces gotowania bywa tu odwzorowany z dokładnością książki kucharskiej. W komiksie pojawiają się przepisy między innymi na: masala chai, dziczyznę w sosie z mathańskim chili, raan, smażony daal, ryż po syczuańsku czy paal payasam.

Przyznam szczerze, że nie podjęłam się (póki co) ich przetestowania. Brak mi talentu. Mam jednak w sobie bardzo silne przekonanie, że trzymając się ściśle tych przepisów, można wyczarować na talerzu coś magicznego. Zupełnie tak, jak coś niezwykłego stworzyli Ram V i Filipe Andrade.

Bo ten komiks, z konstrukcją rozmów między posiłkami, przywołuje trochę obrazek rodzinnego spotkania, podczas którego bliscy dyskutują sobie nad parującymi talerzami.  Bohaterowie również jedzą, gotują, przemieszczają się, opowiadają, wspominają i odsłaniają kolejne fragmenty siebie. Narracja jest przy tym bardzo filmowa. Retrospekcje mieszają się z futurospekcjami (flash-forward), czyli urywkami scen z przyszłości. 

Tak w życiu, jak w sztuce… Niektóre smaki powstają dzięki wysiłkowi, jaki należy włożyć, aby do nich dotrzeć.

Ram V, Rzadkie smaki, 2, str. 46

Strona komiksu Rzadkie smaki z planszą zapowiadającą dokument kulinarny Rubina Baksha

Kadry z komiksu Rzadkie smaki Rama V i Filipe Andrade’a z młodym filmowcem Mo podczas nagrywania

Rysunki Filipe Andrade’a

Warstwa wizualna Rzadkich smaków jest równie smakowita, jak wyobrażenia przygotowywanych w nim dań. To pełna wibrujących kolorów, detali ukrytych w plątanie kształtów, bardzo wyrazistych bohaterów opowieść, przecinana czarnymi stronami kolejnych rozdziałów.

Komiks ten ma przypominać film dokumentalny więc Andrade maluje filmowe kadry, troszcząc się zarówno o odpowiednie oświetlenie, jak i scenografię dla kluczowych postaci. Ta historia jest niezwykle intensywna pod kątem fabularnym, ale strona wizualna w żaden sposób jej nie ustępuje.

Bo mimo mroku i pomyślności, kryjących się w waszych duszach, każdego dnia podążacie za czymś większym od was samych.

Ram V, Rzadkie smaki, 4, Str. 94 

Dla kogo jest komiks Rzadkie smaki?

Rzadkie smaki to komiks dla czytelników, którzy lubią opowieści nieoczywiste: z pogranicza grozy, realizmu magicznego, mitologii, kina drogi i kulinarnego eseju. Nie jest to pozycja szybka ani prosta. To poruszają historia o poszukiwaniu autentyczności, zachłystaniu się rzeczywistością i jednocześnie – wychodzeniu ze stanu nicości, nieistnienia.

Bardzo polecam ją czytelnikom powyżej 16 lat. Sprawdzajcie dostępność Rzadkich smaków na stronie Wydawnictwa Timof Comics.

FAQ, czyli pytania, na które warto znać odpowiedzi

O czym jest komiks Rzadkie smaki?

Rzadkie smaki to komiks Rama V i Filipe Andrade’a o demonie Bakasurze oraz młodym filmowcu Mo, którzy wyruszają w podróż przez Indie, potrawy, wspomnienia i ludzkie historie. To opowieść łącząca mitologię, kulinaria, grozę, realizm magiczny i refleksję nad głodem życia.

Czy Rzadkie smaki to komiks o jedzeniu?

Tak, ale jedzenie jest tu czymś znacznie ważniejszym niż tylko elementem fabuły. W Rzadkich smakach potrawy, przyprawy, zapachy i proces gotowania stają się sposobem opowiadania o ludziach, ich pamięci, pragnieniach, stracie i kulturze.

Czy w komiksie Rzadkie smaki są prawdziwe przepisy?

Tak. W komiksie pojawiają się przepisy i bardzo dokładnie pokazane procesy przygotowywania potraw, między innymi masala chai, daalu, raanu, paal payasam czy dań z chili. Dzięki temu Rzadkie smaki momentami przypominają nie tylko komiks, ale także filmową książkę kucharską.

Komu polecam Rzadkie smaki?

Rzadkie smaki to komiks dla starszych czytelników, którzy lubią nieoczywiste historie z pogranicza fantasy, grozy i kina drogi. Spodoba się osobom szukającym komiksu ambitnego, zmysłowego, filmowego i pełnego symboli.

Czy warto przeczytać Rzadkie smaki?

Tak, szczególnie jeśli szukasz komiksu, który łączy piękną warstwę graficzną, kulinarną zmysłowość, indyjską mitologię i poruszającą opowieść o autentyczności. Rzadkie smaki to historia o jedzeniu, pamięci i głodzie życia, która zostaje w czytelniku długo po lekturze.

Tylna okładka komiksu Rzadkie smaki z opisem historii Rubina Baksha i Mo

Poprzedni wpis
Czy każdy może namalować obraz? Sprawdziłyśmy zestawy Davincified Paint by Numbers
Następny wpis
Modelarstwo kolejowe – poradnik dla początkujących i pasjonatów tworzenia makiet
Tags: +100, +16, +17, +18, 2026, Anthony Bourdain, Filipe Andrade, jedzenie, komiks, komiks amerykański, komiks grozy, komiks kulinarny, komiksy dla dorosłych, kuchnia, kuchnia Indii, Marceli Szpak, mitologia indyjska, przepisy, Ram V, realizm magiczny, recenzja komiksu, Rzadkie smaki, smak, Timof, Timof comics, Timof i cisi wspólnicy, Wydawnictwo Timof

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

O BAJKOCHŁONCE

Julita Pasikowska-Klica

Moja miłość do książek zrodziła się zanim jeszcze nauczyłam się czytać. Zapach świeżego druku
i szeleszczące kartki pełne przygód były dla mnie tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć.

Na co dzień sięgam po różne tytuły, ale to właśnie bajki mają w mojej biblioteczce miejsce szczególne.

Możesz dowiedzieć się więcej klikając w zakładkę o mnie!

Moja autorska książka

Pisz recenzje z Bajkochłonką!

Losowa recenzja